Greg Baxter

Pomieszkanie

Pomieszkanie Grega Baxtera ma ten specyficzny klimat, jaki część z nas może pamięta z filmu Richarda Linklatera Przed wschodem słońca.  W Pomieszkaniu również mamy dwoje głównych bohaterów, bezimiennego mężczyznę, narratora, i młodą dziewczynę, Saskę. Podobnie jak Jesse i Celine, pochodzą z różnych, bardzo odległych od siebie miejsc, i przez przypadek spotykają się gdzieś w Europie. Oni również przemierzają miasto wzdłuż i wszerz, na piechotę i komunikacją miejską, dyskutując o różnych błahostkach, ale nie tylko.

W ich dyskusjach pojawia się też sztuka, głównie malarstwo, co prowadzi do rozważań nad przeszłością, wspomnieniami i perspektywą z jaką nasz mózg wyświetla je w różnych sytuacjach. Stąd już blisko do opowiadania o sobie samym. Oboje są w mniejszym lub większym stopniu oderwani od życia. Mężczyzna był w Iraku, dziewczyna przeżyła rodzinną tragedię. Krążą wokół siebie, pragnąc swojej bliskości, ale także się jej obawiając. Właśnie dla tego starają się w swoich rozmowach być neutralni, nie poruszać zbyt osobistych i bolesnych tematów. Trudno jest jednak nad tym zapanować. W końcu uchylają rąbka tajemnicy, skrywającej ich dotychczasowe życie. Jest to impulsem dla mężczyzny do snucia wspomnień dotyczących jego pobytu na bliskim wschodzie, relacji z rodziną, znajomymi i poznawanymi podczas służby, oraz pobytu w Europie ludźmi. Niemal wszyscy są na bakier ze swoimi uczuciami, podobnie jak ta dwójka w stanie niemalże emocjonalnej próżni.

Jeśli przyjrzeć się powieści właśnie pod kątem tego emocjonalnego pobojowiska, to Pomieszkanie trochę rozczarowuje. Główny bohater jest byłym amerykańskim żołnierzem, dręczonym przez demony wojennej przeszłości. Nic nowego. Nie od dziś wiadomo, że wszystkie amerykańskie wojny, a jest ich niemało, odcisnęły piętno na obywatelach U.S.A. Irak, Korea, Wietnam i inne konflikty zbrojne, w których amerykańscy chłopcy umierali nie za swoją sprawę, będą się im czkać jeszcze przez długie lata.

Obecna we wspomnieniach narratora, początkowo ledwie zarysowana niechęć wobec Stanów Zjednoczonych i wszystkiego co amerykańskie, z czasem staje się bardzo wyraźna. Szczątkowe opisy pobytu w Iraku, przypadkowe spotkania z rodakami, zwłaszcza to ostatnie, późnym wieczorem w pubie, z którym to młodym człowiekiem nasz bohater w wyobraźni dość ostro się rozprawia, a także nieliczne przebłyski z okresu przed wstąpieniem do armii, dosłownie mówią o nienawiści, jaką żywi wobec swojej ojczyzny. Po części to zrozumiałe. Rozgoryczenie rzeczywistością i rządzącymi, których wybraliśmy, by sprawowali rządy w naszym imieniu, dotyczy chyba każdego, kto świadomie przygląda się otaczającemu go światu. Jednakże chęć by Ameryka i jej mieszkańcy zniknęli z powierzchni ziemi, a takie myśli przychodzą do głowy mężczyźnie, to już przesada, która notabene nie znajduje podstaw w powieści. Nic, z tego co przeżył bohater, co zostało ujawnione czytelnikom, nie świadczy o tym że Wujek Sam w jakikolwiek sposób go skrzywdził.

Zdecydowanie największym atutem Pomieszkania, jest miasto. Bliżej nieokreślone, duże miasto w zachodniej Europie. Najprawdopodobniej położone w jednym z niemieckojęzycznych krajów, ale kolejne jego opisy przypominają chwilami Rzym, czy też inne europejskie miasta. Zatem mężczyzna i Saska równie dobrze mogą wędrować ulicami Berlina, Bratysławy, Pragi, Wiednia, czy Krakowa, bo nie jest istotne gdzie, ale jak. Każdy, kto znalazł się kiedyś samotnie w obcym miejscu, w dodatku bez znajomości języka, czuje się trochę jak w bańce. Niby wszystko widzimy, uczestniczymy w życiu miasta, ale cały czas jesteśmy trochę z boku. Amerykanin próbuje się z tej bańki wydostać, ale każda kolejna próba sprawia, że coraz mniej mu na tym zależy. Świat poza nią również nie staje przed obcym, wprowadzającym zamęt w poukładaną rzeczywistość, z otwartymi ramionami.

Pomieszkanie jest opowieścią o obcość, która stanowi problem dla nas wszystkich, bez względu na to, pod jaką szerokością geograficzna żyjemy. O zmęczeniu rzeczywistością, próbie ucieczki przed nią i znalezieniu dla siebie miejsca. Czy Greg Baxter zachwyca? Miłośników wspomnianego już filmu Przed wschodem słońca zapewne przyprawi o szybsze bicie serca. Pozostałych czytelników niekoniecznie. Z pewnością jednak na długo pozostanie w pamięci.

 

Wydawnictwo Czwarta Strona, 2016

 

 


(Visited 62 times, 1 visits today)