Paula Hawkins

Dziewczyna z pociągu

Podglądactwo jest częścią naszej natury. Któż nie lubi podczas podróży autobusem, tramwajem czy też innym środkiem komunikacji, zaglądać w mijane okna. Z czystej ciekawości, z nudów, lub bezmyślnie podpatrujemy jak są urządzone pokoje, co robią ich mieszkańcy, przyciąga nas światło, wyobrażamy sobie jak żyją, i czasem zazdrościmy. I chyba nikt nie zastanawiał się nad tym że coś tak niewinnego może wpędzić nas w kłopoty, a zazdrość tyczy się tego co zrodziło się w naszej głowie, a nie prawdziwego życia. To właśnie spotkało Rachel Woods, bohaterkę Dziewczyny z pociągu.

Trzy kobiety i trzech mężczyzn. Osią fabuły jest Rachel, tytułowa dziewczyna z pociągu. Wokół niej skupiają się pozostali bohaterowie. Jej były mąż, Tom. Przykładny ojciec i mąż Anny, dla której zostawił Rachel. Anna, ta druga, która stała się tą pierwszą. Megan, cierpiąca na bezsenność i przeróżne lęki sąsiadka, i jej mąż Scott. Wreszcie Kamal, tajemniczy terapeuta Megan i Rachel. To między tą szóstką pewnego lata rozegra się straszliwy dramat. Żadne z nich nie spodziewa się że  będzie ono dla nich tak burzliwe i ostateczne.

Codziennie rano Rachel dojeżdża koleją podmiejską do Londynu, a następnie wieczorem wraca. Po drodze mija dom w którym kiedyś mieszkała z byłym mężem. Zawsze stara się omijać go wzrokiem. Jej spojrzenie przyciąga natomiast jedna z sąsiednich posiadłości, zamieszkiwana przez młode, kochające się małżeństwo. Rachel z przyjemnością ich obserwuje, wyobrażając sobie jak wygląda ich codzienność. Któregoś dnia dziewczyna z pociągu widzi jak obserwowana przez nią kobieta – Megan, przyjmuje w ogrodzie kochanka. Zbulwersowana takim zachowaniem, pamiętająca jak jeszcze nie dawno to ona była zdradzaną, pod wpływem alkoholu postanawia powiedzieć kobiecie co o niej myśli. Pech chciał że wypiła za dużo i następnego dnia budzi się posiniaczona, ranna w głowę, nie pamiętając nic co wydarzyło się poprzedniego wieczora, a Megan zaginęła.

Paula Hawkins dokładnie odrobiła zadanie domowe pod tytułem „jak napisać dobry thriller”, i jest to, niestety, powieść bardzo podręcznikowa. Bez dłużyzn i żenujących wpadek, ale również bez fajerwerków. Mamy tu do czynienia z tajemnicą, zagadką niemal nie do rozwiązania, zbrodnią i efektownym, trzymającym w napięciu, ale niezbyt zaskakującym zakończeniem.  Hawkins umiejętnie buduje napięcie, powoli prowadząc czytelnika przez zakamarki opowiadanej historii. Ujawniając nowe fakty autorka rzuca cień podejrzenia na kolejnych bohaterów, i w rezultacie na długo przed końcem krąg potencjalnych zabójców zawęża się do dwóch osób. Pewną nieporadność widać również w kreowaniu bohaterów. Postacie kobiece, te pierwszoplanowe, są zgrabnie naszkicowane, mają różne charaktery i stosunek do świata. Ciekawie przedstawiony jest wątek problemów alkoholowych Rachel. Kobieta cierpi na ciężką depresję. Jest pełna lęków, obaw,  które wraz z niemal nieustannym stanem upojenia alkoholowego, wykoślawiają jej rzeczywistość. Rachel nie żyje, tylko wegetuje, uciekając w świat wspomnień i wyobrażeń. Męscy bohaterowie są natomiast bardzo do siebie podobni, jak wycięci z jednego szablonu, tylko pomalowani innymi kredkami. Bohaterowie pojawiający się na drugim planie są już całkowicie bezbarwni i nijacy. Do tej grupy zaliczają się między innymi detektywi prowadzący sprawę zaginięcia Megan, bohaterowie obowiązkowi dla tego typu literatury, którzy w tym przypadku nie mają żadnego wkładu w rozwój akcji.

Paula Hawkins zadebiutowała romantyczną komedią  „Amy Silver”. Dziewczyna z pociągu jest więc jej debiutem na polu literatury sensacyjnej, i to, pomijając drobne potknięcia, całkiem udanym. Z przyjemnością udzielam pisarce kredytu zaufania, i z chęcią poznam jej komediowe wcielenie, jak i kolejne bardziej mroczne.


(Visited 521 times, 1 visits today)