Katherine Arden

Niedźwiedź i słowik

Niedźwiedź i słowik jest powieścią bardzo mocno osadzoną w słowiańskiej, a dokładnie w rosyjskiej mitologii. Z racji naszego położenia geograficznego i wspólnej przeszłości, te legendy i baśnie są znane również nam. Jednakże nie w takim wydaniu, jakie proponuje czytelnikom Katherine Arden.

Debiutancka powieść amerykańskiej pisarki stanowi dowód na to, że pisząc dobrą powieść fantasy, wcale nie trzeba wymyślać niestworzonych historii i Bóg jeden wie, jakich magicznych krain. Wystarczy sięgnąć do bogatych zasobów kultury i obyczajów różnych zakątków świata, i już połowa zadania za nami. Reszta jest jednak znacznie trudniejsza. Poukładać to wszystko i ubrać w jedną, sensowną, atrakcyjną i oryginalną fabułę to wyższa szkoła jazdy.

Arden zrobiła to wspaniale. Niedźwiedź i słowik jest połączeniem baśni, sagi rodzinnej i powieści historycznej. Poznajemy nie tylko fantastyczny i barwny świat domowych duszków, strzegących i pomagających domownikom, rusałek, wodników i Morozka, protoplasty dzisiejszego Dziadka Mroza. Autorka bardzo zgrabnie przedstawia także realia średniowiecznej Rusi. Katherine Arden troszkę je co prawda zmodyfikowała, ale każdą zmianę opatrzyła odpowiednim przypisem, informując o tym. Są to przeważnie zmiany kosmetyczne, dotyczące na przykład strojów ludowych, które w rzeczywistości pojawiły się znacznie później.

Można odnaleźć w tej powieści, także klimat znany z A lasy wiecznie śpiewają, albo wręcz oczywiste wzorowanie się na klasykach literatury Fantasy. Nie przeszkadza to jednak ani trochę w lekturze, a wręcz przeciwnie, dodaje uroku i smaku. Gdy czytamy opis finałowej bitwy pod martwym drzewem, skojarzenie z wielką bitwą z Lew, czarownica i stara szafa nasuwa się samo i wywołuje uśmiech na twarzy czytającego.

Autorka podeszła do Niedźwiedzia i słowika profesjonalnie. Nie potraktowała książki jak kolejnego ochłapu odciętego od nadpsutego ciała literatury fantasy, rzucanego młodym czytelnikom. Oprócz solidnych fundamentów historycznych Arden wplotła w swoją opowieść także inne wartościowe elementy. Skłania nas do zastanowienia się nad tym, czy mamy prawo do tego, by negować coś, czego nie rozumiemy. Przestrzega przed tym, że nie zawsze to, co nowe musi być dla nas lepsze, a także, że czasem to, co wydaje się nam dobrem, może być dobrze zakamuflowanym złem.

Niedźwiedź i słowik jest piękną, pochłaniającą bez reszty lekturą. Nie sposób się przy niej nudzić. Jeśli kolejne dwa tomy będą napisane na podobnym poziomie, to Trylogia zimowej nocy ma szanse wejść do kanonu literatury fantasy.

 

Wydawnictwo Muza, 2018


(Visited 214 times, 1 visits today)