Małgorzata Rejmer

Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii

Błoto słodsze niż miód poraża okrucieństwem i rozpaczą, towarzyszącymi bohaterom książki przez całe niemal życie. Niejednokrotnie w oczach pojawiają się łzy i książkę Małgorzaty Rejmer trzeba odłożyć na bok, by zaczerpnąć oddechu. Potem znów można dać nura w te odmęty, pełne złamanych życiorysów i zagranicznych śmieci, które okazują się drogocennymi skarbami.

Spisane przez Rejmer historie fascynują i długo nie można o nich zapomnieć. Przede wszystkim poznajemy w nich niezwykłych ludzi, którzy przetrwali koszmar Hoxhy i rozpoczęli życie od nowa. Nie każdego na to stać, a jeszcze trudniej jest opowiadać o doznanych cierpieniach i niesprawiedliwościach, gdy rany wciąż się nie zagoiły, a swojego niegdysiejszego oprawcę można spotkać w kawiarni.

Nie tylko ludzkie losy tak intrygują, sprawiając, że mimo ciężkiej tematyki, nie sposób się oderwać od Błota słodszego niż miód. Małgorzata Rejmer pochylając się nad tematem albańskiego komunizmu, dołożyła swój puzzel do wielkiej, wciąż zmieniającej się układanki, jaką jest historia. Pisząc o czasach dyktatury Envera Hoxhy, zmienia także nasze wyobrażenie o tym ustroju, ukazując jego ekstremalną i zradykalizowaną postać.

Albania ledwie od kilku lat funkcjonuje w naszej świadomości, ale jako miejsce względnie tanich wakacji w pięknych okolicznościach przyrody. Pisarka przypomina nam, że to miejsce, jak każde inne, ma swoją przeszłość. Niemal czuje się te wszystkie ciosy, jakimi aparat represji, ale też indywidualni ludzie, obdarzali swoich sąsiadów, znajomych, przyjaciół i krewnych. Zewsząd otacza nas ucisk, bieda i nędza, ale bez rezygnacji, która często towarzyszy tym trzem chorobom ludzkości.

Lektura Błota słodszego niż miód skłania do wielu refleksji. Dotyczą one między innymi oblicza totalitaryzmu jako takiego, a w szczególności komunizmu i tego, jak różne są jego twarze. Albański komunizm, choć był tak różną odsłoną tej utopijnej i nierealnej wizji świata, miał i ma też pewne elementy wspólne z naszą rodzimą, kubańską, chińską, czy jakąkolwiek inną wersją. A właściwie jeden zasadniczy element. Brak rozliczenia się z przeszłością. W przypadku Albanii ani autorka ani jej czytelnicy, nie drwią i nie stawiają pod pręgierzem tych, którzy się tej sprawiedliwości domagają. Czemu więc w Polsce nie mogłoby być podobnie?

Błoto słodsze niż miód to niezwykły reportaż. Małgorzata Rejmer pisze w pięknym, zachwycającym, bardziej literackim niż reporterskim stylu. Uczuciowość i ogromna wrażliwość skrywają się w każdym zdaniu tak jak i namiętność żywiona wobec tego nieszczęsnego kraju i jego mieszkańców.

Wydawnictwo Czarne, 2018


(Visited 148 times, 1 visits today)