Co w księgarni szeleści – luty 2018

Luty odrobinę rozczarowuje, pod względem ciekawych książek na półkach księgarń. Dużo za dużo literatury młodzieżowej, popularnej i bardzo nisko popularnej. Z trudem znalazłem wśród nich kilka perełek. Jest ich tylko pięć, w tym aż trzy tytuły z gatunku literatury faktu. Zapraszam.

1. J.D. Vance - "Elegia dla bidoków. Wspomnienia o rodzinie i kulturze w stanie krytycznym"

Historia Vance’ów zaczyna się w pełnych nadziei latach powojennych. Dziadkom autora, bidokom z Jackson, w stanie Kentucky, udało się awansować do klasy średniej, a ukoronowaniem sukcesu stał się J.D., który jako pierwszy zdobył dyplom wyższej uczelni. Czy zdołał uciec od spuścizny przemocy, alkoholizmu, biedy i traum, tak typowych dla rejonu, z którego się wywodzi? Szczera i bezpretensjonalna opowieść Vance’a o dorastaniu w biednym miasteczku w „pasie rdzy”, to również niezwykle aktualna analiza kultury pogrążonej w kryzysie – kultury białych Amerykanów z klasy robotniczej. O zmierzchu tej grupy społecznej, od czterdziestu lat ulegającej powolnej degradacji, powiedziano już niejedno. Nigdy dotąd jednak nie opisano jej z takim żarem, a zwłaszcza – od środka.

Wydawnictwo Marginesy, 15.02.2018

2. Iza Michalewicz - "Zbrodnie prawie doskonałe "

Lubisz czytać kryminały? To tak jak jeden z policjantów z Archiwum X. W nich prawda zawsze wychodzi na jaw, policjanci wygrywają, a sprawiedliwości staje się zadość. Ale w prawdziwym życiu nie zawsze tak bywa. Krakowska sprawa „skóry”, bestialskie morderstwo premiera Jaroszewicza, dziwne „samobójstwo” młodej dziewczyny w Łodzi – te i inne sprawy łączy jedno: ofiarom w brutalny sposób odebrano życie, a sprawcy długo pozostawali lub nadal pozostają nieuchwytni. Gdy działania policji, prokuratury i sądów zawodzą, policjanci z Archiwum X, tajnych zespołów do spraw niewykrytych zabójstw, są dla rodzin ofiar ostatnią nadzieją. Reporterka Iza Michalewicz jako pierwsza dotarła do akt sądowych, zyskała zaufanie policjantów, świadków i rodzin ofiar. W trzymających w napięciu reportażach, z niezwykłą dbałością o szczegóły, opisuje zbrodnie (prawie) doskonałe. Ujawnia motywacje i metody działania morderców, przybliża sylwetki tych, którzy ich ścigają. I uparcie szuka odpowiedzi na dręczące ją pytanie: czy to możliwe, że o naszym życiu i śmierci, zbrodni i karze nieraz decyduje zwykły przypadek?

Wydawnictwo Znak, 28. 02.2018

 

3. Giuseppe Tornatore - "Korespondencja "

Powieść opowiadająca o związku, który rodzi się w wirtualnym świecie, jest bardzo na czasie.  Ed Phoerum, dojrzały mężczyzna, światowej sławy astrofizyk, ma żonę i dwójkę dzieci. Amy Ryan jest studentką fizyki, która utrzymuje się z pracy kaskaderki. Spotkania kochanków są rzadkie i potajemne, codzienność ich związku to głównie kontakty wirtualne. Ta sieć stopniowo ich przenika, przejmuje nad nimi kontrolę i przenosi ich uczucie poza realną rzeczywistość. Giuseppe Tornatore snuje kunsztowną miłosną intrygę, a przy okazji stawia ważkie pytania czym jest miłość w epoce wszechobecnego Internetu i czy wirtualna obecność jest w stanie zastąpić prawdziwą relację z żywym człowiekiem.

Dom Wydawniczy Rebis, 13.02.2018

4. Maciej Jarkowiec - "Powrócę jako piorun. Krótka historia Dzikiego Zachodu"

Russell Means był najsłynniejszym, najbarwniejszym i najwścieklejszym aktywistą indiańskim ostatniego półwiecza. Barowy zabijaka, buntownik żyjący poza systemem, aktor i celebryta stał się głosem indiańskiej rewolucji. Jednak reportaż Macieja Jarkowca to więcej niż awanturnicza biografia indiańskiego wodza. To przede wszystkim wstrząsająca opowieść o losie amerykańskich Indian. Bohater książki staje się przewodnikiem po ciemnych zakamarkach amerykańskiego mitu i zmusza czytelnika do innego spojrzenia na historię USA.

Agora, 15.02.2018

5. Jiří Sádlo - "Pusta ziemia "

Pusta Ziemia to poetycka podróż po czeskich przedmieściach, zapisana w formie dziennika. Jiří Sádlo, czeski naukowiec i eseista, przez trzy pory roku prowadzi czytelnika po wyjątkowym świecie, jakiego nie zna nawet największy polski czechofil.

Wydawnictwo Manufaktura Słów, 07.02.2018

  • Adrian Nowik

    Ja czytałem Elegię dla bidoków w oryginale i trochę mnie śmieszą te napuszone recenzje. Z niektórych opisów wygląda jakby to była jakaś pseudonaukowa rozprawa, napisana przez zarozumiałego prawnika, a tak nie jest. Może i ma gorzką wymowę i pokazuje upadek białej klasy robotniczej, a nawet fenomen Trumpa blablabla… ale przede wszystkim świetnie się ją czyta. Napisana w lekkim stylu, prostym językiem. Jest pełna ciekawych ludzi, zabawnych historii, anegdot. Pewnie, że trochę gorzka ale też dość uniwersalna, bo jak porównać niektóre wątki, to jeden do jeden jak u nas w Polsce.