10 książek o stanie wojennym

Trzynastego grudnia 1981 była niedziela. Inna od wszystkich, bowiem nie rozpoczęła się kolorowym kogutem wskakującym na płot, i charakterystycznym motywem dźwiękowym „Teleranka”. To najlepiej zapamiętali moi bracia z tego dnia. Ja byłem wtedy jeszcze pod sercem mamy, i miałem generalnie wszystko w nosie. Chociaż to co się działo pod naszym blokiem (spalono człowieka), stres jaki mama, i wszyscy dookoła wtedy przeżywali, z pewnością udzielił się także i klusce, którą wtedy byłem. Tego dnia rozpoczęła się pierwsza, i mam nadzieję ostatnia wojna, jakiej osobiście doświadczyłem w życiu. Niemal nic z tego okresu nie pamiętam. Dlatego zawsze chętnie sięgam po książki, które przybliżają ten smutny czas.

1. Jacek Dukaj - "Wroniec "

Wyobraźcie sobie że znów jesteście dziećmi. Jest grudzień 1981 roku.  Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Wasze myśli coraz częściej wędrują do choinki, która już niedługo pojawi się w domu, i tego co pod nią znajdziecie. Powoli ogarnia Was magia świąt.  Tym razem jest to magia znacznie silniejsza niż dotychczas, bowiem dorośli szepczą coś po kątach. Coś wisi w powietrzu. Aż w końcu pojawiają się dziwni osobnicy, i zabierają Waszego tatę. Ulicę opanowują dziwne, groźne stwory. Wszystko, co dotychczas było normalne, przestało takie być. Bez przechodzenia przez szafy, zakładania pierścieni, przenieśliście się do dziwnej, niebezpiecznej krainy. Tak mógł, i zapewne wyglądał  stan wojenny dla dzieciaków. I tak właśnie opisuje go w swojej urbanistycznej baśni Jacek Dukaj, opatrzonej ilustracjami Jakuba Jabłońskiego.

2. Jarosław Maślanek - "Haszyszopenki "

Stan wojenny to nie tylko starcia z ormowcami, gaz łzawiący, legalne zabójstwa i internowania. Stan Wojenny zawitał także do małych miasteczek i kurwidołków. Miał tam zupełnie inne oblicze.  Jest rok 1982. Małe przemysłowe miasteczko, którego życie ogniskuje się wokół zakładów zbrojeniowych i gdzie obficie leje się wytwórnianka Jędrka Pijaka. Maks spędza całe dnie w towarzystwie Wronka. Coraz bardziej okrutne zabawy są dla chłopców jak narkotyk. Ta dziwna przyjaźń jest substytutem rozpadającej się rodziny. Ma stanowić panaceum na zaczepki kolegów w szkole, na powolne karłowacenie ojca, na brak matczynej miłości. Szybko jednak okazuje się iluzją. Jak niemal wszystko na osiedlu przy ulicy Jodłowej. Co to są haszyszopenki? Czy Dzienniki gwiazdowe Lema wystarczą, by oderwać się od ziemi? I czy przed końcem wakacji dojdzie do ostatecznej rozprawy z ormowcem Trzynachą, osiedlowym wrogiem numer jeden? Debiutancka powieść Jarosława Maślanka, to spojrzenie na stan wojenny w Polsce z nowej, zaskakującej perspektywy.

3. Władysław Bartoszewski - "Dziennik z internowania "

Unikatowy w kulturze zapis doświadczeń grupy najwybitniejszych polskich intelektualistów, internowanych po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Dziennik obejmuje cztery miesiące internowania Profesora i stanowi niebywale plastyczny zapis zdarzeń widzianych od środka i refleksji, notowanych na gorąco.

4. Andrzej Szczypiorski - "Z notatnika stanu wojennego "

Relacja znakomitego pisarza, Andrzeja Szczypiorskiego, pisana na bieżąco, w pierwszych i kolejnych dniach, miesiącach internowania. Tekst pochodzi z okładki książki.

Ta książka powstała w szczególnych okolicznościach mojej biografii i w okresie historycznym, który należy już do przeszłości. Pierwsza kartka „Notatek” została napisana w celi więzienia w Białołęce, zapewne 14 lub 15 grudnia 1981 roku. Następne pisałem w obozie internowania Jaworze, w okresie zimy 1981/82. Potem nie pisałem wcale, by znów notować latem roku 1982 we wsi Gorzewo, a później także w Warszawie, podczas jesieni i zimy, aż do końca stycznia 1983 roku.

Pisząc nie myślałem o publikacji. Potem zdecydowałem inaczej. (…) Dokonując korekty wydawniczej, od nowa te zapiski przeżywałem. Jestem świadomy zupełnie nowej sytuacji. W roku 1989 miesiące stanu wojennego to w sensie duchowym – prehistoria. Podczas lektury miałem dziwne uczucie, jakbym w środku dnia słyszał wołanie głosu, który rozległ się kiedyś w ciemnej nocy, w godzinie złego snu.

