Ursula K. Le Guin

Dary

Proza Ursuli K. Le Guin obfituje w przypowieści, nieoczywiste przesłania i wieloznaczność. Pisanie o tej, czy innej powieści nieodżałowanej autorki jest równie trudne, jak próba analizy Pisma Świętego, czy innych ksiąg religijnych.

Dary są dość specyficzną powieścią, nawet jak na Ursulę K. Le Guin. Autorka opisuje życie na Wyżynach, w odciętych od świata posiadłościach magów, czy raczej ludzi obdarzonych różnymi, niezwykłymi i często niebezpiecznymi darami. I jak to bywa w takich miejscach, życie płynie powoli, zgodnie z rytmem pór roku. Pozornie nic się tu nie dzieje. Choć spokój mieszkańców Wyżyn co jakiś czas przerywają sąsiedzkie i rodowe konflikty, to nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji. Płynie ona swoim własnym rytmem, nie spiesząc się nigdzie tak jak górski strumyk. Ileż piękna jest w takim potoku. I tyleż samo niepowtarzalnego uroku znajdziemy w Darach.

Przywykliśmy do tego, że światy stworzone przez Le Guin zaludniają wyraziste postacie. Prawdziwi bohaterowie, dokonujący wielkich, niebezpiecznych czynów. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że w Darach brakuje kogoś takiego, kogoś na miarę Krogulca. Mieszkańcy Wyżyn bywają szaleni, niegodziwi, przyjacielscy i mądrzy. Jak ludzie w każdym zakątku świata. Ich wielkość polega na umiejętności radzenia sobie z trudną codziennością i pokonywania przeciwności, bez nadmiernego wykorzystywania swojego daru.

Nie każdy potrafi właściwie i mądrze wykorzystać swoje umiejętności, a często z trudem dostrzega w sobie ten talent. Widać to dobitnie na przykładzie Orreca, narratora i jednego z głównych bohaterów powieści. Jego ród dziedziczy dar odczyniania, którego ten wraz z ojcem na próżno w sobie szukał. Długi czas chłopak nie widział tego, do czego faktycznie miał powołanie, czyli do opowiadania historii. Również Gry, jego towarzyszka, umiejąca przywoływać zwierzęta, świadomie zrezygnowała ze swojego daru, obawiając się, że może on zostać w przyszłości wykorzystany niezgodnie z jej sumieniem. Tym samym oboje postąpili wbrew wieloletniej tradycji, wybierając dla siebie całkowicie nową i nieznaną ścieżkę. Potrzeba wielkiej odwagi i siły ducha, by tak postąpić.

Fantastyczne, nadprzyrodzone elementy powieści są zgrabnie skonstruowane i wplecione w fabułę, tak że z czasem przestaje się je zauważać, co także wyróżnia Dary na tle innych dzieł pisarki. Elementy te stanowią impuls dla przemyśleń na temat ludzkiego losu i roli tradycji w naszym życiu. Czy można za wszelką cenę podążać utartym szlakiem i w imię większego dobra poświęcać siebie? Gdzie zaczynam się ja, samodzielna osoba, jednostka, a gdzie kończą się rodzinne korzenie? To tylko część myśli, do których powstania skłania nas lektura Darów.

Fantastyka w wydaniu Ursula K. Le Guin, jest taka jak jej styl, surowa, minimalistyczna i przez to właśnie tak pociągająca. Autorka po raz kolejny zachwyca tak jak polny kwiat w rozkwicie. Bez fajerwerków, zgrzytu krzyżujących się mieczy i wielkich dramatów.

Prószyński i Ska, 2018


(Visited 108 times, 1 visits today)