Legimi z ofertą na czytniki Kindle

Legimi, czyli kolejna e-księgarnia, specjalizująca się w sprzedaży ebooków, postanowiła nie zostawać w tyle, i ze swoją ofertą abonamentową zwróciła w końcu uwagę na użytkowników czytników marki Kindle. Ale nie cieszcie się drodzy właściciele popularnych „kundelków „. Jest w tym kilka drobnych ale.

Po pierwsze, usługa udostępniona zostanie posiadaczom czytników Kindle, ale tylko tych z dotykowymi ekranami. A co z pozostałymi, starszymi modelami? W tym wypadku Legimi wciąż jednak pozostaje krok za, chociażby Woblinkiem czy Virtualo, które umożliwiają przesłanie zakupionego ebooka na dowolny czytnik, bez względu na jego technologiczne zacofanie.

Po drugie, Legimi od dłuższego czasu współpracuje z bibliotekami, udostępniając czytelnikom legitymującym się kartą biblioteczną, kody dostępu do swoich ebooków. Jednakże, wbrew temu co napisał pracownik Legimi w mojej prywatnej z nim rozmowie na Facebooku („Kody aktywują pakiety działające na takich samych zasadach jak inne abonamenty„), te biblioteczne kody są traktowane po macoszemu, i nie działają na takich samych zasadach jak inne abonamenty, gdyż książek które są udostępnione w tej opcji, nie przeczytamy na Kindle.

Żeby jednak nie było tak źle, odświeżone Legimi ma kilka zalet. Przygotowano dwa warianty abonamentu:

– e-booki bez limitu (od 32,99 zł miesięcznie), w którym co miesiąc możemy dodać 3 ebooki. Tylko co z tymi, którzy czytając więcej niż 3 książki miesięcznie? Znów skorzystają z konkurencji? Kupią książkę papierową? A może odwiedzą bibliotekę?
-e-booki + audiobooki bez limitu (od 39,99 zł miesięcznie), umożliwiający dodanie 5 nowych e-booków co miesiąc. A co z audiobookami?

Sporą atrakcją, dosyć kuszącą, jest promocja, jaka potrwa do 30 października. Można zamówić wybrany abonament, bez zobowiązań, w cenie miesięcznej subskrypcji, ale z umową na 12 miesięcy. W ramach wykupionego abonamentu, można korzystać z 3 dodatkowych urządzeń, czyli smartfon, tablet, komputer. Jeśli jednak będziemy chcieli skorzystać z dodatkowego czytnika, to jest taka możliwość, ale po włączeniu w ustawieniach konta takiej usługi, zapłacimy dodatkowe 20 zł miesięcznie.

Oferta na Kindle jest też dostępna w abonamentach sieci komórkowych, Play, Plus, T-Mobile, ale bez Orange. Już jest dostępna aplikacja służąca do synchronizacji konta z Kindle. Na razie tylko na Windows, ale w przeciągu kilku tygodni pojawi się również wersja na Mac OS. Synchronizacja jest niestety konieczna raz na miesiąc. Bez niej nie będziemy mogli korzystać z plików zawierających ebooki.

Z tak, niestety w dalszym ciągu, niewygodną ofertą, Legimi wchodzi na zagraniczne rynki. Już wystartowali w Niemczech, z promocją na swoje czytniki za 1 euro. Przy rodzimej promocji za 1 zł, chyba wiadomo gdzie taki czytnik kupią potencjalni zainteresowani Niemcy. W planach jest też próba podbicia rynku chińskiego. Żeby tylko nie skończyło się na tym, że jak kiedyś mówiło się u nas o „chińskiej tandecie”,  teraz nie mówiono o „polskiej tandecie” w Chinach.

  • Eryka B

    Legimi powoli stawia kroki na przód. Jest „trochę” za konkurencją ale na plus, ze coś robią. wydaje mi się, że to bardziej problem „kundela”. Ja mam styczność z PocketBookiem gdzie ten problem nie istnieje 🙂

  • Początkowo miałem mieszane uczucia co do tej usługi, bo spodziewałem się nieco lepszej oferty. Mimo tego niezwłocznie pierwszego dnia, w którym Legimi zaczęło wspierać Kindle wykupiłem abonament w ramach czytelni w Play, bo dzięki temu opłata wynosi jedynie 19,99/m i uznałem to za opłacalne. A od wczoraj Legimi zwiększyło limity do odpowiednio 7 i 10 ebooków miesięcznie na Kindle’a i to jest dla mnie świetna wiadomość. Oby jeszcze zaproponowali taką samą pulę książek jak dla pozostałych użytkowników i będzie całkowite zadowolenie 🙂

    • A co z koniecznością aktualizacji co miesiąc? No i dodatkowa apka do instalacji.

      • Ok, jest to trochę niewygodne, ale staram się zrozumieć, że nie wynika to z winy Legimi a z powodu tego, że Kindle posiada zamknięty system. Jeszcze kilka miesięcy temu możliwość wejścia Legimi na Kindle wydawała się z gatunku sci-fi, więc póki co cieszę się z tego, co jest, w oczekiwaniu na jeszcze więcej.