Chantel Acevedo

Cuda przeszłości

Z czym nam kojarzy się Kuba? Ze starymi amerykańskimi krążownikami dróg, kobietami palącymi cygara, z biedą, rewolucją i Fidelem Castro. Dla zdecydowanej mniejszości ten wyspiarski kraj przywołuje wakacyjne wspomnienia. Dla wielu pozostaje wciąż w sferze marzeń. Mało kto jednak wie, że rewolucja z lat 60 ubiegłego wieku, nie była pierwszym konfliktem zbrojnym, który toczył się na Kubie.

O tym właśnie konflikcie, wojnie pomiędzy Kubańczykami a hiszpańskim tyranem, pisze Chaetntel Acevedo w powieści Cuda przeszłości. Opowieść tę snuje ustami głównej bohaterki, Marii Sireny, która podczas straszliwego huraganu pustoszącego Kubę, wraz z innymi starszymi, samotnymi kobietami zostaje ewakuowana do największej i najsolidniejszej rezydencji w okolicy. Tam, w zamknięciu, zmagając się z lękiem o bliskich i pozostawiony dobytek, kobiety zaczynają rozmawiać.

Początkowo wydaje się, że autorka wzorowała się na Dekameronie. Odosobnienie podczas szalejącego żywiołu i próby zabicia czasu przez opowiadanie historii jednoznacznie przywodzą na myśl tę szkolną lekturę. Szybko jednak okazuje się, że to tylko przypadkowe podobieństwo. Maria Sirena zaczyna opowieść o  rodzicach i swoim długim życiu. Nie zważając na protesty innych kobiet, które też chętnie przekazałyby dalej swój życiowy bagaż, Maria dominuje nad towarzyszkami, zmuszając je do wysłuchania całej opowieści.

A nie jest ona wcale taka cudowna, jak wskazywałby tytuł. Maria, trochę wbrew swojej woli, zostaje wmieszana w wojnę. Trafia nawet do obozu koncentracyjnego. Kilkakrotnie jej życie jest śmiertelnie zagrożone, ale z opresji zawsze udaje jej się wydostać. I to jest najciekawsza część Cudów przeszłości, choć już tutaj odnajdziemy fragmenty godne przeciętnego romansu. Późniejsze życie bohaterki również nie jest usłane różami, ale poziom zainteresowania akcją gwałtownie spada. Fabuła staje się wtórna i zaczyna przypominać powieści z serii o pięknej Angelice, a niektórzy z bohaterów, zwłaszcza płci męskiej, rażą sztucznością, niczym w popularnych sagach o wampirach. Można odnieś wrażenie, że niektórzy z nich napisani zostali według bardzo zbliżonego, nieskomplikowanego schematu.

Cuda przeszłości mają potencjał, zarówno w warstwie fabularnej, jak i literackiej. Jednym z nielicznych atutów powieści są postacie drugo i trzecioplanowe, jak żołnierka Ofelia, czy właściciel zajazdu, w którym mieszkała Maria Sirena z matką. Choć na kartach książki pojawiają się rzadko, to autorka poświęciła im zdecydowanie więcej uwagi i troski podczas pisania, niż głównym bohaterom. Szkoda, że jednak w znacznej mierze potencjału tego Chaetntel Acevedo nie wykorzystała. Stąd też spore rozczarowanie powieścią i poczucie niedosytu po zakończonej lekturze.


(Visited 79 times, 1 visits today)