6 składników dobrej powieści

Pojęcie dobrej powieści jest stosunkowo względne. Zależy od wielu czynników, na które w jakimś stopniu mamy wpływ. Będą to przede wszystkim upodobania czytelnika i jego zainteresowania, poziom intelektualny, warunki życia i wiele innych zmiennych. Są też jednak pewne stałe elementy dobrej powieści, na które już wpływu nie mamy, które też pozostają często powiązane z powyższymi czynnikami zewnętrznymi.

Temat

Nie musi być wyjątkowym, nieporuszanym dotąd nigdy przez nikogo problemem. Ważne by był ujęty w taki sposób, by zainteresował odbiorcę. Dobra powieść stymuluje czytelnika, niesie ze sobą jakieś wartości, które ten przyjmie, albo przyjrzawszy się im, odłoży na bok z wyjaśnieniem wiem, że jesteście, ale nie pasujemy do siebie

Wiarygodność

W dobrej powieści może pojawić się wszystko. Począwszy od potwora z kosmosu wyłaniającego się z ciemnego zakamarka w jakimś romansie, przez lądowanie statku kosmicznego na bazarze z zieleniną we wsi pod Słupskiem, na odnalezieniu własnego pradziadka w młodym jeszcze wieku, który dziesiątki lat spędził zamrożony gdzieś na dalekiej Syberii w kryminale noir. Istotne jest to, by autor opisał wszystko tak, że czytelnik uwierzy, iż mogłoby się to wydarzyć. Tu należy unikać schematyczności, by nie powielać zbytnio innych i samego siebie.

Bohater

To jeden z najważniejszych elementów powieści. Fabuła może być świetna, wykonanie również, zakończenie ekscytujące i zaskakujące, ale coś nie gra, gdyż postacie są blade, nieprzekonywujące, sztuczne. Bohater dobrej powieści jest niemal namacalny, może być naszym sąsiadem, albo kobietą, która stała za nami w kolejce do kasy i mamrotała coś pod nosem. Czytelnik nie musi ich lubić, ale musi czuć, że podobni im ludzie przechadzają się codziennie ulicami jego miasta. W kreowaniu dobrego bohatera powieści trzeba być też trochę psychologiem, by móc stworzyć swojego papierowego golema z charakterem, wadami i zaletami. Chłopi czy robotnicy nie powinni się zbyt kwieciście i górnolotnie wysławiać, a znowuż arystokracja czy naukowcy nie powinni porozumiewać się zbyt pospolitym językiem. Autorowi natomiast nie wypada pisać w taki sposób, by czytelnikowi sugerować, którego z bohaterów powinien polubić, z kim się utożsamiać. Czytelnik sam zdecyduje. Złe są również zbyt duże i częste uogólnienia, gdy autor wrzuca wiele różnych postaci do jednego worka. Czarny bohater jest pełen zła i pozbawiony ludzkich odruchów. Albo, gdy zdecydowana większość mężczyzn w powieści to megalomani, szowiniści traktujący kobiety protekcjonalnie, jak swoją własność. Kobiety w takich przypadkach zazwyczaj są w stu procentach niewinnymi, bezbronnymi ofiarami, otwartymi na świat posiadaczkami pełnych miłości i współczucia serc. W życiu tak to nie wygląda.

Miejsce akcji

 

Jeśli autor umiejscawia akcje książki w miejscach, w których nigdy nie był, to od razu da się wyczuć, i nie działa to na jego korzyść. Powinno się pisać o miejscach, które się samemu poznało. Prawdziwą plagą są w takich przypadkach stereotypy. Jeśli Skandynawia, to zimno, ciemno, wszyscy piją no i robią to nad fiordami. Jeśli już koniecznie akcja powieści musi rozgrywać się właśnie tam, to niech będzie to na przykład wyjątkowy rok morderczych upałów, albo wyjątkowo mroźnego, śnieżnego kwietnia w Rzymie. Podobnie rzecz się ma z tworzeniem wątków. Jeśli piszemy o problemach zawodowych pracownika stacji paliw, a nigdy na takiej nie pracowaliśmy i nie znamy nikogo, kto zarabiałby w ten sposób na życie, to od razu porzućmy temat. Brak pomysłów na ciekawie i wiarygodnie osadzoną fabułę z naszego własnego otoczenia jest najwyrazistszym znakiem, przestrogą, że pisarz powinien poszukać sobie innego zawodu.

Emocje

Po bohaterze, to jeden z trzech filarów dobrej powieści. Ich umiejętne dawkowanie czytelnikowi to niezwykle trudna sztuka. Nie dobrze jest, gdy od pierwszych stron z trudem powstrzymujemy łzy, a pod koniec, jeśli ktoś w ogóle wytrzyma takie napięcie, książka przypomina już bardziej materiałową chusteczkę do nosa. Nie można też przesadzać w drugą stronę, zachowując emocje tylko dla momentów zwrotnych, a pomiędzy nimi upychając jałowe strony.

Język, styl, warsztat

Trzeci z filarów prawdziwie dobrej powieści. Najbardziej delikatny i kruchy, a zarazem najmocniejszy. Pisarz powinien umiejętnie nimi operować, z prawdziwą chirurgiczną precyzją. Zbytnia oryginalność, poszukiwanie za wszelką cenę nowej formy, czy łączenie ze sobą gatunków literackich, które nigdy nie powinny być ze sobą w żaden sposób powiązane, mogą skutecznie zniechęcić do danego utworu, jak i całej twórczości danego pisarza.


(Visited 115 times, 1 visits today)