Pięć książek na dzień ojca

Z okazji Waszego święta, drodzy tatusiowie, życzę Wam wszystkiego co najlepsze, pełnej, niczym nie zmąconej radości z bycia ojcem. Nie zapominajmy także o teściach, bo i im się w dniu dzisiejszym należy nasza pamięć i dobre słowo. A jeśli słowo, to i książka. Pięć książek na dzień ojca.

1. Ota Pavele „Śmierć pięknych saren”

Zbiór zabawnych i wzruszających opowiadań o dzieciństwie autora, jego rodzinie, a zwłaszcza o najważniejszej dla niego osobie, o ojcu. Ota opisuje swojego tatę z niezwykłą czułością, ale też odrobiną ironii, charakterystycznej dla czeskich pisarzy. Krótkie opowiadania sprawiają że książka może być przerywnikiem między innymi lekturami, ale w praktyce trudno się od niej oderwać. Dobre samopoczucie gwarantowane.

2. Cormac McCarthy „Droga”
O tej książce było bardzo głośno kilka lat temu. Nie tylko ze względu na ekranizację powieści, ale też z racji tego iż krytycy uznali „Drogę” za najlepszą książkę w dorobku autora. Akcja tej nietypowej powieści drogi, łączącej w sobie przygodę, horror i postapokaliptyczne wizje, rozgrywa się w niedalekiej przyszłości.
Świat uległ nieznanemu kataklizmowi. Wygląda jak spalony, szary jest nawet śnieg. Nie ma zwierząt. Miejsca dzikich bestii, które można było spotkać w lasach czy na pustkowiach, zajęli nie mniej dzicy kanibale. Przez taki krajobraz wędruje ojciec z synem. Idą ku wybrzeżu, przez całą długą i szeroka Amerykę. Po drodze, na każdym kroku, czyhają na nich przeróżne niebezpieczeństwa. Przerażająca, smutna ale i porywająca.

3. Wiesław Myśliwski „Nagi sad”

Debiutancka powieść pisarza. Opowieść o ojcu i synu, oraz łączącej ich,
niełatwej miłości. Ukazana w bardzo delikatny sposób, nie wprost, między słowami, gestami, milczeniu. Bo przecież milczeć, swobodnie milczeć można tylko w towarzystwie osoby którą się naprawdę kocha. Jest to również opowieść o próbie powrotu do utraconego dzieciństwa i wczesnej młodości. Główny bohater powraca ze szkoły w mieście, i stara się odnaleźć w otoczeniu, które kiedyś było mu bliskie.

4. Nick Hornby „Juliet, naga”

O tym autorze wspominałem na łamach bloga już kilkakrotnie. Większość z Was zapewne zna

powieść „Był sobie chłopiec”, która opowiada o bogatym, narcystycznym playboyu, do którego dosłownie przyczepia się zagubiony nastolatek. Taka historia ojcostwa przyszywanego. To nie jedyna książka Nicka, poruszająca temat ojcostwa. Bohaterem „Juliet” jest podstarzały poeta i muzyk rockowy, Trucker. Od lat jest na muzycznej emeryturze, choć jest przekonany że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym temacie. Próbuje ułożyć sobie życie z kolejną kobietą, matką jego dzieci. Jest też Duncan, obłędny fan muzyki Truckera, i jego partnerka Annie, która niepochlebnie wypowiada się o ostatnim albumie przebrzmiałej gwiazdy. Wynikają z tego niezwykłe konsekwencje. Trucker wyrusza do europy, spotyka swoje liczne potomstwo, przechodzi szybki kurs historii muzyki soul, i ma jeszcze kilka przygód. Typowa dla tego pisarza mieszanka komedii, powieści obyczajowej i bardzo poplątanych relacji międzyludzkich.

5. Tony Parsons „Mężczyzna i chłopiec”

Harry Silver jest młodym bogiem. Ma świetna pracę w telewizji, piękną, kochającą żonę, małego synka Pata. Zbliżają się jego trzydzieste urodziny, i fakt ten nie daje mu spokoju. Mężczyzna jest przekonany że przekroczeni tego wieku definitywnie zakończy jego młodość. W dniu urodzin popełnia jeden, ale poważny błąd, spędza noc z koleżanką z pracy. Jedna porażka, która zmienia wszystko. Traci pracę, opuszcza go żona i zostaje sam z czteroletnim chłopcem. Trzydziestka miała przynieść koniec młodości, i w pewnym sensie tak się stało, gdyż Harry dopiero teraz naprawdę dojrzewa. Musi znaleźć pracę, zaopiekować się synem i nauczyć się robić wszystko to czym zajmowała się do tej żona. Trudna sytuacja sprawia że Harry zwraca się do swojego ojca o pomoc, i dzięki temu, po wielu latach oziębłych stosunków, między mężczyznami ponownie rodzi się więź.


(Visited 75 times, 1 visits today)