Mariana Leky

Sen o Okapi

Powieść Mariany Leky znajduje się na literackim rozdrożu. W jedną stronę prowadzi droga ku wielkiej, podniosłej, ale przy tym ciężkiej, trudnej w odbiorze literaturze, która nie zawsze jest też naprawdę dobra. Drugi z kierunków, wiedzie ku literaturze bardziej zwyczajnej, bliższej zwykłym ludziom, czytelnikom. Lekkiej, ale nie głupiej, przy której odpoczywa nie tylko zmęczony mózg, ale całe ciało się rozluźnia.

Sen o Okapi to baśń, łącząca prozę życia z magią, którą można znaleźć niemal wszędzie. Czy ją dostrzeżemy zależy od tego jak patrzymy na otaczający nas świat. Magia, o której pisze Leky ma jednak inny charakter niż ta, do której przywykliśmy w opowieściach fantasy. Tkwi w szczegółach codzienności, którą najczęściej znużeni ignorujemy. To przyjaźń, ta najprawdziwsza, gotowa do poświęceń i miłość, która najważniejszą czyni osobę kochaną. To także zaufanie, którym obdarzamy bliskich, wspólnota i pewność, że każdy stanowi jej istotną część, poczucie bycia we właściwym miejscu i czasie, dokładnie tam, gdzie pasuje się najlepiej.

Mariana Leky nie stara się jednak uchronić swoich bohaterów przed smutkiem i bólem, które niesie ze sobą życie. Już na początku powieści mieszkańcy Westerwaldu odczuwaj jego nadmiar z powodu niespodziewanej, przedwczesnej i tragicznej śmierci. Najmocniej dotknięta cierpieniem jest Luiza, główna bohaterka i najbliższa przyjaciółka zmarłego. Gdy z rozpaczy brak już tchu i wydaje się, że nie wytrzyma się ani sekundy dłużej, trudno dopatrywać się w śmierci czegoś magicznego. A jednak jest ona częścią życia, obok narodzin, miłości, radości i smutku jego głównym składnikiem.

Choć milczący kosiarz jeszcze nie raz odwiedzi Westerwald, Sen o Okapi nie jest jednak ani trochę smutną książką. Podczas lektury częściej będziemy się uśmiechać niż płakać, a może nawet poczujemy przyjemne ciepło w sercu. Mariana Leky opowiada tę historię z lekkim przymrużeniem oka. Trochę drwi z ludzkiej niedoskonałości, jednocześnie podkreślając, że dzięki temu każdy jest wyjątkowy.

Powieść Leky jest więc pochwałą prostego życia i przyjemności, jak z niego płynie. Luiza, jej babcia Selma i pozostali bohaterowie, mimo wszystko żyją szczęśliwie, choć tego szczęścia nie szukają na siłę. Czerpią je z drobiazgów, jak wspólny spacer, prastary pies o imieniu Alaska, rodzinne rytuały czy dziwactwa bliskich. Pisarka daje nam jeszcze jedną ważną lekcję, uświadamiając nam, że nasze życie będzie tak puste, jak bardzo na to pozwolimy.

Lektura Snu o Okapi to prawdziwa przyjemność. Bardzo pozytywnie nastrajająca powieść, w sam raz na zbliżające się jesienne chłody i długie wieczory.

Wydawnictwo Otwarte, 2021

(Visited 66 times, 1 visits today)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.