Katarzyna Mirgos

Gure. Historie z Kraju Basków

O tajemniczym Kraju Basków nieraz coś się słyszało, albo czytało, najczęściej w odniesieniu do terrorystycznych zamachów i ETA, ale gdyby ktoś zapytał, gdzie właściwie znajduje się ta Baskonia, trudno byłoby odpowiedzieć. Jest ona dla nas w większości obca. Wielką i niestety jedyną zaletą książki Katarzyny Mirgos, jest uzmysłowienie nam, że Baskonia to odrębny kulturowo i językowo kraj, podobnie jak Katalonia na siłę trzymany w granicach wielkiej Hiszpanii.

Już na początku książki przekonujemy się, co jest największą pasją Katarzyny Mirgos, czyli języki mniejszości narodowych. Bardzo to ciekawe, głównie dla wąskiego grona pasjonatów, językoznawców, lingwistów czy antropologów kulturowych. Autorka częstuje nas sporą dawką słownictwa z języka niepodobnego do innych, skomplikowanymi zasadami, którym podlega oraz niełatwą przeszłością i teraźniejszością mowy Basków. Wystarczająco dużo by zniechęcić do dalszej lektury kogoś, kto nie podziela lingwistycznych fascynacji autorki, ale też zbyt mało, gdyby ktoś zainteresowany chciał temat zgłębić.

Właśnie z tego powodu Gure Historie z Kraju Basków nie da się zaklasyfikować jako pracę lingwistyczną czy językową, choć wyraźny jest styl akademickich dysertacji, w którym Katarzyna Mirgos czuje się chyba lepiej niż w typowo reportażowym. Nie jest to też książka stricte podróżnicza, historyczna czy polityczna. Taki literacko – naukowy nowotwór, niekoniecznie złośliwy. Wydaje się też, że kolejne rozdziały powstawały początkowo jako odrębne teksty, pisane z różnych okazji, o czym świadczyć może częste przedstawianie faktów jako nowych, choć znane są już z wcześniejszych rozdziałów.

Katarzyna Mirgos porusza w Gure wiele wątków, od wciąż żywych i bolesnych problemów związanych z ETA i ich przeciwnikami, przez lokalne święta i tradycje oraz rolę kobiet w społeczeństwie, na stosunku do obcokrajowców i osób LGBT skończywszy. Dużo ciekawych informacji, nie tylko dotyczących Kraju Basków. Niestety równie dużo tematów jest ledwie zarysowanych lub niedokończonych. Zdarza się też, że między początkiem a końcem niezbyt długich rozdziałów, ,czasem bardziej przypominających wstępny szkic niż właściwy tekst, brak logicznej więzi.

Jako jedna z niewielu, jeśli nie jedyna, specjalistka od Kraju Basków, mając tak bogatą wiedzę i kopalnię poruszających historii, Katarzyna Mirgos miała szansę napisać naprawdę dobrą książkę, i to nie jedną. Tymczasem w ręce czytelników trafiła dość chaotyczna, miejscami trudna w odbiorze, publikacja, w której jest po trochu wszystkiego. Wiemy już gdzie leży Baskonia, że ma odrębny język i kulturę, poznaliśmy z grubsza jej historię, ale wiele więcej nie pozostanie w pamięci po zakończeniu lektury. Tym którzy mają naturę odkrywcy i podróżnika, pozostaje samodzielne odkrywanie uroków i cieni Kraju Basków w innych książkach i, miejmy nadzieję już niedługo, przekonanie się na własnej skórze, jak tam jest.

Wydawnictwo Czarne, 2020

 

(Visited 133 times, 1 visits today)

2 osoby skomentowały “„Gure. Historie z Kraju Basków” Katarzyna Mirgos – recenzja

  1. Przeczytałam tę książkę jako uzupełnienie Patrii Fernando Aramburu. Fakt, nie jest łatwa, ale to chyba jedyna w tej chwili dostępna pozycja na temat Baskonii. Traktowałam ją nie jako źródło informacji, ale raczej jako przewodnik po tym co mam sobie sprawdzić w internecie.
    Z recenzją całkowicie się zgadzam.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.