felieton

| Dodaj komentarz

Skup się!

Podobno jesteśmy w stanie skupić się średnio tylko na osiem sekund. Na dodatek żyjemy w permanentnym niedoczasie, w strachu przed stratą i marnowaniem tego cennego, nienamacalnego daru. W ciągłym pośpiechu wykonujemy nieraz kilka czynności naraz. Cierpi na tym jakość efektów naszej pracy, ale też my sami, gdyż często trzeba daną czynność powtórzyć. Chcąc zaoszczędzić czas, tracimy go. Można to zrozumieć, jeśli chodzi o pracę zawodową, ale to samo robimy ze swoim wolnym czasem, odbierając sobie przyjemność robienia czegoś dla przyjemności.

| Dodaj komentarz

Historia ekslibrisu

Powszechnie uważa się, że znaki własnościowe w książkach, czyli ekslibrisy, pojawiły się wraz z przyjęciem przez książkę formy kodeksu. Inne źródła mówią o tym, że ekslibris narodził się wraz z wynalazkiem druku przez Gutenberga. Biorąc pod uwagę fakt, iż druk został wynaleziony dużo wcześniej w Chinach, słuszniejsze byłoby stwierdzenie, że ekslibris to efekt upowszechnienia druku i słowa pisanego. To jednak też nie jest do końca prawdą.

| Dodaj komentarz

Czy bloger książkowy potrzebuje wydawcy?

Dyskusja o książkowej blogosferze nie ustaje. Niby wciąż poruszane są te same tematy, ale faktycznie ewoluuje i wchodzi na nowe tory. Podczas zeszłorocznych Śląskich Targów Książki dyskutowano między innymi o współpracy blogerów piszących o literaturze z wydawnictwami. W jej efekcie pojawiły się niezbyt optymistyczne wnioski. One znowóż skłaniają do refleksji, czy bloger książkowy w ogóle potrzebuje wydawcy?

| Dodaj komentarz

Idealne spotkanie autorskie

Idealne spotkanie autorskie? Czy takowe w ogóle jest możliwe? Ponieważ idealne spotkanie z twórcą, spełniłoby oczekiwania wszystkich przybyłych, nie jest możliwym przeprowadzenie takiego. Zawsze komuś coś będzie przeszkadzało, czegoś będzie za mało, za dużo, albo coś nie zadziała technicznie i przeszkodzi w odbiorze. Są jednak pewne rzeczy, nad którymi można popracować, przygotowując się do rozmowy z autorem, tak by, jak najbardziej zbliżyć ją do ideału.

| Dodaj komentarz

Udoskonalanie klasyki

Przed kilkoma tygodniami Polska jak długa i szeroka, wrzała z oburzenia. Na Narodowe Czytanie przygotowano specjalną, uproszczoną wersję Przedwiośnia Żeromskiego. Zbrodnia, hańba, degrengolada i zubożanie społeczeństwa. A cała sprawa dotyczyła uproszczenia języka, który uznano za zbyt trudny dla dzisiejszego czytelnika. Nikt nie ingerował w treść, nie poprawiał po autorze, ani nie wymyślił dalszego ciągu powieści. Tymczasem takie rzeczy dzieją się notorycznie i nikt nie staje w obronie udoskonalanych dzieł.

| Dodaj komentarz

Ciemna strona bloga. O wadach prowadzenia bloga książkowego

Każdy medal ma dwie strony, a kij dwa końce. Wiadomo. Nie inaczej jest z prowadzeniem własnej strony internetowej, bloga, czy sklepu internetowego, lub innej działalności, która wymaga od nas tylko komputera i miejsca na biurku. Blog z recenzjami książek, niewinne, przyjemne zajęcie, nie powinno dostarczać jego twórcy problemów. Niestety tak nie jest. Zbliżają się czwarte urodziny bloga i owych negatywów jest coraz więcej, choć całe szczęście nie przysłaniają one pozytywów.

| Dodaj komentarz

Drugie życie książki

Życie książki, jej tradycyjnej, papierowej formy, a dokładniej jej konkretnego egzemplarza, trwa stosunkowo krótko. Zwłaszcza jego ostatni etap. Od momentu, gdy autor siada przed komputerem, maszyną do pisania albo notesem, i utrwala pierwsze słowo, do czasu, gdy kupiony przez nas egzemplarz książki trafia po przeczytaniu, albo i bez, na półkę mija góra kilka lat. Wyjątek stanowią bestsellery, których życie jest przedłużane przez autorów, wydawców, marketing, ekipy filmowe i kolorowe magazyny. A co z resztą? W osiadającym na nich kurzu umierają zapomniane. A nawet jeśli o nich pamiętamy, to sięgamy po nie dla jakiegoś fragmentu, cytatu, sprawdzenia hasła do krzyżówki. Czasem zdarza się czytać którąś po raz drugi i kolejny, ale to bardziej przypomina wspomnienia o bliskim zmarłym. Bo książka prawdziwie żyje tylko wtedy, gdy jest dla czytelnika czymś nowym, czymś, co przeżywa po raz pierwszy.

| Dodaj komentarz

Egzorcyzmy ghostwritera

Kim jest Ghostwriter? Kimś, komu płacimy za napisanie za nas książki, artykułu, pracy naukowej, a nawet tekstu piosenki czy przemówienia. Najczęściej postać Ghostwritera jest kojarzona z celebrytami i ich autobiografiami, które poprawiają i piszą w ich imieniu, na podstawie umowy. Bycie takim duchem często ma miejsce również na uczelniach wyższych, przeważnie studentom, młodym doktorantom.

 

| Dodaj komentarz

Czy komiks to literatura?

Gdy miałem kilka i kilkanaście lat, a nawet już później, gdy byłem pełnoletni, komiks uważało się powszechnie za coś gorszego gatunku. Za rozrywkę dla głupków i niedorozwojów, a w najlepszym wypadku dla kogoś zaniedbanego kulturalnie. I trudno byłoby się z tym nie zgodzić. Wszystkie te marvelowskie serie o super bohaterach, o zmutowanych żółwiach i innych stworach, albo japońskie tasiemce o magicznych dziewczętach, pięknych chłopcach i zawziętej walce na śmierć i życie, często nie wiadomo o co, nie robią dobrego pr-u wśród tych, którzy tego typu treści nie tolerują. Ale komiksowi wcale nie jest tak daleko do literatury i książki.