Shaun Bythell

Pamiętnik księgarza

Pamiętnik księgarza jest ironicznie ciepłą i dowcipnie ironiczną książką. Chociaż raz blurb nie obiecywał gruszek na wierzbie.

Shaun Bythell ma niezwykły dar, jakim jest umiejętność zajmującego pisania o niczym szczególnym, o zwykłym życiu. W Pamiętniku księgarza nie znajdziemy opowieści rodem z serialu o bohaterskich bibliotekarzach czy antykwariuszach, poszukujących szatańskich ksiąg. Rok życia i pracy Shauna jest cudownie zwyczajny, ale ani trochę przeciętny.

Prowadzenie księgarni i antykwariatu to niełatwe zajęcie, zwłaszcza dzisiaj, w dobie e-booków i czytników. Rozpoczynając lekturę Pamiętnika księgarza, można było spodziewać się smutnej historii o upadku tej dziedziny handlu, pełnej żalu ledwo wiążącego koniec z końcem księgarza i przygnębiających wynurzeń. Tymczasem narracja Shauna aż skrzy się od specyficznego poczucia humoru, które najlepiej zrozumieją ludzie pracujący z książką.

Czytając kolejne wpisy w pamiętniku, przekonujemy się także, że codzienność Shauna wcale nie jest taka zwyczajna. Spotyka wiele interesujących osób. Poczynając od dziwacznych i kontrowersyjnych, a niekiedy też trudnych klientów, przez oryginalnych współpracowników, na artystach i pisarzach skończywszy. Jak sam autor kilkakrotnie podkreśla, nie można zbyt pochopnie wyrabiać sobie opinii na temat drugiego człowieka, gdyż nawet najbardziej niepozorny, wzbudzający litość i współczucie człowiek, może skrywać doniosłą, wielką przeszłość. Dokładnie jak z książką, której nie można oceniać po okładce.

Pamiętniku księgarza istotne jest też to, że autor przedstawia bardzo prawdziwy obraz profesji księgarza, antykwariusza i wszystkich pokrewnych zawodów. Wbrew powszechnej opinii, jakoby praca z książką, to żadna praca, bo siedzisz i czytasz, czasem tylko coś komu podając, bywa to ciężki i niewdzięczny zawód. Co prawda Shaun odcina się od bibliotekarzy, twierdząc, że antykwariuszy i prawdziwych miłośników książek nic z nimi nie łączy. Określa bibliotekarzy jako niszczycieli książek, a jego uczucia wobec nich są co najwyżej neutralne. Faktycznie jednak dziewięćdziesiąt procent przytaczanych przez niego scenek z życia jego księgarni łudząco przypomina te rozgrywające się w bibliotekach.

Bynajmniej nie jest to jednak książka wyłącznie humorystyczna. Każdy miesiąc swojej opowieści Shaun rozpoczyna cytatem z mało znanej książki Georga Orwella, w której pisarz opowiada o swoich doświadczeniach jako sprzedawcy książek. Cytowane fragmenty okrasza swoim komentarzem i przemyśleniami na temat tekstu i zmian, jakie zaszły w ludziach, branży księgarskiej i społeczeństwie. W kolejnych wpisach pojawiają się też nazwiska autorów i tytuły książek, które warto przeczytać.

Dla polskiego czytelnika, zwłaszcza dobrze znającego rynek wydawniczo-księgarski w kraju, Pamiętnik księgarza będzie ciekawy również z innego powodu. Shaun prezentuje obraz rynku księgarskiego i antykwarycznego, który z grubsza przypomina nasz rodzimy, ale faktycznie dość wyraźnie się różni.

Prawdopodobnie nie wszystko wygląda tak pięknie, jak opisuje to Shaun Bythell. Może coś odrobinę podkoloryzował, a co innego znów przemilczał. Nie zmienia to faktu, że jest to bardzo realistyczna, zabawna i pouczająca lektura. Świetnie, lekko napisana i równie zgrabnie przetłumaczona.

Wydawnictwo Insignis, 2019

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

 


(Visited 166 times, 1 visits today)