Mickiewicz fantastą

Litwo, Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie; Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił

Ten cytat znają lub choć kojarzą wszyscy, nawet Ci z rzadka tylko czytający. Słusznie czy nie, Adam Mickiewicz funkcjonuje w naszej świadomości z łatką wieszcza narodowego. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że oprócz Pana Tadeusza, wierszy, ballad i romansów,  Mickiewicz napisał też utwór, który śmiało można określić mianem jednego z pierwszych literackich tekstów SciFi.

Autor Dziadów był fantastą, czy też raczej futurologiem, który śmiało mógł konkurować z największymi twórcami tego gatunku. Gdyby tylko jego futurystyczna wizja świata, jaką zawarł w Historii przyszłość, ukazała się kiedykolwiek drukiem, dzisiaj Adam Mickiewicz byłyby guru dla wszystkich pisarzy tworzących w tym nurcie. Prawie dwieście lat temu, wiele lat przed powieściowym debiutem Juliusza Verne, ten poeta i pisarz przewidział między innymi urządzenia przesyłające i rejestrujące dźwięk oraz obraz, podróże samolotowe i kosmiczne, pojawienie się numeru PESEL, a także coś na kształt dzisiejszego szybkiego Internetu. Pisarz zwrócił także uwagę na zagrożenia, jakie postęp naukowy i techniczni niesie dla ludzkości, a także roszady na arenie międzynarodowej, które dziś stają się faktem, jak chociażby umacnianie się pozycji Chin.

Mickiewicz pisał Historię przyszłości przez kilkanaście lat, począwszy od roku 1829, i jak łatwo się domyślić, przedstawia wizję świata przyszłości. Pisząc Historię przyszłości, Adam Mickiewicz inspirował się twórczością dwóch pisarzy, Jana Tadeusza Bułharyna, a zwłaszcza Scenami z życia prywatnego w 2028 roku, oraz księcia Władimira Odojewicza, autora opowiadań dziecięcych i fantastycznych powiastek dla dorosłych.

Przez lata pracy nad Historią przyszłości, która została napisana częściowo po polsku i francusku, pisarz stworzył siedem wersji dzieła. Do dzisiaj przetrwało tylko kilka ostatnich, gdyż Mickiewicz miał w zwyczaju niszczyć niewykorzystane rękopisy. Pewne informacje o nich można znaleźć w zachowanej korespondencji pisarza, w listach i dziennikach jego przyjaciół. Antoni Edward Odyniec tak oto pisał o tym utworze w liście do Juliana Korsaka:

 

Opowiadanie zaczyna się od roku 2000 i ma obejmować dwa wieki (…) Cała zaś ta historia (…) ma kończyć się na wejściu Ziemi w stosunki z planetami, a to za pomocą balonów, które naówczas tak mają żeglować po powietrzu jak dziś okręty po morzu. Cała zaś Ziemia ma być pokryta siecią kolei żelaznych. (…) Jest to świat „Tysiąca nocy i jednej”, a wszystko tak poetyckie, tak cudowne, a przytem tak na pozór prawdopodobne, że pragniesz, aby tak było, i wierzysz, że tak być może (…) Jak nie powiedzieć (…) o całych flotach skrzydlatych balonów latających w powietrzu jak żurawie czy gęsi. O całych miastach domów i sklepów budowanych na żelaznych kołach, a pędzących po szynach żelaznych ze wszech stron lądu na wielkie targowisko pod Lizboną, dokąd znowu ocean w olbrzymich okrętach przynosi płody z innych części świata. Jak nie wspomnieć o Archimedesowych zwierciadłach, ustawionych na ogromnych przestrzeniach w ten sposób, że ogniste litery, odbite w pierwszym, w okamgnieniu odbijają się w ostatnim. O teleskopach, przez które z balonu można całą ziemię obejrzeć, a z ziemi widzieć, co się dzieje na jej satelitach. O akustycznych przyrządach za pomocą których, siedząc spokojnie przy kominku w fotelach, można słuchać dawanych w mieście koncertów lub wykładów publicznych itd. A wszystko to opisane tak prosto, tak naturalnie, jakby w tym nic nadzwyczajnego nie było. I Adam też na serio utrzymuje, że to wszystko być kiedyś może i musi.” [Za: PoeWki]

Jest to najprawdziwsze, realistyczne SciFi, w niczym nieustępujące późniejszym utworom tego gatunku. W jednej z wersji Mickiewicz swoje fantastyczne wizje rozpoczyna od zwycięstwa powstania listopadowego. Dalej czytamy o polskiej armii przekształconej w armię powszechnej rewolucji europejskiej, która podbija Moskwę, i tworzy Rzeczpospolitą Syberyjską.

Dzisiaj możemy po trosze poznać nieznane dzieło Mickiewicza głównie dzięki autorce jedynego opracowania na temat tego niezwykłego utworu, teoretyk i historyk literatury, Stefanii Skwarczyńskiej, w wydanym pół wieku temu Mickiewicza Historia przyszłości i jej realizacje literackie wraz z podobizną autografu. Aż się prosi, by wzorem C.S.Lewisa wydać niepublikowane dotąd i nieukończone utwory Adama Mickiewicza. Historia Przyszłości z pewnością spotkałaby się z dużym zainteresowaniem.


(Visited 63 times, 1 visits today)