Czy e-czytać? Jedenaście zalet e-booka

Każdy kto kocha czytać, wie że największą frajdę sprawia czytanie tradycyjnej, papierowej książki. Zwłaszcza jeśli jest to świeżynka, i obłędnie pachnie farbą drukarską. Coraz częściej jednak, w zabieganej codzienności, bardziej sprawdza się książka w wersji elektronicznej. Swego czasu byłem wielkim przeciwnikiem e-booków, ale przekonałem się do nich. Wiedząc o wadach, jakie płyną z korzystania z czytników, nie powstrzymuje mnie to przed korzystaniem z nich w codziennym obcowaniu z literaturą. Wszystko przecież ma swoje wady i zalety, a czytanie e-booków ma ich całkiem sporo.

1. „Gabaryty”

Pierwsze co przychodzi do głowy, gdy myślimy o plusach e-czytania, to gabaryty. Tradycyjna książka to często opasłe, ciężkie i nieforemne tomiszcze, które jako tako można upchnąć w torbie czy w plecaku, ale już jadąc komunikacją miejską, zwłaszcza w godzinach szczytu, trudno i niewygodnie jest taki wolumen czytać. Podobnie sprawa ma się z wakacyjnymi wyjazdami, szczególnie tymi samolotowymi, gdy każdy gram się liczy. I tu pojawia się kolejna zaleta posiadania i używania czytników. Mając takie urządzenie, możemy zabrać ze sobą więcej niż jedną książkę, ba, całą biblioteczkę, która niemal nic nie waży, i można ją schować nawet w kieszeni.

2. „Czcionka i estetyka”

E-book oferuje możliwość dostosowania strony do własnych potrzeb. Jeśli czcionka jest dla nas zbyt mała, można ją powiększyć, a tekst na stronie automatycznie również dostosuje się do wielkości czcionki. Takiej książki nie zniszczymy również, jeśli będziemy coś zaznaczać, czy robiąc notatki na marginesie.

3. „Dostępność”

To druga z najważniejszych zalet książek elektronicznych. Wirtualnych księgarni, oferujących e-booki jest coraz więcej. Żeby  kupić e-booka nie trzeba wychodzić z domu. Często nawet największy bestseller, już w dniu premiery jest dostępny w tej formie. Księgarnie tego typu działają całą dobę, także w weekendy i święty, a korzystając np. z paypal, otrzymujemy dostęp do wybranego tytułu w kilka minut.

4. „Trwałość”

E-booki są trwalsze od książki tradycyjnej. Te papierowe, które przetrwały stulecia, dzisiaj są chronione przed światłem, dotykiem, i praktycznie tylko nieliczni mogą się z nimi zetknąć. Współczesna książka papierowa rozpada się po kilku, a czasem i w trakcie pierwszego czytania. E-book natomiast cały czas będzie taki, jak w dniu zakupu. Jeśli zgubimy gdzieś czytnik, popsuje się, albo w inny sposób stracimy swój plik, w dalszym ciągu będzie on dostępny w naszej biblioteczce, w danej księgarni. Wystarczy się tylko zalogować, i znów mamy ulubioną książkę u siebie. Jedyne co może zaszkodzić e-bookom, to jakiś zmasowany atak hakerski, albo totalna wojna nuklearna, ale w jej wyniku wszystko ulegnie zniszczeniu.

5. „Nauka języków ocych”

E-booki są idealne do nauki języków obcych. Wystarczy że na swoim czytniku umieścimy plik z odpowiednim słownikiem, a za pomocą jednego kliknięcia w niezrozumiałe dla nas słowo, poznamy jego znaczenie, ewentualne warianty użycia w zdaniu. Nauka języka przez czytanie w danym języku, to ptak tuka znana od lat. Bardzo fajna i wygodna zresztą.

