inne

| Dodaj komentarz

Savoir vivre czytelnika

Książka towarzyszy nam od wielu stuleci. Z tej perspektywy wydawać by się mogło iż co jak co, ale wiedzę o obchodzeniu się z nią mamy w małym paluszku. Niestety jest zupełnie inaczej. Nie wspominając nawet o tym co wyprawiają niektórzy wydawcy i pseudo pisarze, wystarczy że przyjrzymy się temu, co sami robimy. Czas przypomnieć kilka prostych zasad savoir vivre czytelnika.

| Dodaj komentarz

„Zostańcie z nami”Marek Šindelka

W nowym cyklu, Jak to widzą inni?, będę podczytywać recenzje koleżanek i kolegów z innych blogów i portali. Będą to recenzje tytułów które sam przeczytałem i zrecenzowałem. Na pierwszy ogień idzie ostatnio przeczytany tomik „Zostańcie z nami”. Tylko trzy, a może aż trzy, ciekawe spojrzenia na tę samą, niezwykłą książkę.

| Dodaj komentarz

Co irytuje w polskiej literaturze współczesnej?

Ci z Was, którzy czytają mojego bloga od dłuższego czasu, z pewnością zauważyli stosunkowo niewielką ilość polskiej literatury wśród przeczytanych książek. To nie jest przypadek. Powiem szczerze, mam alergię na polską literaturę współczesną. Chętniej sięgnę po coś sprzed stu, i więcej lat, niż ostatnią książkę Pilcha, albo Bondę czy Mroza. Wiem że nie jestem w tym odosobniony, ale każdy ma swoje powody. Dziś pokrótce chciałby je Wam przedstawić.

| Dodaj komentarz

Biblioteczne skarby – czyli co można znaleźć wśród oddawanych zbiorów bibliotecznych i nie tylko

Gdy piszę biblioteczne skarby, myślę o skarbach w dosłownym tego słowa znaczeniu, jak i w przenośni. Ostatnio głośno było o sytuacji, która miała miejsce w Mediatece, jednej z filii wrocławskiej Miejskiej Biblioteki Publicznej. Napisała o tym autorka bloga Lustro Biblioteki, potem Fakt, wreszcie Wyborcza Wrocław, i może jeszcze kilka innych mediów. A wszystko za sprawą tajemniczego delikwenta, który przez wrzutnię, tak zwany trezor, oddał książki wypożyczone 37 lat temu. Sprawa nietypowa i w pewnym sensie zabawna. To jednak wcale nie były najbardziej dziwne i oryginalne znaleziska, jakie trafiły do trezora, jakie znajdowaliśmy w bibliotece. A było tego sporo.

| Dodaj komentarz

Nieznane utwory znanych pisarzy

Raz na jakiś czas w mediach pojawiają się elektryzujące informacje o odkrytych, nieznanych dotąd utworach znanych pisarzy. Tak było z „Wilkiem” Marka Hłaski, oraz „Idź, postaw wartownika” Harper Lee i kilkudziesięcioma wierszami Rafała Wojaczka. To tylko trzy najgłośniejsze przykłady z ostatnich lat, a takich sytuacji było znacznie więcej. Niedawno do grona autorów „publikujących” zza grobu dołączyli między innymi J.R.R. Tollkien  i Edith Wharton.

| Dodaj komentarz

Jane Austen była lesbijką?

egendarna powieściopisarka, Jane Austen, była lesbijką? Do takiego wniosku można dojść czytając wypowiedzi Lucy Worsley, prezenterki BBC. Czy to prawda? Być może dowiemy się tego z biografii pisarki, nad którą Worsley pracuje.

| Dodaj komentarz

Awantura o lekturę

To co się dziś dzieje wokół szkół, a ostatnio szczególnie w kontekście lektur i nowej podstawy programowej dla szkół średnich, byłoby zabawne, gdyby nie było tak przerażające. Kiedy rok temu pomagałem mojemu bratankowi, wtedy uczniowi szóstej klasy, podczas odrabiania zadania domowego z historii, ze zdziwieniem zapytałem czy to aby na pewno jego podręcznik, bo zadania były skonstruowane na poziomie klas 1-3. Kto w ogóle słyszał żeby historii nauczać metodą zadań domowych?

| Dodaj komentarz

Warsztat pracy blogera książkowego

We wrześniu minie dziesięć lat, odkąd zawodowo doradzam ludziom jakie książki czytać, a jakie wetknąć pod kanapę. Piszę o nich znacznie krócej, bowiem październik przyniesie dopiero trzecie urodziny bloga. Czy mogę o sobie powiedzieć że jestem już doświadczonym blogerem? Na pewno wiem o  tym dużo więcej niż jeszcze półtora roku temu, nie wspominając nawet o początkach. Gdybym mógł się na chwile przenieść w czasie, i pomóc sobie z października 2014 roku, powiedziałbym tamtemu sobie o kilku niezbędnych rzeczach, które według obecnego mnie są niezbędne dla blogera książkowego.  Nie zrobię tego jednak, ale mogę opowiedzieć Wam jak wygląda mój warsztat pracy blogera książkowego.

| Dodaj komentarz

Osiem problemów czytelników książek

Zastanawialiście się kiedyś, ile problemów przysparza czytanie książek? Tak, tak, o zaletach i profitach nie zapominamy, ale są też ciemne strony tej szlachetnej rozrywki, które, może nie niszczą nam życia, ale są jak małe igiełki wbijane pod skórę. Boli, krwawi, nie umrzemy od tego, ale jest to na tyle upierdliwe że czujemy dyskomfort.

| Dodaj komentarz

Kurs kreatywnego pisania. Czy warto?

Podobno pisania nie można się nauczyć. Podobno pisarzem się człowiek rodzi, i albo odkryje w sobie talent, albo nie. Podobno, ale czy aby na pewno? Skoro można się nauczyć prowadzić samochód, jeździć na rowerze albo łyżwach, albo zostać sportowcem, to chyba można również nauczyć się pisać. Czyż właśnie nie tego, między innymi, uczymy się na lekcjach języka polskiego? Oprócz czytania ze zrozumieniem, analizy utworów literackich i nauki gramatyki, od pierwszych chwil w szkole uczymy się pisać teksty. Od prostych wypowiedzi pisemnych, przez wypracowania, rozprawki, na maturze skończywszy. Czemu zatem nie kontynuować nauki właśnie na kursach kreatywnego pisania, czy też pisania powieści?

| Dodaj komentarz

Czym jest dzisiaj biblioteka?

Biblioteki istnieją od tysięcy lat. Różne były ich dzieje. Bywało że wielkie zbiory wiedzy i myśli ludzkiej znikały bezpowrotnie, jak Biblioteka Aleksandryjska. Inne funkcjonują od dziesiątek lat, a nawet stuleci, z mniejszym lub większym powodzeniem. Obecnie zauważalna jest tendencja do zamykania małych, osiedlowych biblioteczek, i tworzenia dużych placówek, bardziej przypominających domy kultury. Jednym się to podoba, inni widzą w tym samo zło. Jednym i drugim nie można odmówić racji.

| Dodaj komentarz

Dlaczego piszę o książkach?

Dlaczego zacząłem pisać bloga o książkach? Bo tego, z jakiego powodu czytam nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać. A jeśli jednak trzeba, to w wielkim skrócie czytanie jest fajne, i to najlepsza rzecz jaką ludzkość wymyśliła. Więc co mnie skłoniło do pisana o książkach? Żeby udzielić dokładnej odpowiedzi, muszę cofnąć się w czasie o jakieś dwie, może trzy dekady (Boże! Ja już tak długo żyję?!)