9 powieści młodzieżowych, nie będących Young Adult

W dużym skrócie Young Adult to gatunek literacki, w którym romans, dystopia i fantastyka wiążą się w jeden wątek. Bohaterami powieści skrywających się za tym tajemniczym zwrotem, są nastolatki, zazwyczaj przedwcześnie, i nienaturalnie, dojrzałe pod względem emocjonalnym. Czasem nawet dotyka to dużo młodszych bohaterów, jak na przykład w nieszczęsnej „Piątej fiali” gdzie dzieciaki, nawet te 10-12 letnie, włączone do armii, zachowywały się jak starzy, wojskowi wyjadacze, cisnąc w pokera. Generalnie, z kilkoma chlubnymi wyjątkami, potwierdzającymi regułę, jest to kiepska literatura. Wypacza spojrzenie, nie tylko na literaturę, ale co gorsza na życie i świat. A przecież książki dla młodzieży powstają od lat. Świetna, uniwersalna literatura, która dziś pozostaje coraz częściej w odwrocie, przegrywając z popularnością i łatwością odbioru wampirzych i kosmicznych sag. Przypomnijmy sobie kilka z klasycznych tytułów literatury młodzieżowej sprzed ery Young Adult.

1. Alfred Szklarski - "Seria o Tomku Wilmowskim"

Klasyczna już, chłopięca literatura, opowiadająca o przygodach nastoletniego Tomka Wilmowskiego. Akcja powieści rozpoczyna się na początku XX wieku, gdy tytułowy bohater ma lat 14. W klejonych tomach chłopak dorasta, dojrzewa, żeni się. Każdy z tomów serii rozgrywa się w innym zakątku świata. No prawie każdy, gdyż ostatnie dwa tomy stanowią wyraźną ciągłość narracyjną. Szklarski w swoich książkach, oprócz fantastycznych przygód, sympatycznych i realistycznych bohaterów, z którymi czytelnik dorasta, przemycił też trochę historii. Na przykład ojciec Tomka spiskował przeciwko Carowi, i musiał uciekać przed represjami. Wciągająca seria, w której kiedyś zaczytywało się całe pokolenie, nie tylko chłopcy, ale też i dziewczyny.

Książki z serii znajdziesz tutaj.

2. Bertha Clément - "Podlotek"

Typowo dziewczęca powieść. Jej bohaterką jest nastoletnia Hildegarda. Jest trzpiotowatą panienką, która ma w głowie fiu bździu. Autorka ukazuje jej przemianę w rozsądną, poważną pannę, jaką staje się w zderzeniu z szarą rzeczywistością.

3. Juliusz Verne - "Dwa lata wakacji"

Jedna z dwóch klasycznych powieści młodzieżowych autorstwa Verne. Bardziej klasyczną już się być nie da, więc jeśli ktoś nie zna tej książki, niech się nie przyznaje, albo schowa gdzieś i głęboko przeżywa swój wstyd. Fantastyczna opowieść o przygodzie, która wynikła przypadkiem. Uczniowie ze szkoły  Chairmana, w ramach nagrody za dobre wyniki w nauce, wybrali się w rejs dookoła Nowej Zelandii na pokładzie jachtu „Sloughi”. Ostatnią noc przed wypłynięciem wszyscy spędzają już na pokładzie. Rano okazuje się że nie znajdują się w bezpiecznym porcie, a są na pełnym morzu. Jak gdyby tego było mało, nadciąga sztorm, który spycha niedorosłych żeglarzy do brzegów nieznanego lądu. To będą wyjątkowe wakacje.

4. Juliusz Verne - "Dzieci Kapitana Granta"

Jedna z ulubionych książek dzieciństwa. Pochłonąłem ją kilkakrotnie, i równie często oglądałem świetną, filmową adaptację. W brzuchu odłowionego rekina zostaje znaleziona butelka z listem. Tekst jest częściowo nieczytelny, ale udaje się określić jego autora. Jest nim Kapitan Grant, którego statek zatonął w trakcie rejsu z Ameryki Południowej. O tym odkryciu dowiadują się syn i córka zaginionego, którzy postanawiają poprosić znalazcę listu o pomoc i wyruszyć w fascynującą oraz pełną przygód podróż, aby odnaleźć swojego ojca.

5. Irena Jurgielewiczowa - "Ten obcy"

Kultowa powieść mojego, i chyba nie tylko mojego, dzieciństwa. W czasach gdy nie było „Igrzysk śmierci”, niezgodnych, niepokornych, wampirzych księżniczek, była to jedna z pierwszych książek opowiadających o dziecięcym, nastoletnim buncie i problemach nastolatków.  Wciągała od pierwszych stron. Bohaterami powieści są Ulka, Pestka, Marian i Julek, którzy spędzają typowe wakacje poza miastem. Pewnego dnia, w swojej kryjówce na wyspie spotykają obcego chłopaka, Zenka. Początkowa niechęć i dystans zanikają, gdy dzieciaki poznają historię nowego znajomego. Postanawiają mu pomóc. Sprawa zaczyna się szybko komplikować, a Zenek okazuje się być kimś innym, niż na początku się wydawało.