6. „Multimedialność”

Tu można by się spierać, czy interaktywność i multimedialność e-booka jest jego zaletą, czy wadą. Zależy do czego jest wykorzystywana. Jeśli czytamy powieść, to zdecydowanie lepiej jest pozwolić bujać swojej wyobraźni, niż korzystać z podczepianych do tekstu mediów. Jednakże, gdy mamy przed sobą tekst naukowy, dodatkowe treści, filmy, zdjęcia, nagrania dźwiękowe są bardzo przydatnym dodatkiem. Co ciekawe, książki tradycyjne również oferują taką możliwość. Za pomocą kodów QR można mieć dostęp do dotykowych materiałów, ale jest do tego niezbędny smartfon z dostępem do Internetu.

7. „Ekologia”

Nie zapominajmy również o tym aspekcie posiadania e-booka. Do wyprodukowania naszej książki nie zostało ścięte ani jedno drzewo.

8. „Cena”

E-booki najczęściej są o kilka, kilkanaście złotych tańsze od papierowych książek. Czytniki są relatywnie drogie, ale dla kogoś, kto nałogowo kupuje hurtowe ilości książek, koszt 300-400 złotych szybko się zwróci. A potem będą już tylko oszczędności.

9. „Prywatność „

Niektóre książki czytamy po kryjomu. Zakrywało się je dotąd gazetą, albo inną okładką. Mając czytnik już nie musimy tego robić. Jeśli ktoś po chamsku nie zajrzy nam przez ramię, nie będzie wiedział co czytamy, a i w takim wypadku musiałby sam znać dany tytuł, by po wyrwanych z kontekstu zdaniach, zorientować się co to jest.

10. „Pożyczanie „

Już nie trzeba martwić się o to że pożyczona komuś książka do nas nie wróci, albo będzie nadawała się na makulaturę. Pożyczony e-book też do nas nie wróci. Nie musi, bo jednocześnie pozostaje u nas. Znacznie łatwiej i szybciej jest też udostępnić znajomemu taką książkę. Klika kliknięć w skrzynce mailowej, i delikwent ma już książkę u siebie, albo nawet w swoim czytniku.

11. „Prasa”

Jeśli macie swoje ulubione tytuły prasowe, sprawdźcie czy nie ma ich dostępnych w wersji elektronicznej. Większość jest. To kolejna oszczędność papieru, i miejsca w codziennym, podręcznym bagażu.

 

 

  • Ja też byłam zagorzałym przeciwnikiem e-booków ale teraz je doceniam. Wygodniejszy, lżejszy, zawsze dostępny i nie potrzeba swiatła☺

    • A z tym światłem to zależy od modelu:) Ja wciąż potrzebuję światła.

      • warto pomyśleć nad zmianą na nowszą wersję 🙂 światełko jest bardzo przydatne 🙂

        Polecam śledzić promocję na amazonie, często są obniżki 20-30 EUR, ostatnio właśnie była fajna przecena.

  • Od 3 lat, gdy wszedłem w posiadanie swojego Kindle’a, systematycznie zmniejszam ilość przeczytanych książek papierowych i całkiem mi z tym dobrze! 🙂 Zdecydowanie jestem zwolennikiem ebooków. Cenię ich wygodę, a zapach książki nie przemawia do mnie tak mocno, jak to się utarło w środowisku miłośników czytania. Najważniejsza jest dla mnie sama historia zawarta w książce, a to w jaki sposób ją czytam ma dla mnie jedynie drugorzędne znaczenie 🙂

  • Ja się broniłam przed czytnikiem rękami i nogami, ale gdy dostałam swojego Kindla to teraz jestem jego największą zwolenniczką. Nie zrezygnowałam oczywiście z książek papierowych, ale czytnik jest doskonałym uzupełnieniem szczególnie w podróży.

  • Eryka B

    Zdecydowanie zgadzam się z autorem tekstu. Jestem za czytaniem na czytnikach ale wręcz przeciwnie niż większość nie polecam Kindli tylko PocketBooki i Cybooki 🙂