Pięć książek o nowym początku na wiosnę

Już za momencik, już za chwileczkę zacznie się wiosna. Zima pójdzie precz. No może nie od razu. Zamiast wyciągać już z szaf letnie ciuchy, sięgnijmy najpierw po coś lekkiego z literatury. Przed Wami pięć optymistycznych książek na wiosnę.

1.Mark Haddon „Dziwny przypadek psa nocną porą”.

Bardzo specyficzna powieść, wydana dobrych kilkanaście lat temu. Narratorem i głównym bohaterem jest piętnastoletni Christopher Boone. Chłopak cierpi na Aspergera. Jest matematycznym geniuszem, ale kompletnie nie zna ludzi i otaczającego go świata. Sam nie opuszcza domu i najbliższej okolicy.  Pewnego dnia dochodzi do straszliwej zbrodni.  Zamordowany zostaje pies sąsiadki, Chris rozpoczyna własne śledztwo w tej sprawie, co zmusza go do przekroczenia wszelkich granic, do tej pory wydawałoby się że nienaruszalnych. Wyrusza w przerażającą podróż, która wywróci jego świat do góry nogami. Z jednej strony to coś na kształt kryminału, z drugiej powieść obyczajowa, z elementami humorystycznymi. Pełna dokładnych opisów dosłownie wszystkiego, co pokazuje nam jak świat postrzega ktoś z Aspergerem. Lekka, przyjemna powieść, w sam raz na wiosenne przesilenie.

2.Laurent Gounelle „Bóg zjawia się incognito”

Młody Amerykanin Alan mieszka w Paryżu. Jest nieszczęśliwy. Odkąd sięga pamięcią, wiecznie odnosi niepowodzenia. Na dodatek właśnie rzuciła go dziewczyna. Alan postanawia z tym skończyć, odbierając sobie życie.  Gdy już prawie skacze z wieży Eiffla, obok niego pojawia się tajemniczy mężczyzna, i oferuje mu pomoc. Nauczy go kierować własnym losem, ale najpierw musi wykonać serię zadań, które wydają się być niewykonalne.  Nauczy go, jak pokierować swym losem, pod warunkiem że Alan wypełni wszystkie jego polecenia. Alan zgadza się, ale szybko przekonuje się że nie są to łatwe zadania. Kim jest ów mężczyzna, i co wie o Alanie? Trochę przewidywalna, ale dobra lektura.

3.A.M. Homes „Ta książka uratuje ci życie”

Richard, biznesmen w średnim wieku, wiedzie życie, jakie niejeden i nie jedna z nas chcieli by prowadzić. Jest samotny,  mieszka samotnie w luksusowym domu w Los Angeles. Każdy jego dzień jest dokładnie, idealnie zaplanowany. Właściwie nie ma żadnych zmartwień, oprócz spotkań zawodowych, treningów i kolejnej, nowej diety. Pewnego dnia dopada go starość. Z potwornym bólem trafia do szpitala, a tam, pełen obaw, orientuje się że nikt go w tym momencie nie wysłucha. Przyjaciele, była żona, dorosłe dzieci pozostali gdzieś daleko w tyle. Richard opuszcza szpital z dobrymi wynikami. W drodze do domu zatrzymuje się w barze na pączka, co stanowi ogromne odstępstwo od jego surowych zasad żywieniowych. To złamanie reguł  jest początkiem wielkich zmian w jego życiu. Wielki zalety tej powieści to humor, kapitalne dialogi i satyra na współczesność.

4.David Lodge „Skazani na ciszę”

Jedna z lepszych powieści Davida Lodge,  uznawanego za  mistrza powieści uniwersyteckiej. Desmond Bates jest emerytowanym profesorem  lingwistyki. Starzejący się mężczyzna powoli zaczyna tracić słuch, do czego początkowo nie chce się przyznać, i stawia go często w dosyć zabawnych sytuacjach. Desmond  poznaje ambitną, ponętną w swej młodości,  doktorantkę z Ameryki. Dziewczyna jest perfidną  intrygantką i mitomankę, a jej seksualne upodobania odbiegają od normy.  Postanawia sobie że Desmond zostanie jej profesorem i kochankiem. Wysmakowanie zabawna, wzruszająca miejscami, pouczająca.

5.Robert McLiam Wilson „Ulica marzycieli”

Nigdy nie jest za późno na nowy początek. Nie ma też miejsc w których ten początek nie mógłby zaistnieć. Nawet w targanej niepokojami, konfliktami, zamachami bombowymi Irlandii jest na to szansa. Przede wszystkim to opowieść o paczce przyjaciół, trochę nieudaczników, trochę leni, zapijających smutki i marzenia w pubie. Życie każdego z nich za sprawą niezauważalnego prawie impulsu zmienia się do tego stopnia, że nawet mało ogarnięty, mieszkający z matką, flejtuch zostaje nagle bogatym facetem i znajduje sobie kobietę. To również książka o miłości, szalonej, niespodziewanej, zakazanej, przydarzającej się w każdym wieku. A także opowieść o tej brzydszej twarzy Irlandii. Tak żeby nie było zbyt cukierkowo.


(Visited 52 times, 1 visits today)