Jorge Luis Borges

Raport Brodiego

Niewielki zbiór krótkich opowiadań argentyńskiego pisarza to paleta przeróżnych barw i odcieni ludzkiego życia. Stronice książki zapełniają twardzi mężczyźni, gauczowie, awanturnicy i drobni przestępcy. Często towarzyszą im kobiety, w większości przez nich zniewolone. Nie brak jednak także tych silnych, odważnych i zawziętych kobiet, w niczym nieustępujących mężczyznom. Jak w opowiadaniu o dwóch malarkach, przyjaciółkach, ale i rywalkach, albo gdy czytamy o szalonej ciotce, tęskniącej do zaginionego lub zmarłego męża, która w brutalny sposób rozprawia się z problemem nękającym ją i jej bliskich.

Borges przedstawia świat gauczów, pełen przemocy i okrucieństwa, gdzie życie człowieka, w szczególności kobiety, nie ma większego znaczenia, nie jest wartością, której nie można wymazać. Nie znajdziemy tu jednak potępienia, oburzenia czy choćby nawet zdziwienia taką postawą. Jest to coś całkowicie naturalnego, jakby ciężka egzystencja tych ludzi nie mogła się bez agresji obyć. Gwałtowność natury nie przynależy tylko prostym ludziom, robotnikom, włóczęgom, rolnikom, ale także przejawia się w zachowaniach przedstawicieli klas wyższych, intelektualistów, artystów. Tu każdy, bez względu na zajmowaną pozycję i status, o coś walczy. Wspomniane już dwie malarki, czy też dwaj pisarze, którzy zwarli się w intelektualnym pojedynku, by wyłonić tego lepszego, który zbierze zaszczyty i laury.

Narratorem jest sam autor, albo ktoś bardzo go przypominający, również zawodowo zajmujący się pisaniem i opowiadaniem historii. Każde z opowiadań to zapis historii usłyszanej od kogoś, naocznego świadka wydarzeń, kogoś, kto dotarł do wiarygodnych źródeł lub usłyszał o tym od kogoś innego. Borges tym samym nawiązuje do kultury oralnej z czasów gdy umiejętność pisania i czytania nie była jeszcze powszechna. Tacy też są jego bohaterowie, w większości prości, niemal pierwotni ludzie, ciosani z kamienia, których mało co jest w stanie pokruszyć.

Zwięzłość tych tekstów, surowy, niemal dziennikarski styl oraz przyjęta przez Borgesa forma narracji, sprawiają, że historie te stają się bardziej autentyczne, ale i trudne w odbiorze. Książkę tę należy czytać w skupieniu, pomału, kawałek po kawałku. Trzeba się mocno wczytywać w kolejne opowiadania, żeby nie pogubić się w tym gąszczu i odróżnić tylko pozornie podobnych do siebie bohaterów. Niewątpliwą perełką tomiku jest jedno z ostatnich opowiadań, bardzo wyróżniające się na tle pozostałych. Czytamy w nim o nadinterpretacji słów Pisma Świętego, która prowadzi do zaskakującego, wieloznacznego, niemal mistycznego zakończenia. I choćby tylko dla tych kilku stroniczek warto sięgnąć po Raport Brodiego.

PIW, 2021

(Visited 138 times, 2 visits today)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.