Papierowa Shirley MacLaine

foto. internet

Wszyscy wiemy z jakim efektem najczęściej literatura trafia na ekrany kin. Nie jest łatwo oddać w dwugodzinnym filmie klimat, treść i wszystko to co wiąże się z danym tytułem. Pracują nad tym scenarzyści, kompozytorzy, scenografowie, specjaliści od kostiumów i efektów specjalnych, oraz reżyserzy. Ostatecznie i tak otrzymujemy produkcję tylko zbliżoną do oryginału. Czasem jednak, nawet gdy wszystko inne leży i kwiczy, film ratują aktorzy. Bywa że jest ich kilkoro, a niekiedy tylko jeden. Choć skręcamy się ze złości, patrząc na to jak ekipa filmowa zmasakrowała naszą ukochaną powieść, to oglądamy dalej, właśnie dla niej, dla niego.

Kimś takim jest Shirley MacLaine. Wielka gwiazda kina, która swoim pojawieniem się na ekranie, nawet z przeciętnej komedyjki czyni film godny uwagi. Aktorka znana dzisiaj z filmów familijnych i komedii muzycznych, na swoim koncie ma również role dramatyczne, także w adaptacjach prozy. Po raz pierwszy zmierzyła się z literacką postacią już w latach pięćdziesiątych. Do dzisiaj uzbierało się siedem takich filmów, a niektóre z nich są dosyć zaskakujące.

1. „W 80 dni dookoła świata” 1957, reż. Michael Anderson

foto. internet
W adaptacji klasycznej powieści przygodowej Juliusza Verne, wcieliła się w postać Księżniczki Aoudy, ukochanej Phileasa Fogga. Partnerował jej David Niven, a w małych rólkach pojawili się między innymi Frank Sinatra i Marlene Dietrich. Dzisiaj film jest niemal zapomniany. Wielka szkoda, bo nie ma nic lepszego jak stare, dobre kino przygodowe. No i oczywiście orientalna uroda Shirley.

2. „Kariera”, 1959, reż Joseph Anthony

foto. internet

Film na podstawie powieści Phila Stonga, amerykańskiego pisarza, który dziś znajduje się wśród kompletnie zapomnianych twórców. Wikipedia co prawda zawiera jego biogram, ale tylko w języku angielskim. Również film, oraz powieść są dziś widmami. Nigdzie nie można znaleźć informacji na temat jej treści, a co dopiero samego filmu czy książki. Trochę szkoda.

3. „Wystarczy być”, 1979, reż. Hal Ashby

foto. internet

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie i radość, gdy przeglądając filmografię Shirley, natrafiłem na ten właśnie tytuł? Shirley zagrała w filmie na podstawie powieści Jerzego Kosińskiego. Bohaterem tej historii jest ogrodnik, od urodzenia mieszkający w ogromnej rezydencji. Nigdy nie opuszczał jej murów, świat poznając tylko za pośrednictwem telewizora. Pewnego dnia jego gospodarz umiera, a mężczyzna musi opuści rezydencje. Przez przypadek trafia do świata wielkich pieniędzy i polityki. Człowiek który na niczym, oprócz ogrodnictwa, praktycznie się nie zna, zaczyna wygłaszać swoje dziwaczne teorie na temat wszystkiego. W oczach mężczyzn staje się wielkim politykiem i biznesmenem, dla kobiet namiętnym kochankiem. MacLain zagrała rolę Evy Rand, żony Benjamina Randa, wpływowego biznesmena, który bierze ogrodnika pod swoje skrzydła. W ogrodnika wcielił się Peter Sellers. Trochę to trąci  „Karierą Nikodema Dyzmy”, i samej powieści raczej nie warto poświęcać uwagi, ale film, jeśli będzie mieli okazję, zobaczcie koniecznie.

4. „Czułe słówka” 1983, reż. James L. Brooks

foto. internet

Rola Aurory Greenway to jedno z dwóch największych dokonań w aktorskiej karierze Shirley. To również jeden z moich ulubionych filmów. Wszystko jest w nim doskonałe, Poczynając od obsady (niesamowity Jack Nicholson), przez fabułę, na muzyce skończywszy. Zawsze się wzruszam oglądając perypetie Aurory i jej rodziny. Początkowo rolę Aurory i Emmy miały zagrać Janet Leigh i Jamie Lee Curtis, aktorki świetne, ale nie wyobrażam sobie by zaborcza pani Greenway mogłaby mieć inną twarz. Autorem powieści jest Larry McMurtry, twórca scenariusza między innymi do „Tajemnicy Brokeback Mountain”

5. „Madame Sousatzka” 1988, reż. John Schlesinger

foto. internet
Tytułowa Madame, z pochodzenia Rosjanka, jest nauczycielką gry na pianinie. Odrobinę zwariowana, starsza pani nawiązuje romans z jednym ze swoich uczniów, sporo młodszym chłopcem o imieniu Manek Sen. Film łączy w sobie konwencję dramatu i musicalu. Autorką powieści pod takim samym tytułem jest Berenice Rubens. Z tego co się orientuję, żadna z jej książek nie została przetłumaczona na język polski.

6. „Siostry”, 2005, reż. Curtis Hanson

foto. internet
Rose i Maggie są siostrami. Starsza Rose jest poważną urzędniczką, poukładaną, trochę nudną samotniczką. Maggie to typowa sex bomba. Imprezuje, zmienia facetów jak rękawiczki, nie dba o przyszłość, nie pracuje, polega tylko na swoim wyglądzie. Nietrudno się domyślić że siostry się nie dogadują. Gdy pewnego dnia Maggie znów nawala, okazuje się że ich babcia, która podobno od lat nie żyje, ma się całkiem dobrze i mieszka w ekskluzywnym domu opieki. Dziewczyna jedzie się z nią spotkać, i wyciągnąć trochę pieniędzy. Ta wizyta odmieni nie tylko jej życie, ale także Rose, babci oraz kilkorga innych pensjonariuszy. Ciepła, zabawna historia, w której Shirley zagrała surową, ale kochającą babcię. Siostry grają Toni Collette i Cameron Diaz. Książkę poczyniła Jennifer Weiner, autorka wielu poczytnych, chętnie tłumaczonych na polski, lekkich powieści obyczajowych.

7. „Sekretne życie Waltera Mitty”, 2013, reż. Ben Stiler

foto. internet
Tytułowy Walter jest niepoprawnym marzycielem. Każdy jednak kiedyś musi zderzyć się z rzeczywistością. Kiedy jego kariera wisi na włosku, Walter musi wyruszyć w podróż. Rzeczywistość okazuje się być bardziej atrakcyjna od fantazji. Nie będę się dłużej rozpisywać na temat tego filmu. To stosunkowo świeża produkcja, którą większość zna. Poza tym nie cierpię Stilera, i nikt nie zmusi mnie nawet siłą do obejrzenia tego filmu. Chętnie jednak zapoznam się z opowiadaniem autorstwa Jamesa Thurbera.

(Visited 50 times, 1 visits today)