Książkowy Kwestionariusz – Jakub Sobieralski

W październiku mija pięć lat, odkąd prowadzę bloga. W związku z tym, w tym miesiącu bohaterem Książkowe Kwestionariusza jestem ja sam.

1. Czym jest dla Ciebie książka, literatura, czytanie

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie krótko i zwięźle. Przede wszystkim, dla bibliotekarza i blogera piszącego o książkach, są one centrum mojego zawodowego świata. W bibliotekach dzieje się coraz więcej, prowadzone są akcje, o których jeszcze kilkanaście lat temu nikt by nie łączył z biblioteką. Wciąż jednak u podstaw tych wszystkich działań jest książka. Czytanie daje mi też możliwość wędrowania przez świat i czas, zdobywać wiedzę, kształtować i zmieniać siebie. Jest też dla mnie ucieczką od rzeczywistości, która często bywa zbyt trudna do udźwignięcia bez dopalacza, jakim jest literatura. Dzięki książkom mogę stać się, choć na chwilę kimś innym, żałując, że moje życie tak nie wygląda, albo ciesząc się, że mam lepiej niż bohaterowie książki.

2. Pierwsza książka wypożyczona z biblioteki

Pamiętam to bardzo wyraźnie, jakby to było wczoraj, a minęło już trzydzieści lat. To była biblioteka szkolna, koniec czerwca i pierwszej klasy szkoły podstawowej. Byłem podekscytowany i przestraszony. Ekscytację wywoływały upragnione wakacje, które lada moment miały się rozpocząć, i fakt, że właśnie działo się coś nowego. Nigdy wcześniej nie byłem w bibliotece i czułem się taki dorosły. Strach brał się stąd, że nasza szkolna bibliotekarka była szkolną ofiarą. Chłopcy niemal ze wszystkich klas stawali na głowie, by jej dokuczyć. Nierzadko były to dość uciążliwe „psikusy”, jak podgrzewanie zapalniczką klamki i pukanie do drzwi, by bibliotekarka otworzyła z drugiej strony, parząc sobie rękę. To zrozumiałe, że kobieta miała nerwy w strzępach i była niezrównoważona. Będąc w bibliotece, nie wiedziałem co chciałbym wypożyczyć, ale wiedziałem, że chcę z niej jak najszybciej wyjść. Chwyciłem więc pierwszą książkę, która zauważyłem. Był to Plastusiowy pamiętnik. Fantastyczna lektura moich pierwszych wakacji. Przez kolejne siedem lat byłem częstym gościem w szkolnej bibliotece, która stała się moim azylem.

3. Książka, którą poleciłbym każdemu

Jesień w Dolinie Muminków. Piękna, nostalgiczna i filozoficzna opowieść dla małych i dużych. Będzie też odpowiednia dla tych, którzy Muminków nie lubią, bo praktycznie ich tu nie ma.

4. Książka, której nie poleciłbym nikomu

Wszystkich książek Remigiusza Mroza, w szczególności jego autobiografii.

5. Książka, której nie doczytałem do końca

Jest ich trochę. Najbardziej spektakularną porażkę czytelniczą poniosłem z Grzędowiczem i jego Panem Lodowego Ogrodu. Początkowo zafascynowany, w trzecim tomie poczułem się zmęczony i znudzony. Czwartego tomu już nie dałem rady przeczytać. Podobnie było z Grą o Tron. Poddałem się z w momencie pojawienia się nieżyjącego kuzyna Denerys. Pozostał niesmak.

6. Książka, którą od dawna planuję przeczytać

Wstyd się przyznać, ale jest nią Lalka. Nie czytałem w szkole, a do tej pory jakoś się nie złożyło.

7. Wstydzę się, że przeczytałem tę książkę

Dużo jest takich książek. Jako nastolatek pochłaniałem książki bez selekcji. Czytałem, co się nawinęło pod rękę. Takim sposobem przeczytałem prawie całą Sagę o Ludziach Lodu, Sagę o Czarnoksiężniku i temu podobne. Dziś wstydzę się tego, że marnowałem tyle czasu na czytanie tych książeczek, a na dodatek wydawałem na nie całe kieszonkowe.

8. Książka, która zmieniła coś w moim życiu

Trudno wskazać jakąś konkretną książkę. Wiele książek, które czytałem, wywarły na mnie duży wpływ i w jakiś sposób zmieniły moje życie. Jedną z nich jest bez wątpienia Imię Róży Eco. Męczyłem się z nią równy miesiąc. Zrozumiałem dzięki niej, że są książki, na które szkoda czasu.

9. Książka, którą zabrałbym na bezludną wyspę (bez prądu)

Rękopis znaleziony w Saragossie Jana Potockiego. Piękne wydanie tej książki od lat stoi na półce, czekając, aż zdecyduje się przeczytać. Jej grubość i trudność w odbiorze, jakiej się spodziewam, odstraszają. Na bezludnej wyspie miałbym czas na jej czytanie i z pewnością żadnych innych atrakcji, które by mnie od lektury odciągały.

10. Najpiękniejsza książka, jaką dostałem w prezencie

To nie jest najpiękniej wydana książka, ale jest jedną z najpiękniejszych książek, jakie do tej pory czytałem. Jej piękno to również osoba, od której ją otrzymałem i intencje, z jakimi mnie nią obdarowała. Jest nią Weiser Dawidek Pawła Huelle.

11. Czemu zostałem bibliotekarzem

Od zawsze chciałem pisać. Wyobrażałem sobie, że zostanę wielkim pisarzem, czytanym i tłumaczonym na całym świecie. Dlatego też miałem plan studiować polonistykę. Moje marzenia szybko legły w gruzach. Okazało się, że mam dysortografię i dysleksję, co nie wróżyło mi dobrze na tym kierunku studiów. Brak alternatywy doskwierał mi przez całe liceum. Myślałem o szkole gastronomicznej, ale jakoś bez przekonania. Wtedy z pomocą przyszedł mój najstarszy brat. Siostra jego najlepszego kumpla studiowała bardzo dziwny kierunek, który wtedy nosił nazwę Informacja Naukowo-Techniczna i Bibliotekoznawstwo. Była bardzo zadowolona i poleciła mi spróbować. Otrzymałem od niej stos notatek, który przydał się na egzaminach wstępnych i pierwszym roku. Wtedy jednak jeszcze nie planowałem zostać bibliotekarzem, a wydawcą, edytorem. Taką też specjalizację wybrałem po drugim roku studiów. I to był błąd. Ścieżka edytorska na Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwie (tak skrócono tę przydługą nazwę) to była porażka. Stare komputery i oprogramowanie. Większość przedmiotów traktowała rynek wydawniczy w ujęciu historycznym. Na jedynych zajęciach z DTP uczono nas przedpotopowych metod łamania i składu, co zostało potem wytknięte w drukarni, gdzie musieliśmy przygotować kliszę drukarską złamanego przez nas tekstu. Arogancki wykładowca, wpisując z łaską zaliczenie, kazał mi obiecać, że nigdy nie będę pracować w wydawnictwie. Obiecałem. Po studiach, gdy szukałem pracy, nie czułem się edytorem ani wydawcą, i nawet nie próbowałem w tej branży znaleźć coś dla siebie. Od razu uderzyłem do biblioteki. W międzyczasie miałem kryzys zawodowy. Na kilka lat zbłądziłem w korporacji, ale wróciłem i teraz wiem, że to jest moje miejsce na ziemi.


(Visited 168 times, 1 visits today)