Komputeryzacja pisania – aplikacje i programy dla pisarzy

W czasach, gdy wszystko jest już skomputeryzowane, nawet proces twórczy, pisanie, nie jest w stanie tego uniknąć. Jestem fanem notatników i ręcznych zapisków, ale Jako facet nie potrafię też przejść obojętnie obok gadżetów elektronicznych. Istnieje wiele programów, aplikacji i edytorów tekstu. Zrobiłem ich przegląd i trzeba przyznać, że naprawdę mogą być przydatne podczas pisania. Większość z nich jest do siebie podobna, więc wspomnę tylko o kilku z nich.

Na początek Excel. Tak, to nie żart, stary dobry Excel, uwielbiany i nienawidzony przez pracowników biurowych. Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy z możliwości tego programu, a są one naprawdę olbrzymie, skoro można w Excelu zrobić nawet kolorowy rysunek mega robota z anime. O wykorzystaniu Excela do prac nad książką opowiadał Jakub Małecki podczas spotkania autorskiego w ramach Brave Festiwalu. Przyznaje się do tego również Michał Szafrański, autor Finansowego Ninja. Jak wykorzystać ten prosty i powszechnie dostępny program, trzeba już pogłówkować samemu. Ogrom funkcji, jakie w nim znajdziemy, można wykorzystać na wiele sposobów, których twórcy prawdopodobnie nie przewidzieli.

Word przez wiele lat był najpopularniejszym edytorem tekstu, i jednocześnie bardzo irytującym (to automatyczne poprawianie błędów, które często zamiast korygować, robiło błąd…) Bardzo długo nie istniała żadna godna uwagi alternatywa. Teraz mamy całe morze różnego rodzaju programów, a jednym z nich jest Movie Magic Screenwriter. Co prawda w nazwie ma słówko movie, czyli teoretycznie skierowany jest do twórców filmowych, ale równie dobrze może być wykorzystywany do stworzenia scenariusza, jak i powieści. Jest zaopatrzony w wiele szablonów, które wykorzystamy podczas pisania i modyfikowania już gotowych tekstów. Opcja SmartCheck likwiduje zbędne spacje. Program posiada też wiele narzędzi do sprawdzania pisowni w wielu językach i wyszukiwania słów bliskoznacznych. W Movie Magic Screenwriter można też oczywiście robić notatki i uwagi podczas pisania, korzystając ze specjalnych kart pomocniczych. Navidoc opcja, której już sama nazwa wskazuje, do czego może ona posłużyć, daje możliwość tworzenia konspektów oraz wyszukiwania i przenoszenia gotowych dokumentów. Najciekawszą funkcją jest iPartner, która umożliwia współprace z innym autorem poprzez Internet. Jedyny minus tej aplikacji to konieczność zakupu pełnej wersji. Tu do pobrania jedynie wersja testowa. Identycznych lub bardzo podobnych aplikacji znajdziecie jednak więcej, i część z nich jest darmowa.

Jeśli ktoś jednak nie chce korzystać z MMS, a ma problemy z pisownią i nie chce korzystać z korekty tekstu w edytorach, powinien zapamiętać nazwę Language Tool. To bezpłatna aplikacja online, która nie tylko wskaże nam błąd i zaproponuje kilka prawidłowych wersji, ale też wyjaśni, co jest nie tak, wskaże kolokwializmy i potoczne zwroty. Można też wybierać z kilkunastu języków albo pozwolić aplikacje samej zidentyfikować język, w którym napisano tekst.

Dla pisarza, który dopiero zaczyna, dla tych, którzy nie produkują książek taśmowo i nie może sobie pozwolić na podróżowanie, a opisuje miejsce, w którym nigdy nie był, idealnym narzędziem jest … Google Maps. Nie ruszając się sprzed komputera, można zobaczyć zabytki, piękne zakątki miast, odwiedzić miejsca, w których rozgrywa się akcja powieści.  Trzeba jednak pamiętać o tym, by sprawdzić datę ostatniej aktualizacji zdjęć i street viev, by potem wszystko grało z akcją naszego bestselera, a także o tym, że trzeba jeszcze znać środowisko o którym się pisze.

I na koniec coś pół żartem, pół serio. Plot Generator to jedna z kilku podobnie działających aplikacji. Do czego służy? Do pisania, a raczej generowania krótkich opowiadań. Mało prawdopodobne by ktoś korzystający tylko z takiej aplikacji został kiedykolwiek wielkim i cenionym pisarzem. To raczej zabawka, która jednak może posłużyć za inspiracje, gdy wątek nam się rwie, albo gdy nie wiadomo jak zacząć. Korzystanie ze PG nie jest też wcale takie proste. Aplikacja zawiera kilkadziesiąt pól, które musimy wypełnić co najmniej w połowie, by generator zadziałał. Co więcej, jeśli chcemy, by gotowy tekst miał ręce i nogi, trzeba mieć już z grubsza chociaż poukładany, zalążek pomysłu. Ciekawostką jest że w PG stworzymy nie tylko gotowe opowiadanie czy scenariusz, ale także mem.

 

Pomysłowość ludzka nie zna granic, nie zdziwię się, więc jeśli istnieją programy pisarskie, do których nie dotarłem, a które warte są uwagi. A jeśli jeszcze ich nie ma, to lada moment z pewnością powstaną takie, o których nam się nawet nie śniło. Tylko czy wtedy pisanie będzie jeszcze sztuką?


(Visited 148 times, 1 visits today)