5. Jacek Bocheński - "Stan po zapaści "

Powieść o pierwszych miesiącach stanu wojennego oglądanych z perspektywy szpitalnego łóżka. Jest to książka o Polsce, która wtedy zaczęła się rodzić. Bohater trafi a do szpitala z powodu zapaści, której przyczyna nie jest dla lekarzy całkiem jasna, a trochę też „ze wskazań społecznych”. Interesuje się nim „ubecja”, funkcjonariusze pojawiający się od czasu do czasu na oddziale dają mu do zrozumienia, że „mają go na oku”. Leżąc obok innych chorych – najpierw na zatłoczonym korytarzu, potem w sali – bohater, z dystansem obserwuje rutynowe czynności personelu i toczące się własnym rytmem szpitalne życie. Przysłuchując się rozmowom pacjentów, poznaje ich osobiste losy, zarazem – typowe polskie drogi, kompleksy, paradoksy historii. W rozmowach ujawnia się stan świadomości Polaków, spustoszenia, jakie uczynił komunizm, ucząc ludzi podejrzliwości wobec każdego czy działań na pokaz, „żeby widziano”. W Stanie po zapaści Bocheński oddaje atmosferę wczesnych lat 80., opisuje nastroje panujące w Polsce po wprowadzeniu stanu wojennego. Umieszczenie bohatera w szpitalu, z nie do końca wiadomych powodów, sprawia że powieść w pewnych momentach przypomina „Proces” Kafki.

 

6. Joanna Siedlecka - "Jaworowe dzieci "

ze wstępu autorki:
„Miała to być książka o losach i przeżyciach dzieci w okresie stanu wojennego. Dokładniej – dzieci osób internowanych, aresztowanych, ukrywających się. Dzieci rzuconych bez słowa do domu dziecka, pozbawionych obojga rodziców , „tylko” matki lub – co było najczęstsze – ojca. Dzieci, które nie poznawały swoich długo ukrywających się ojców, jeździły na widzenia, pisały grypsy, a w szkole otrzymywały paczki od pionierów ze Związku Radzieckiego. Ale tak naprawdę powstała książka o codzienności naszych rodzin podczas stanu wojennego. Pisząc o dziecku chcąc nie chcąc pisze się bowiem o jego domu i rodzinie.”

7. Jan Olaszek - "Rewolucja powielaczy "

Wszędzie tam, gdzie panuje ustrój totalitarny, prędzej czy później pojawia się podziemie. Jedną z części składowych, bardzo istotną, jeśli nie najistotniejszą, są wydawcy działający w podziemiu. Tak zwany drugi obieg. Nielegalne powielacze pracowały w mieszkaniach, piwnicach, garażach, stodołach w dziesiątkach polskich miast i wsi, drukując imponujące nakłady książek i czasopism. A wokół nich narastały środowiska pełne idei, sporów politycznych. Bez nich nie ukazałoby się wiele książek, nie powstałyby niektóre czasopisma. Wydawnictwo Nova, które w latach 90-ych wydawało po raz pierwszy Sapkowskiego, dekadę wcześniej było jednym z takich nielegalnych wydawnictw. To fantastyczna, bogata historia, która tylko minimalnie jest poruszana w filmach i literaturze.

8. Ewa Kubasiewicz-Houée - "Bez prawa powrotu"

Autorka książki w stanie wojennym została skazana na 10 lat więzienia i pięć lat pozbawienia praw publicznych, co było najwyższym wyrokiem wydanym w kraju. W liście otwartym, napisanym w więzieniu w Fordonie, odrzuciła propozycję Przewodniczącego Rady Państwa – Henryka Jabłońskiego dającą możliwość poproszenia o łaskę i wcześniejszego wyjścia z więzienia. Po wyjściu na wolność w maju 1983 roku przystąpiła do organizacji „Solidarność Walcząca” i została członkiem jej Komitetu Wykonawczego.

9. Andrzej Paczkowski - "Droga do mniejszego zła"

Przedstawia przygotowania i kulisy wprowadzenia stanu wojennego.
Autor dotarł do niedawno odtajnionych archiwów polskich ośrodków władzy i skonfrontował je z zawartością archiwów części byłych państw Układu Warszawskiego, by móc podważyć lub podzielić koronny argument obrońców zasadności wprowadzenia stanu wojennego – czyli niebezpieczeństwa interwencji obcych wojsk na terytorium Polski. Książka opisuje i analizuje także to, jak komunistyczne władze widziały i oceniały sytuację – zarówno wewnętrzną, jak i międzynarodową – w roku 1981, i jak na nią reagowały.
W 1980 roku pierwsze, lipcowe strajki w Lublinie nie spędzały snu z oczu władców PRL. Choć zarówno amerykańskie jak radzieckie służby wywiadowcze z uwagą śledziły sytuację polityczną w Polsce, aż 12 z 19 członków Biura Politycznego PZPR wyjechało w tym czasie z żonami, dziećmi i wnuczętami na wczasy na Krymie. W sierpniu zaniepokojenie władz wzrosło. Rozważano posłużenie się Marynarką Wojenną do spacyfikowania zbuntowanych ośrodków na Wybrzeżu. Jednak wierzono, że skutki porozumień podpisanych z robotnikami da się jeszcze zniwelować.

10. Gabriel Mérétik - "Noc generała"

Była noc długich noży, noc generałów, i jeszcze wiele innych, strasznych nocy. W Polsce mieliśmy noc tylko jednego generała, ale nie mniej przerażającą od swoich koleżanek z zagranicy. Tytuł tej książki do dzisiaj symbolizuje wydarzenia z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Gabriel Mérétik, francuski dziennikarz, przeprowadził setki wywiadów w wielu miejscach świata, zgromadził pięćdziesiąt godzin nagrań i kilka tysięcy stron notatek, żeby zrekonstruować okoliczności wprowadzenia stanu wojennego w Polsce: opowieść rozpoczyna się 12 grudnia o 23:20 i kończy 14 grudnia o 15:10.