Mole-Mole: Nowe „dziecko” Empiku

Kilka lat temu Polskę obiegła wieść, że Empik stoi na skraju bankructwa. Było to trochę dziwne, gdyż mniej więcej w tym samym czasie pojawiła się informacja o tym, że sieć księgarń wchodzi na rynek Ukraiński. Firma znajdująca się nad przepaścią, raczej nie pozwoliłaby sobie na uruchamianie nowych sklepów na tak niepewnym rynku. Nie wiem jak to wyglądało naprawdę, ale dzisiaj wszystko wskazuje na to że nasz rodzimy megastore radzi sobie całkiem dobrze. Dowodem na to jest Mole Mole.

Mole Mole to nowy koncept sklepów sieci Empik. Wystartował w maju bieżącego roku. Jak możemy przeczytać na stronie głównej, ma być wyjątkowym miejscem na księgarskiej mapie kraju. W przeciwieństwie do znanych już, często ogromnych salonów Empiku, gdzie oprócz książek można kupić niemal wszystko, Mole Mole mają być małymi, przytulnymi księgarniami, nastawionymi na klientów, dla których czytanie to nie tylko rozrywka, ale styl życia, oferującymi specjalnie wyselekcjonowaną lekturę. Atutem nowych księgarni mają być nie tylko wyborowy asortyment, miłe, drewniane wnętrza, wygodne siedziska, ale też nie przypadkowi pracownicy, a tacy sami miłośnicy czytania, jak przyszli klienci.

foto. internet

Obecnie Mole Mole to już osiem księgarń. Po jednej w Zabrzu, Markach k. Warszawy, Ostrowu Świętokrzyskim, Łomży, Kołobrzegu i Czeladzi, oraz dwóch w Krakowie. W planach jest kolejnych osiem sklepów, które mają otworzyć swoje podwoje w przeciągu najbliższych dwóch miesięcy. Do miast, mogących pochwalić się obecnością Mole Mole, dołączą Katowice, Wrocław, Poznań, Gdańsk i Gdynia. Kolejne dwa sklepy pojawią się również w Krakowie.

Pomysł zacny, ale zastanawia mnie jedno. Pomijając już fakt że to sieć, jak mała, kameralna księgarnia ma się do wielkich centrów handlowych? Bo to właśnie w takich miejscach znajdują się księgarnie Mole Mole. Trzeba będzie pójść i się przekonać na własnej skórze.