Wszystkie recenzje

Egzorcyzmy ghostwritera

Kim jest Ghostwriter? Kimś, komu płacimy za napisanie za nas książki, artykułu, pracy naukowej, a nawet tekstu piosenki czy przemówienia. Najczęściej postać Ghostwritera jest kojarzona z celebrytami i ich autobiografiami, które poprawiają i piszą w ich imieniu, na podstawie umowy. Bycie takim duchem często ma miejsce również na uczelniach wyższych, przeważnie studentom, młodym doktorantom.

 

Co w księgarni szeleści – maj 2018

Dopiero co był sylwester i nowy rok, a tu już maj, i kolejny, piąty w tym roku przegląd najciekawszych nowości wydawniczych. Jak ten czas ucieka!!! I właśnie o tym, między innymi, przeczytacie w jednej z majowych premier. Poza tym będzie trochę mrocznie, bajkowo i nierealnie. A wszystko to przyprawione odrobiną faktów z życia pewnego czeskiego pisarza.

10 polskich autorów, których prawdopodobnie nigdy nie czytaliście

Olga Tokarczuk, Jakub Małecki, Andrzej Sapkowski, czy Maria Dąbrowska albo Jarosław Iwaszkiewicz, choć wybitne i ciekawe to osobistości polskiej literatury, nie stanowią jednak całego firmamentu jej gwiazd. Nie są nawet połową, tego morza kobiet i mężczyzn, którzy parali się literaturą. Wielu z nich przypomina dziś bóstwa z Amerykańskich Bogów Gaimana. Część jakoś sobie radzi, lepiej lub gorzej, gdyż wciąż są czytani, albo omawiani na lekcjach  literatury. Pozostali zniknęli zapomniani, albo balansują na granicy zapomnienia. Warto ocalić ich od tej czytelniczej zagłady, szczególnie iż wielu z nich było prekursorami nowych nurtów w polskiej literaturze. Przywróćmy ich do życia, czytając ich książki, co nie będzie łatwym zadaniem, jeśli chodzi o ich znalezienie.  O to przykładowo dziesięciu polskich pisarzy, których prawdopodobnie nigdy nie czytaliście.

Zrób sobie ścieżkę dźwiękową ulubionej książki

Literatura i muzyka to moje dwie największe pasje. Wydawałoby się, że nie da się ich połączyć. Są przecież tak różne. Powieść raczej nie oddziałuje na czytelnika poprzez zmysł słuchu, ale już muzyce bliżej do książek niż nam się wydaje. Melodia zapisana w nutach, to nic innego jak jej tekst, nie wspominając już o słowach piosenek, które często są najprawdziwszą poezją. Czemu zatem nie zrobić sobie ścieżki dźwiękowej do ulubionej książki?

Czy komiks to literatura?

Gdy miałem kilka i kilkanaście lat, a nawet już później, gdy byłem pełnoletni, komiks uważało się powszechnie za coś gorszego gatunku. Za rozrywkę dla głupków i niedorozwojów, a w najlepszym wypadku dla kogoś zaniedbanego kulturalnie. I trudno byłoby się z tym nie zgodzić. Wszystkie te marvelowskie serie o super bohaterach, o zmutowanych żółwiach i innych stworach, albo japońskie tasiemce o magicznych dziewczętach, pięknych chłopcach i zawziętej walce na śmierć i życie, często nie wiadomo o co, nie robią dobrego pr-u wśród tych, którzy tego typu treści nie tolerują. Ale komiksowi wcale nie jest tak daleko do literatury i książki.

Co w księgarni szeleści – kwiecień 2018

W kwietniu skupiamy się na dalekich podróżach, zarówno w przestrzeni, jak i w czasie. Będzie historycznie o Tokio, i awanturniczo o naszej wspólnej, szkockiej, polskiej i rosyjskiej historii. Będzie realizm magiczny, ale też drobiny najzwyczajniejszego życia, które okazują się być bardzo niezwykłymi. Tego szukajcie w księgarniach.

Bookcrossing w Galerii Bronowice

Ostatnie dni przed świętami Wielkiej Nocy. Między pracą a zakupami, trzeba jeszcze znaleźć czas na porządki świąteczne i wiosenne, bo to przecież już wiosna, choć nie do końca jeszcze ją widać. Proponuję byście z częścią porządków troszeczkę poczekali. Szczególnie jeśli jesteście mieszkańcami Krakowa lub okolic, i macie za dużo książek.

Nowe literackie pismo – „Czas literatury”

Dobre czasopismo nie jest złe. Cierpimy na ich deficyt. Zwłaszcza jeśli chodzi o tytuły poświęcone sztuce i literaturze. Kilka dni temu, 21 marca, zadebiutował nowy magazyn literacki, „Czas literatury”.

