Herbjørg Wassmo

Księga Diny

Herbjørg Wassmo jest jedną z bardziej popularnych pisarek w Norwegii. Jej najbardziej znana powieść, Księga Diny, trafiła w ręce polskich czytelników kilka lat temu. W chwili obecnej na rynku dostępne jest wznowienie polskiego przekładu, w związku z premierą dwóch kolejnych tomów trylogii.

Księga Diny jest opowieścią o nietuzinkowej kobiecie, Dinie Gronelv. Bohaterka powieści jako dziecko była świadkiem i sprawcą śmiertelnego wypadku, jaki spotkał jej matkę. Straszliwa tragedia odmieniła życie dziewczynki. Przerażone dziecko zamyka się w sobie. Odgrodzona od świata, odepchnięta przez zrozpaczonego ojca dziczeje, stając się nieznośnym, małym potworem. Dina karze samą siebie, ale i wszystkich dookoła, sprawiając że życie w i tak niełatwych norweskich warunkach, staje się piekłem. Dziewczyna dorasta, bardzo szybko zostaje wydana za mąż, jako młodziutka pani na Reinsens nie zmienia swojego postępowania, wytrwale krocząc w początki obłędu. Dopiero kolejna śmierć sprawia że w młodej kobiecie coś pęka, i Dina powoli, aczkolwiek nie do końca, zmienia się w człowieka z którym przynajmniej można próbować żyć.

Dina jest przykładem antybohaterki. Przeżyła tragedię, była świadkiem koszmaru na tym etapie życia, kiedy to psychika nie jest jeszcze całkiem ukształtowana. Jej późniejsze zachowanie można tłumaczyć tym tylko po części. Życie bywa nieprzewidywalne, i często przynosi dużo straszniejsze historie, a ludzie którzy je przetrwali, nie postępują w sposób taki jak bohaterka powieści Herbjørg Wassmo. Dina jest dziewczyną, potem kobietą surową, bezwzględną. Jej wyjątkowa uroda sprawia iż mężczyźni lgną do niej jak muchy do lepu. Przyjmuje ich z otwartymi ramionami, i jak modliszka wykorzystuje, doprowadzając do destrukcji i śmierci. Swoje uczucia i przywiązanie do innych okazuje w bardzo specyficzny, oschły sposób. łatwiej nawiązuje bliskie relacje z obcymi, niż swoimi krewnymi, nawet własnym dzieckiem, jakby w obawie że ich skrzywdzi, albo on zranią ją. Nie przeszkadza jej to jednak żarliwie pokochać mężczyznę, niemal porzucając dla niego syna. Jej późniejsze poczynania wydają się być nieprzemyślane, a wydarzenie z ostatnich stron powieści potwierdza tylko to co czytelnik podejrzewał od dawna, że Dina jest szalona.

Na kartach powieści znajdziemy też opisy codziennych obyczajów, gospodarskich obowiązków, działań związanych z prowadzeniem zajazdu i składziku, którym obowiązkowo towarzyszą postacie poboczne, drugoplanowe, ciepła i wygadana kucharka Oline, zawzięta, koniecznie budząca nieprzychylność czytelnika macocha Dagny, twardzi, burkliwi marynarze itd. itp. Jest tego jednak znacznie mniej niż można by spodziewać się po literaturze aplikującej do miana klasycznej powieści norweskiej.  Wszechobecna ciężka atmosfera, mrok, smutek, samotność, przytłaczająca przyroda  przywodzą na myśl aurę znaną ze znakomitej powieści „A lasy wiecznie śpiewają”. Jednak u Wassmo, w przeciwieństwie do Trygve Gulbranssena, ta potęga natury funkcjonuje jakby z boku. Mieszkańcy Reinsens niby żyją zgodnie z biegiem pór roku, podporządkowują się pogodzie, ale w zasadzie to wiodą swoje życie niezależnie od nich. Gdzieś tam, komuś zatonęła łódź z całym załadunkiem, w stodołę trafił piorun, po okolicznych lasach krąży niedźwiedź, częstujący się zwierzętami ze stad należących do Diny, a jej mąż ginie w zimowym wypadku w górach. Wypadek nie jest jednak do końca wypadkiem, a pozostałe nieprzychylności natury dotykają innych, nie uczestniczących bezpośrednio w historii bohaterów.

Wassmo sprawnie operuje słowem. Trudną, ciężką historię opowiada lekko, często nie wprost, przysłaniając niektóre wydarzenia wręcz poetyckimi opisami lub cytatami z Biblii. Ta tendencja jest szczególnie widoczna gdy w narracji pojawiają się sceny miłosne. Choć w tym wypadku zabrakło jednak odrobinę inwencji. Autorka porównuje kochanków Diny do koni, na których kobieta nieustannie galopuje podczas uprawiania miłości, stosunek zmienia się w burzliwy, gwałtowny przypływ lub nocne niebo obfitujące w spadające gwiazdy. W nadmiarze staje się to nieco śmieszne i pretensjonalne.

Księga Diny to historia rozpaczy, której człowiek oddaje całego siebie. Bohaterowie szukają szczęścia, często sięgając po złudne błyskotki, które tylko pozornie mogą je ofiarować. Szukają również własnego miejsca w życiu. Tylko nielicznym udaje się je znaleźć. Powieść budzi skrajne emocje. Pierwsze rozdziały wywołują alergię i złość. Czyta się, aby przeczytać, i mieć z głowy, choć najchętniej rzuciło by się nią do kosza. Nie wiadomo kiedy ta alergia przeradza się w coś zupełnie innego. Może nie wielką czytelniczą miłość, ale zainteresowanie, z odrobiną fascynacji utrudniającej oderwanie się od lektury. Nie jest to powieść godna miana arcydzieła, ale z pewnością warta uwagi.

Książkę znajdziesz tutaj.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


(Visited 115 times, 1 visits today)