Co w księgarni szeleści – maj 2016

Już po raz piąty zapraszam Was na subiektywne zestawienie nowości wydawniczych. Tym razem skromnie, bo i od czytania czasem trzeba odpocząć. Niemniej jednak wciąż nie zarzucam poszukiwań ciekawej, wartej uwagi literatury, do czego i Was zachęcam. Wasze propozycje mile widziane w komentarzach.

1. Iza Klementowska „Szkielet białego słonia”
Mozambik. Kraj, który jako jedna z ostatnich portugalskich kolonii w Afryce odzyskał niepodległość. Niepodległość krwawo opłacaną, najpierw wojną z kolonistami, która wybuchła w 1964 roku, potem wojną domową, która ciągnęła się od 1976 roku aż do 1992. Tak więc naprawdę o wolności Mozambiku można mówić po zakończeniu walk. Iza Klementowska, znakomita reporterka i dziennikarka (między innymi „Wysokie obcasy extra”, „Bluszcz” „Machina”) wybrała się do Mozambiku by sprawdzić jak wygląda ta wolność dzisiaj. Miałem okazję przeczytać tylko kilka zdań, i to wystarczyło by się zachwycić.
2. Orson Scott Card „Ucieczka cienia”
Piąty tom Sagi cienia, autorstwa Carda, mistrza „mesjanistycznej scifi”. Problemy Groszka i Petry się nie kończą. Ledwie udało im się odnaleźć wszystkie swoje dzieci, okazało się, że troje z nich , tak jak Groszek są obciążeni Kluczem Antona  – genetyczną modyfikację, która zwiększa inteligencję, ale również powoduje przedwczesną śmierć. Nie ma na to lekarstwa. Groszek wraz z trójką dzieci wyrusza w kosmos. Lot z prędkością podświetlną miał dać im trochę czasu. Na ziemi minęło kilka stuleci i być może sposób na wyłączenie Klucza już został odkryty. Niestety nie. Zmuszeni do dalszej kosmicznej włóczęgi, napotykają statek Formidów…. Rasy którą Ender Wiggin zniszczył…
3. Terry Pratchett „Pasterska korona”
Ostatnia powieść ze Świata Dysku, cyklu który wydawał się nie nieskończony, nieśmiertelny jak jego autor. Na Dysku coś się dzieje. Niby nic nowego, ale tym razem nie wygląda to tak jak dotychczas. Coś się zaczyna i coś się kończy. Przeklęta rasa Elfów znów szykuje się inwazji. Młoda Tiffany nie ma innego wyjścia, jak wezwać wszystkie czarownice, i razem z nimi stanąć w obronie Świata Dysku. Podobno idealne zakończenie cyklu.
4. Jaume Cabre „Cień Eunucha”
Mistrz hiszpańskiej literatury powraca z nietypową sagą rodzinną. Miquel Gensansa jest przegranym człowiekiem. Chciał być artystą, muzykiem, został dziennikarzem muzycznym. Nie układało mu się również w miłości. Jest ostatnim członkiem rodu, w dodatku bezdzietnym. Jak by tego było mało, utracił rodzinny dom, w którym nowy właściciel otworzył restaurację. To właśnie w niej Miquel je kolację z koleżanką, po pogrzebie ich wspólnego znajomego. W swoim dawnym domu – restauracji, mężczyzna rozlicza się z własną rodziną i najnowszą historią Hiszpanii.
To by było na tyle w tym miesiącu. Z wczesnych, kwietniowych poszukiwań wynikało że w maju ukaże się również „Złodziej z mgły” Lavinii Petti. Teraz jednak, gdy piszę ten tekst, data premiery wskazuje na połowę czerwca.

(Visited 29 times, 1 visits today)