Dom Spokojnej Książki

Są książki zapomniane, niechciane i niepotrzebne. Każdy chyba w swoim czytelniczym życiu na takie trafił. Co z nimi zrobić? Oczywiście można je zwyczajnie oddać na makulaturę, ale to nie jest dobry pomysł. Można oddać do biblioteki i antykwariatu, ale te nie zawsze chętnie przyjmują darowane książki. Można oddać je też do Domu Spokojnej Książki.

Dom taki, założony przez Monikę i Piotra Kogutów, czyli Państwo KOKO, jak lubią o sobie mówić, istnieje w Rzuchowie. Działa od czerwca 2017 roku, kiedy to miało miejsce uroczyste otwarcie. Szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy prowadzić warsztaty w ramach działalności naszego stowarzyszenia Głowa do góry-mówią państwo KOKO. Trafiła się pusta stodoła, a to zbiegło się z kupnem przez nas mieszkania razem z biblioteką poprzedniego właściciela. To chyba wtedy pojawiła się pierwsza myśl o miejscu dla książki niechcianej, takiej, która straciła swojego właściciela.

Ponieważ stodoła w zastanym stanie nie nadawała się do pełnienia funkcji, jaką przewidzieli dla niej Pani Monika i Pan Piotr, trzeba było zakasać rękawy i wziąć się do przystosowania jej. To była heroiczna praca, bo trzeba było zrobić właściwie wszystko od początku. Założyć prąd, wodę i kanalizację. Zamiast klepiska zrobić normalną posadzkę, załatać dziury w ścianach i postawić kominek-wyliczają państwo KOKO. Udało nam się pozyskać pieniądze z funduszy szwajcarskich i to dzięki temu zastrzykowi mogliśmy wystartować. Obecnie stodoła ma zaplecze kuchenne, toalety i prysznice co umożliwia normalne funkcjonowanie i wygodę przy organizowania różnych imprez. Wciąż jednak mamy wiele do zrobienia w bezpośrednim otoczeniu naszej książkowej stodoły.

Do Domu Spokojnej Książki są przyjmowane wszystkie książki, bez względu na wiek, stan i rodzaj. Trafiają tu książki z różnych stron Polski, ale także z zagranicy, z Anglii i Islandii. Na początku było ich około szesnastu tysięcy. W tej chwili jest ich tak dużo, że Pan Piotr myśli nad uruchomieniem strony internetowej, na której będą prezentowane książki do wydania.

Ruch książek odbywa się też w drugą stronę-wyjaśnia Pan Piotr. Osoby, które znajdą na półkach swoją ulubioną książkę, mogą ją zabrać ze sobą. Wysłaliśmy również sporo książek dla małej, polskiej społeczności na Islandii. Dom Spokojnej Książki nie ma stałych godzin otwarcia. Jego założyciele pracują zawodowo, więc żeby przyjść z książkami, wybrać sobie jakiś tytuł, albo po prostu zobaczyć to arcyciekawe miejsce, trzeba się wcześniej umówić, najlepiej poprzez stronę facebookową.

Dom Spokojnej Książki to jednak nie tylko ratunek dla osób, które nie mają co zrobić z nadmiarem książek. To także wiele wydarzeń kulturalnych. Odbywają się tu warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych, na przykład z czerpania papieru, wikliniarskie, pieczenie chleba, warsztaty recytatorskie, koncerty, spotkania z ciekawymi ludźmi i wiejskie wigilie. Państwo KOKO organizują także przegląd filmów nagrodzonych w Międzynarodowym Festiwalu Grand OFF. W zeszłym roku dostaliśmy od organizatorów festiwalu nagrodę za najciekawszy pokaz tych filmów-z dumą opowiada Pan Piotr. W Domu Spokojnej Książki już dwukrotnie odbył się Ogólnopolski Festiwal Wywodzących ze Słowa KOT.

Reakcja odwiedzających Dom Spokojnej Książki jest zazwyczaj bardzo ciepła. W klasycznej bibliotece nie odczuwa się ilości książek, które są dookoła. U nas prawie wszystkie widać bezpośrednio– wyjaśnia Pan Piotr. Nasz główny regał ma sześć metrów wysokości i wydaje mi się, że jest najwyższym regałem książkowym w Polsce. To robi wrażenie.

Planów na przyszłość jest wiele, między innymi postawienie plenerowej instalacji-pomnika książki. Ograniczeniem są oczywiście fundusze niezbędne na działalność, ale dla tak kreatywnych, pomysłowych i twórczych ludzi to tylko jedna z przeszkód, które z pewnością pokonają.

 


(Visited 157 times, 3 visits today)