Książkę znajdziesz tutaj.

6. Irena Jurgielewiczowa - "Inna"

Do domu Mariana i Julka, znanych z „Tego obcego”, na święta Bożego Narodzenia, przyjeżdża obca dziewczyna. Jest wychowanką domu dziecka. Trudną, zbuntowaną, nauczoną by nikomu nie ufać, i radzić sobie samej. Chłopcy są negatywnie do niej nastawieni, na co dziewczyna odpowiada również niechęcią. Rodzinna, świąteczna atmosfera, dużo cierpliwości i rozmów między rówieśnikami doprowadzają w końcu do tego że lody topnieją, dziewczyna otwiera się, i okazuje się że wcale nie jest taka inna.

Książkę znajdziesz tutaj.

7. Krystyna Siesicka - "Zapałka na zakręcie"

Mada poznaje chłopaka innego od wszystkich dotychczas jej znanych: jest nieufny, samotny, tajemniczy, niechętnie opowiada o sobie, szczególnie o przeszłości. Pociąga ją, ale jednocześnie odpycha. Fantastyczna powieść  o sprawach ważnych i niełatwych, o skomplikowanym języku uczuć, o tym jak trudno jest mówić o miłości, jak trudno spełniać czyjeś oczekiwania, nie zawieść zaufania najbliższych, a także o problemach uczuciowego dojrzewania. Co ciekawe, historia jest opowiedziana dwukrotnie. Najpierw z punktu widzenia Mady, potem chłopaka.  „Zapałka na zakręcie” jest częścią pierwszą trzytomowego cyklu o tym samym tytule.

Książkę znajdziesz tutaj.

8. Edmund Niziurski - "Sposób na Alcybiadesa"

Historia stara jak świat. Nauczyciele są przekonani, że uczniowie chodzą do szkoły, by się uczyć. Uczniowie jednak mają zupełnie inną wizję tego, co w życiu warto robić.  Chcąc poradzić sobie ze szkolnym problemem, próbują znaleźć sposób na nauczycieli, tak by małym wysiłkiem otrzymywać dobre stopnie. Niestety 8A stać tylko na to, by od starszych kolegów kupić sposób na niegroźnego nauczyciela historii, zwanego Alcybiadesem. Pełna zabawnych sytuacji, pierwszych miłosnych uniesień i pouczająca powieść. Jej autorem jest niegdysiejszy mistrz literatury młodzieżowej, Edmund Niziurski.

Książkę znajdziesz tutaj.

9. Karol May - "Winnetou"

Trylogia opowiadają o  przygodach  młodego wodza indiańskiego plemienia Apaczów, Winnetou,i jego białego przyjaciela, Old Shatterhand. Młodzieńcy zawierają braterstwo krwi, poprzez które – zgodnie z indiańskimi wierzeniami – „ich dusze wchodzą w siebie nawzajem i tworzą jedną jedyną”. Niezwykła przyjaźń sprawdza się podczas licznych przygód, jakie przeżywają Winnetou i Old Shatterhand, stając oko w oko z niebezpiecznymi plemionami Siuksów i Komanczów czy przeciwstawiając się podstępnym osadnikom lub stawiając czoła groźnym przestępcom przybywającym na Dzikim Zachodzie.

Książkę znajdziesz tutaj.

  • Serię o Tomku Szklarskim czytałam i uwielbiam! Nawet pierwszy tom mam na swojej półce. Świetna literatura przygodowa 🙂
    Co do Winnetou, ma też na swoim regale w dwóch tomach. Drugiego nigdy nie przeczytałam, bo przypadkiem dowiedziałam się, jak kończy się dla Winnetou.
    Książki Edmunda Niziurskiego uwielbiam 🙂 Czytałam w dzieciństwie i było mi smutno, jak już przeczytałam wszystkie z biblioteki. Najlepiej pamiętam Siódme wtajemniczenie i Sposób na Alcybiadesa. Zawsze chciałam być jednym z bohaterów 🙂
    Widzę, że dogadalibyśmy się 😛

  • Czytałam wszystkie, dosłownie wieki temu:) Nadal pamiętam „Zapałkę na zakręcie”, zrobiła na mnie wielkie wrażenie gdy miałam chyba dwanaście lat. Tomki pochłonęłam ja, pochłonęła córka a teraz pochłania syn. Maya za to lubi mój mąż.