Blogerzy polecają #4

Styczeń dobiegł końca. Pozostał nam jeszcze tylko jeden dzień. To odpowiedni moment na kolejny wpis z serii blogerzy polecają. Dziś tylko jedne gość. Piękna blogerka z pięknego i bardzo kulturalnego bloga, czyli Anna Fit z annafit.pl

Jeremi Przybora – Przymknięte oko Opaczności. Memuarów część I, II i III

Kiedy dostałam od Kuby propozycję napisania o swojej ulubionej książce, od razu wiedziałam, że będą to „Memuary” Jeremiego Przybory. Fanką całej ekipy zgromadzonej wokół Kabaretu Starszych Panów jestem od dawna, a literatura spod pióra Starszego Pana B zajmuje najważniejsze miejsce w mojej domowej bibliotece. Jeremi Przybora miał nie tylko niebanalny talent, ale też niebanalne życie – i właśnie zapisem jego losów (oraz mnóstwa społeczno-historycznych wątków wokół) jest ta publikacja. Dzięki niej możemy poznać nie tylko Przyborę, ale też potężny kawałek polskiej kultury. Zawiera mnóstwo anegdot, których bohaterami są aktorzy, pisarze, reżyserzy i bywalcy tak zwanych „salonów”. Z jednymi Przybora tworzył, z innymi pił wódkę, jeszcze z innymi odbywał podróże. Autor nigdy nie krył, że nie przepada za pogrążaniem się we wspomnieniach, a książka powstała tylko dlatego, że namówili go do tego znajomi z wydawnictwa Tenten. Dziś ta wspomnieniowa trylogia wydana w latach dziewięćdziesiątych jest trudna do zdobycia, ale doczekała się nowszych wydań. W 2006 ukazała się w nieco okrojonej formie, w postaci jednej książki pt. „Przymknięte oko Opaczności”, a w 2016 roku Znak wydał „Przymknięte oko Opaczności. Memuarów części wszystkie”. Jednak to ta pierwsza, przepięknie wydana wersja jest moją ukochaną. Na koniec należą się Wam pewne wyjaśnienia, ale najlepiej będzie, jak oddam głos Mistrzowi:

„Mój życiorys mógłby się komuś wydawać jednym pasmem dobroczynnych interwencji Opatrzności. Lecz chociaż przyznaję, że – pominąwszy to i owo – moje życie było w sumie szybkie, łatwe i przyjemne, nie sądzę bym, jak na przykład pewna moja ciotka, był ulubieńcem Nieba. (…) To  Opaczność, skuteczna konkurentka Opatrzności, parzy swym nieżyczliwym okiem na losy ludzkie i jakże często się jej udaje kierować nimi po swojemu, na opak”.