Jacqueline Kelly

Ewolucja według Calpurnii Tate

Ewolucja według Calpurnii Tate to mądra, zabawna i wielowarstwowa powieść dla młodzieży. Jacqueline Kelly bohaterką i narratorka tej historii uczyniła dwunastoletnią dziewczynkę, i bez wątpienia jest to literatura skierowana do jej rówieśniczek. Wyjątkowość Calpurnii sprawia jednak, że to także idealna lektura zarówno dla chłopców, jak i osób dużo starszych.

Calpurnia nie jest typową dziewczynką jak na końcówkę dziewiętnastego wieku, ani też typową nastolatką dwudziestego pierwszego wieku. Nie interesują jej dziewczyńskie sprawy, czyli gotowanie, robienie na drutach, szydełkowanie i wszystko, co związane z prowadzeniem domu. Nie przywiązuje wagi do strojów i wyglądu. Jest trochę chłopczycą. Lubi czytać, poznawać świat i przebywać na łonie natury. Jest wyjątkowo pojętna i samodzielna, a przede wszystkim głodna wiedzy, którą chłonie jak gąbka wodę. Nie do końca wie, co chciałaby robić w przyszłości, ale z pewnością będzie to coś związanego z nauką. Niestety na drodze jej planom stają obyczaje dziewiętnastowiecznej Ameryki, gdzie miejsce kobiety było u boku męża, dzieci albo w kuchni.

W jakimś stopniu jest więc to powieść o emancypacji kobiet. Jak wiemy z historii i innych lektur, taki stan rzeczy, nie licząc dużych miast, utrzymywał się w Stanach Zjednoczonych jeszcze co najmniej przez następne sześćdziesiąt lat. W czasach gdy toczy się akcja Ewolucji, coś już drga. Kobiety podejmują pracę telefonistek. Pierwsze kobiety odnoszą sukcesy jako przyrodnicy, matematycy, naukowcy, co nie zawsze spotyka się z pozytywną opinią samych zainteresowanych.

Ewolucji widzimy kilka różnych typów kobiet. Matkę Calpurnii, typową kobietę swojej epoki. Inteligentną i wrażliwą, ale skoncentrowaną głównie na prowadzeniu domu i rodzinie. Niedoszłą narzeczoną jednego z braci, pustą, zmanierowaną i nieciekawą. Violę, rodzinną kucharkę, kobietę zmuszoną do pracy z racji swojego pochodzenia, dumną z tego faktu i pełną życiowej mądrości. Nauczycielki, którym życie nie ułożyło się, jak chciały i skończyły w szkole, wyładowując przy tym swoje frustracje na dzieciach. Wreszcie samą Calpurnię, zdecydowanie córkę kolejnych epok.

Czy dziewczynce uda się wyrwać z pułapki, jaką według niej stanowiły stereotypowe obowiązki kobiet, i spełnić swoje marzenie, tego nie wiemy. Rozstajemy się z nią bowiem w momencie, kiedy proces kształtowania się jej samoświadomości wchodzi na ostatnią prostą. Trudne, być może najtrudniejsze chwile w jej życiu są dopiero przed nią. Walka o swoją własną wersję siebie. Temat bardzo ważny, ale zarówno dla autorki, jak i czytelników, nie najważniejszy.

Ewolucji według Calpurnii Tate najważniejsze jest przebudzenie, jakiego doznaje dziewczynka. Budzi się z letargu, w którym dotąd żyła tak jak i większość ludzi w jej najbliższym otoczeniu. Zaczyna poddawać wątpliwość zastany status quo, dociekać, sprawdzać, doświadczać. Budzi się jej umysł. Zaczyna myśleć samodzielnie, co w tamtych czasach, w wykonaniu kobiety było źle widziane.

Jest więc to powieść o odkrywaniu samego siebie, otaczającego nas świata, a także ludzi wokoło. Rodzeństwo Calpurnii dorasta. Zmianom ulega także coś, co do tej pory było trwałe i wieczne, rodzina. To jeden z cięższych momentów dzieciństwa, kiedy zaczyna się dostrzegać kruchość i delikatność tej skały. Akceptacji tych zmian, faktu, że nic nie trwa wiecznie i wszystko jest w nieustającym ruchu, trzeba się nauczyć.

Ewolucja według Calpurnii Tate opowiada jednak nie tylko o budzeniu się samoświadomości. Jacqueline Kelly przedstawiając młodym czytelnikom, jak wyglądało życie ponad wiek temu, daje im do zrozumienia, iż to, co teraz uznają za oczywiste i normalne, nie zawsze takim było i nie zawsze takim będzie. Autorka podkreśla też, jak ważna jest rodzina, dobre relacje nie tylko z rówieśnikami, ale też silne więzi międzypokoleniowe. Nieocenioną rolę w życiu każdego człowieka, a przede wszystkim młodego, dopiero się kształtującego, jest autorytet. Dla Calpurnii jest nim dziadek. To on jest katalizatorem zmian zachodzących w dziewczynce, sprawia że Calpurnia opuszcza swój kokon. Dzięki niemu odkrywa to, co naprawdę kocha i uczy się życia.

Zdecydowanie nie jest to jednak powieść, która miałaby wstrząsnąć nastoletnim czytelnikiem. Proza Kelly jest bardzo delikatna. Przypomina starą komodę w pokoju babci, pełną drobiazgów i bibelotów, z których każdy ma znaczenie. Sposób, w jaki Jacqueline pisze, jest bliski twórczości Lucy Maud Montgomery. Obie pisarki dzieli ogromna przepaść w czasie, ale czytając Ewolucję słyszy się dokładnie tę samą melodię, która rozbrzmiewa w ich duszach.

Dwie Siostry, 2016


(Visited 93 times, 1 visits today)