Co w księgarni szeleści – listopad 2016

W tym miesiącu w wśród zapowiadanych nowości wydawniczych, najwięcej uwagi zwracają powieści fantastyczne i scifi. To czysty przypadek, zupełnie nie związany z tajemniczą aurą przedostatniego miesiąca roku. Dziadów obchodzić nie będziemy, choć szkoda, bo wolałbym to, niż ślepo poddające się zachodnim modom dzieciaki, w głupich przebraniach pukające do drzwi. Zatem trochę poczytamy i pofantazjujemy.

1.Rachel Caine „Wielka biblioteka. Tom 1 Atrament i krew”

Mam alergię na podobne fabuły. Bardzo często zapowiadają się ciekawie, by już w pierwszym, drugim rozdziale pokazać że jedyne do czego się nadają to oszczędność na kupnie papieru toaletowego. Myślę że tym razem jednak warto się skusić. Rzecz dzieje się w przyszłości, właściwie to już prawie pojutrze, bo w roku 2020. Biblioteka Aleksandryjska, skarbnica wszelkiej wiedzy starożytnego świata, nie spłonęła i wciąż istnieje. Jest bezwzględną i potężną organizacją, mającą swoje filie w każdym wielkim mieście. Kontroluje dostęp do wiedzy i informacji, a posiadanie książki na własność jest surowo zabronione. Jess Brightwell pochodzi z rodziny przemytników. On, jego ojciec i starszy brat, który swoją profesję przypłacił życiem, szmuglują książki dla swoich bogatych klientów. Teraz ma zostać szpiegiem rodziny w Wielkiej Bibliotece, która skrywa nie tylko wiedzę, ale także straszliwą tajemnicę, zagrażającą wielu ludziom.

2. Takashi Hiraide „Kot, który spadł z nieba”

Japończycy kochają koty. Figurki Maneki Neko (kotka z podniesioną łapką), częsta obecność tych futrzaków w wytworach popkultury, jak i kultury wysokiej… Powieść Takashiego Hiraide opowiada o kocie, dokładniej kotce Chibi, czyli po prostu małej, która niespodziewanie pojawia się w życiu młodego, zapracowanego i niemającego dla siebie czasu małżeństwa. Małżonkowie zaczynają rozmawiać o przybyszu, opiekować się nią, traktować jak członka rodziny. Zyskują szansę na uratowanie samych siebie i swojego związku. 
3. Ursula K. Le Guin „Rybak znad morza wewnętrznego”
Gratka dla fanów twórczości pisarki. Zbiór opowieści nawiązujących zarówno do Ziemiomorza jak i Ekumeny, który w polskim przekładzie ukazuje się po raz pierwszy. To pięć historii rozgrywających się w fascynujących światach wykreowanych przez mistrzynię fantastyki i scifi. Kto zna choć trochę jej twórczość, ten wie że to pozycja obowiązkowa. Ci z Was, którzy jeszcze nigdy nie zetknęli się w żaden sposób z prozą Le Guin, muszą koniecznie zacząć od Ziemiomorza, albo Ekumen, by potem spokojnie sięgnąć po to tomiszcze, składające się z pięciu powieści,
4. Henry James „Echo”
Kolejna listopadowa premiera, która po polsku okazuje się z wieloletnim opóźnieniem. Pan Dosson
wraz z córką Delią i Francie przyjeżdża do Paryża. Podczas długiej podróży morskiej z Ameryki do Europy, poznają George’a Flacka, młodego dziennikarza, który zna Paryż bardzo dobrze i oferuje swoją pomoc podczas zwiedzania. Młodzieniec jest zauroczony jedną z córek. Pech sprawia że dziewczyna zakochuje się z wzajemnością w innym, i zgada się zostać jego żoną. Flack próbuje temu przeszkodzić. Komedia sytuacyjna, i zarazem satyra na snobizm wyższych sfer. Może być ciekawie.
5. Scott Stambach „Niewidzialne życie Iwana Isajenki”
Iwan ma siedemnaście lat, błyskotliwy umysł i bardzo wisielcze poczucie humoru. Od urodzenia przebywa w specjalnym szpitalu na Białorusi, ponieważ jest zdeformowany fizycznie. Z nudów Iwan namiętnie czyta książki, a codzienność zmienia w grę, manipulując zdarzeniami i ludźmi. Pewnego dnia do szpitala trafia Polina. Piękna dziewczyna burzy porządek Iwana, podkradając mu książki. Początkowa niechęć przeradza się w zaciekawienie, fascynację i wreszcie miłość.
6. Joan Sfar „Nie musisz się mnie bać”
Powieść graficzna, komiks. Po takie tytuły też warto sięgnąć od czasu do czasu, zwłaszcza gdy jest to
coś ambitniejszego niż kolejna historia superbohaterów. Opowieść o miłości, ale nie kolejnej łzawej love story. To portret miłości, współczesnego związku, przyjaźni, sztuki, religii. Nie znam wcześniejszych dokonań Joan Sfar, ale okładka przemawia do mnie, Chętnie zrobię sobie przy niej przerwę.
7. N.K. Jemisin „Piąta pora roku”
Bezruch to rozległy, spokojny kontynent. Spokój ten zostaje nagle zakłócony. Ziemia się trzęsie, i kontynent dzieli szczelina, sięgająca głęboko w ziemię. Pył, efekt kataklizmu, wznosi się w powietrze i niedługo przykryje niebo na długie lata. Kontynent staje u progu wojny o dostęp do wody, światła i pożywienia. Na tym tle rozgrywa się dramat matki, Essun, której zamordowano syna i porwano córkę. Kobieta przemierza zrujnowany świt w poszukiwaniu porywaczy. Zrobi wszystko by ją odzyskać. Czytałem już jedno opowiadanie osadzone w tym świecie, i przyznaję że zrobiło na mnie spore wrażenie.



(Visited 10 times, 1 visits today)