7 książek o Polakach ratujących Żydów

Spór o „polski holocaust”, „polskie obozy śmierci” i „polskich antysemitów” trwa. Siłą rzeczy, dotarł także na blogi poświęcone książkom i czytelnictwu, przybierając niekiedy zatrważające, zniekształcone oblicze. Antysemityzm w Polsce oczywiście był, i jest. Zapewne też będzie. Trudno się temu dziwić, gdy słyszymy i czytamy takie oszczerstwa. Ale antysemityzm był, jest i będzie wszędzie tam, gdzie pojawiają się Żydzi. Nie można tego pochwalać, ale nie można też popadać w paranoję. Wśród Niemców w tamtych czasach też bywali porządni ludzie, którzy odważnie przeciwstawiali się temu co się działo, ale były to tak nieliczne, w stosunku do całości, przypadki, że nie wymazują one  piętna, jakie odcisnęło się na tym narodzie. Oto siedem książek, opowiadających o tym jak Polacy ratowali Żydów. Dodam, że są to tylko książki, które ukazały się po roku 2000. W okresie od lat 60-ych, po końcówkę XX wieku, ukazało się znacznie więcej publikacji na ten temat.

Matras.pl – nowa odsłona księgarni

Do Matrasa mam bardzo osobisty stosunek, i ogromny sentyment. Kilka lat temu byłem bliski tego, by dołączyć do ekipy księgarzy Matrasu. Zniknięcie z rynku jednej z  dwóch najstarszych polskich sieci księgarń, było wielkim ciosem, nie tylko dla samej sieci, ale dla całego rynku książki w Polsce, dowodem na to, że źle się dzieje. Teraz, jak po każdej burzy, zza chmury nieśmiało wyłania się słonko. Matras się reaktywuje.

Marta Grochowska „Schody”

Obudził go przeszywający ból skroni. Przyłożył dłoń do głowy i poczuł lepką maź. Sięgnął ręką do kieszeni, żeby wyjąć chusteczki, ale okazało się, że nie tylko głowa ucierpiała. Każdy ruch powodował nieprzyjemny ucisk w klatce piersiowej. Leżał na ziemi z zaciśniętymi powiekami, próbując znaleźć pozycję, w której ból będzie najmniej dotkliwy. Ulgę poczuł dopiero po przekręceniu się z boku na plecy. Otworzył oczy. Na jego twarz padł strumień miękkiego światła. Wsparł się na łokciach i dostrzegł przed sobą strome schody. „To pewnie z nich spadłem”– pomyślał. Nagle usłyszał jakiś dźwięk. Był to odgłos kroków, który ucichł jednak tak szybko, jak się pojawił. Świadomość, że nie jest tu sam, dodała mu sił. Udało mu się wstać i podejść bliżej schodów. Uniósł głowę do góry i zorientował się, że jest na parterze klatki schodowej. Zapach wilgoci i chłód ścian podpowiedziały mu, że jest to najprawdopodobniej stara kamienica. Dostrzegł stojącą na ostatnim piętrze postać, wychylającą się za poręcz schodów i patrzącą wprost na niego.

Szlakiem najpiękniejszych księgarni świata #1

Jakiś czas temu, będąc w kinie, widziałem zapowiedź filmu z cyklu „Filmy o jedzeniu”. Bohaterowie tego dokumentu, podróżowali po świecie szlakiem najlepszych, najbardziej ekskluzywnych i najdroższych restauracji świata. Potrawy, które można było zobaczyć w tym fragmencie, były wykwintnie udziwnione, w ilościach, jakimi nie sposób się najeść. Pomyślałem sobie, jaki jest sens w wydawaniu ogromnych pieniędzy na coś takiego. Potem stwierdziłem, że mimo iż tego nie rozumiem, to jest to czyjeś hobby, i choć absurdalnie drogie, to je akceptuję. Sam przecież, gdziekolwiek jest na świecie, zaglądam do księgarń i bibliotek. A gdyby tak wybrać się w taką podróż po najpiękniejszych księgarniach świata? Oczywiście to pozostaje poza moim zasięgiem. Jedyne co można zrobić w takiej sytuacji, to wędrówka palcem po mapie, albo jak w tym przypadku, myszką przez internet.

Co w księgarni szeleści – marzec 2018

Marzec, miesiąc, w którym zawita do nas wiosna. Jak na razie aura temu zaprzecza. Ale jeśli popatrzymy na zapowiedzi wydawnicze, faktycznie robi się bardzo wiosennie. W ciekawe nowości i wznowienia obrodziło niczym w przebiśniegi, albo inne kwiaty przełomu zimy i wiosny, które hurtowo wyrastają na trawnikach. Przy niektórych tytułach mam pewne zastrzeżenia, przy innych nie. Bo z literaturą jest jak z pudełkiem czekoladek Gumpa. Nigdy nie wiadomo na co się trafi.

Kot księgarz i bibliotekarz

Dziś obchodzą swoje święto. Przedziwne, trochę magiczne, trochę przerażające, słodkie i irytujące, piekielnie inteligentne stworzenia. Koty. Nie od dziś wiadomo że lubią przebywać tam, gdzie jest dużo książek. Jeden mieszkał w szkolnej bibliotece w moim liceum. Nie pamiętam jednak jak się nazywał, ani jak wyglądał. To było jeszcze przed erą Facebooka, i fanpage, więc nie był tak popularny jak dzisiejsze kocie gwiazdy. Prezentowana poniżej siódemka, w większości już nie aktywna zawodowo i, niestety, nieżyjąca,  to zaledwie ułamek tego „kocińca”.