Natalia Delewa

Niewidzialni

Któż z nas nie pragnąłby niezwykłej mocy, jaką jest niewidzialność? Choć czasem, raz na jakiś czas, móc stać się niewidocznym, niezauważanym, i spokojnie przejść przez daną chwilę. Z tą niewidzialnością różnie jednak bywa. Może być wykorzystana do niewłaściwych, złych celów, albo działać nie wtedy, kiedy jest potrzebna. Może być jednocześnie upragniona i niechciana. Tak właśnie jest w przypadku bohaterów powieści Niewidzialni.

Bohaterów jest wielu, od cygańskiego chłopca, biegnącego do rzeźnika, by kupić nerkę dla chorej matki, przez niepełnosprawnego chłopaka na wózku inwalidzkim, skończywszy na starszej, samotnej kobiecie, niegdyś słynnej balerinie, dziś kociej dziwaczce. Główną postacią jest jednak młoda kobieta, wychowanka domu dziecka, próbująca uporać się z trudnym dzieciństwem.

Jest też łączniczką między wszystkimi nieszczęśnikami dotkniętymi niewidzialnością, pojawiającymi się w tej książce. Możemy się jedynie domyślać, że to ona spotyka małego chłopca w dziewczęcych ciuszkach, którego matka nie widzi, że ma syna, a nie córkę, że molestowana przez ojca dziewczyna, chłopiec wychowywany przez babcię i gnębiony przez rówieśników z powodu biedy, czy dziewczyna pchająca na wózku swojego niepełnosprawnego chłopaka to jej sąsiedzi, ludzie spotykani na ulicy czy w sklepie.

Dużo tu niedomówień, za którymi kryją się nieskończone pokłady smutku i rezygnacji. Rodzajów niewidzialności także jest wiele. Na przykład ta upragniona i niedostępna. Ta ukrywająca nie to, co trzeba. Niewidzialność na własne życzenie. Niewidzialność systemowa, przez którą nie możemy dopasować się do mechanizmów kierujących daną dziedziną życia. Niewidzialność jako nieobecność, rodziców w przypadku sierot, czy najbliższej osoby, która nagle znika z naszego życia. I wreszcie ta najgorsza, w której mieszczą się wszystkie pozostałe, niewidzialność zwana też obojętnością.

Niewidzialni to krótka, ale też trudna w odbiorze powieść, w zasadzie nowela. Przygnębiająca opowieść o tym, jak łatwo jest przestać widzieć człowieka w człowieku. Jak u Mariusza Maślanki, w jego głośnej powieści Bidul. Jednak u Natalii Delewej nie jest aż tak depresyjnie, choć nie brak tu drastycznych scen. Główna bohaterka z wielkim trudem odbija się od dna, otwierając się na tych, którym jest gorzej, pomagając im. To pozytywne przesłanie dla czytelników. Puki żyjemy, nigdy nie jest za późno na to, by uważnie się rozejrzeć dookoła i dostrzec tych niedostrzegalnych. Puki fizycznie nie zniknę, mogę coś dla kogoś zrobić.

Autorka daje nam także do zrozumienia, iż każdego z nas w jakimś stopniu ta niewidzialność dotyka. Dzięki tej wyjątkowej prozie możemy przekonać się, iż nie jesteśmy z tym sami, że gdzieś tam jest ktoś, kogo biografia może bardzo różnić się od naszej, ale czuje się tak samotny, nieszczęśliwy czy odrzucony jak my.

Wydawnictwo Wyszukane, 2021

(Visited 113 times, 1 visits today)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.