Fantastyczny piątek

Pan doktor pisze o kosmitach-Kir Bułyczow

Dzisiejszy bohater fantastycznego piątku skrywa się pod pseudonimem Kir (Kirył) Bułyczow. Naprawdę nazywał się się Igor Możejko, i raczej nie był spokrewniony z inspektorem Możejko, stojącym na straży bezpieczeństwa i porządku w Sandomierzu.

Kirił, vel Igor, urodzony 18 października 1934 roku, w Moskwie, nie planował zostać pisarzem. W 1957 roku ukończył studia wyższe w dziedzinie języków obcych, ze specjalizacją w orientalistyce. Zaraz potem wyjechał do Birmy, gdzie znalazł pracę tłumacza na budowie. Po niecałych 2 latach powrócił do kraju. W 1959 roku zarabiał na życie pisaniem artykułów popularno-naukowych, a po kilku latach zatrudnił się w Instytucie Orientalistyki Rosyjskiej Akademii Nauk, specjalizując się w historii Birmy. Zapracował tam na tytuł doktora nauk orientalistycznych.

Pierwszy tekst literacki, opowiadanie Dinozaury nie wymarły zostało opublikował  w czasopiśmie „Wokrug swieta” pod koniec w 1967 roku. Wtedy też powstały pierwsze opowiadania, które potem złożyły się na jeden z jego głośnych cykli dla dzieci i młodzieży, opowiadający o Alicji, dziewczynce z przyszłości.  Opowiadania te były potem wydawane zbiorczo od lat 70-ych do roku 1990. Część z nich stała się kanwą dla popularnych filmów, do których scenariusze pisał sam autor. Cykl ten, na fali ogromnej popularności wśród polskich czytelników, kilkanaście lat temu został przetłumaczony na język polski.

Najbardziej znane utwory Bułyczowa to seria humorystycznych opowiadań o mieszkańcach rosyjskiego miasteczka Wielki Guslar. Za wzór pisarzowi posłużyła prawdziwa miejscowość,  Wielki Ustiug, a zaludniając ulice Wielkiego Guslaru, czerpał nazwiska z książki telefonicznej z 1907 roku, która funkcjonowała właśnie w Wielkim Ustigu. Literackie miasteczko stało się areną dla najdziwniejszych wydarzeń. Gościli w nim kosmici, duchy, wampiry, a nawet postacie z baśni. Mieszkańcy Wielkiego Guslaru borykali się na przykład ze skutkami hurtowej sprzedaży złotych rybek, przypadkowo odkryto tam eliksir młodości, a czasem omyłkowo można było dodzwonić się do oblężonego Leningradu w 1941 roku. W opowiadaniach tych, pod płaszczykiem fantastyki, autor przemycał krytykę sowieckich realiów. Robił dokładnie to samo co Stanisław Lem. Niektórzy nawet twierdzą że Lem był dla niego wzorem.

Jednym z jego ulubionych tematów było opowiadanie o zwykłych ludziach, którzy ulegają przemianie w wyniku niezwykłych wydarzeń. Ich życie zmieniało się diametralnie pod wpływem niezwykłych wynalazków, przypadkowo odkrytych albo nabytych umiejętności, jak na przykład aparatu do czytania myśli, umiejętności rzucania z dokładnością różnymi przedmiotami,  czy posiadanie sztucznego wzroku. Bułyczow pisał też klasyczne space opery. Jedną z nich jest cykl, którego głównym bohaterem jest kosmiczny lekarz Pawłysza. (Miedzy innymi powieści „Wielikij Duch i biegliecy” (1972), Snieguroczka” (1973) , „Zakon dlia drakona” (1975).

W Polsce najbardziej znany jest cykl „Teatr cieni”, który otwiera powieść „Pole bitwy z lotu ptaka”. Bułyczow powraca w niej do motywów znanych z cyklu o Wielkim Guslarze. W małych miasteczkach na północ od Moskwy znikają bez śladu ludzie. Znikają całymi grupami, i nikt nawet nie kwapi się by ich poszukać. W pewnym momencie to dziwne zjawisko zaczyna jednak interesować niektóre służby specjalne ze stolicy. W celu zbadania sprawy, do takiego właśnie miasteczka zostaje wysłany Garik Gagarin, młody archeolog. Nikt nie wie że Garik potrafi zahipnotyzować rozmówcę, zdarza mu się lewitować, i w zasadzie jest kosmitą. Jego zadaniem jest znaleźć się w następnej grupie zaginionych, i wyjaśnić co się dzieje.

Niedługo przed śmiercią w 2003 roku, Kir rozpoczął też nowy cykl „InterGpol”, opowiadający o przygodach agentki nr 3 Intergalaktycznej Policji, Kory Orwat. Ale pisanie dzieł fantastycznych i SciFi nie było jedynym przejawem jego twórczej działalności. Kir Bułyczow parał się również pisaniem kryminałów, cykl o  Lidii Bierestowej, oraz wierszy, sztuk teatralnych, bajek dla dzieci, i scenariuszy filmowych. Ważną częścią jego działalności była także praca jako tłumacz anglojęzycznej literatury fantastycznej. To dzięki niemu rosyjscy fani mogli przeczytać klasyków gatunku. Działalność twórczą jak i translatorską doceniono wielokrotnie przyznając mu nagrody literackie, głównie w ojczyźnie, ale raz, w 1984 roku, podczas Euroconu, otrzymał nagrodę za najlepsze opowiadanie.

Na swoim koncie ma kilkadziesiąt powieści i mikropowieści, wiele scenariuszy, wierszy, i setki opowiadań. Stworzył kawał historii literatury, i bardzo wiele wniósł nie tylko do rosyjskiej literatury, ale także do światowego kanonu powieści fantasy i SciFi.