Jak to widzą inni

„Azyl. Zapiski Stalkera” i „Turcja: obłęd i melancholia”

Tym razem bohaterem cyklu miał być reportaż z podróży do Czarnobyla, ale w sieci z trudem można znaleźć recenzje tej książki, a wśród tej garstki jedynie jedna wydaje się być ciekawa. Zatem Czarnobyl wystąpi dziś z koleżanką Turcją, która jak dotąd również nie doczekała się zbyt wielu tekstów krytycznych.

 

1.Korci mnie czytanie

Autorka bloga pisze o „Azylu”. Zainspirowana reportażem, sama odbyła podróż do Prypeci. Co prawda tylko wirtualną, ale za sprawą Street View możną poczuć się prawie jakbyśmy tam byli. Bez zbędnego ryzyka i wszystkich nieprzyjemności związanych z wchodzeniem i wychodzeniem ze strefy, przebywaniem na terenie skażonym itd itp. Tekst znajdziecie tutaj.

2.Matka Polka Czytająca

Ciekawie, ładnie, chociaż trochę zbyt ogólnikowo o „Turcji: obłęd i melancholia”. Recenzja tutaj.

3.Przekrój

Dawno nie czytałem tak dobrze napisanej recenzji, nie ważne czy to książki, płyty czy też filmu. Paulina Wilk pisze trochę jak sama Temelkuran, krótko, zwięźle i na temat. I udało jej się znaleźć w tej książce to czego ja nie widziałem, melancholię. Recenzja tutaj.

I to by było dzisiaj na tyle.

 


(Visited 48 times, 1 visits today)