Lauren Wolk

Rok, w którym nauczyłam się kłamać

Kto z nas, będąc dzieckiem, nie poczuł choć raz, że jego świat się kończy? W dzieciństwie wszystko przeżywa się bardziej i mocniej, zarówno radość, jak i smutek, niepowodzenia. Jeśli są to zwyczajne przeciwieństwa losu i problemy wieku dorastania, szybko się o tym zapomni, albo będzie wspominać z uśmiechem i nostalgią. Czasem jednak na młodego, niedojrzałego człowieka czekają przeszkody, których sam nie jest w stanie ominąć.

Z czymś takim spotyka się  Annabelle, dwunastoletnia bohaterka powieści Lauren Wolk, Rok w którym nauczyłam się kłamać. Dziewczynka mieszka w niewielkiej miejscowości w Pensylwanii. Mimo toczącej się za oceanem wojny, mimo smutnych akcentów, w postaci flagi, na której złotymi gwiazdami oddaje się hołd i pamięć poległym na froncie mieszkańcom tych stron, życie toczy się swoimi utartymi torami. Dzieciństwo wciąż pozostaje tym najpiękniejszym i najbezpieczniejszym okresem życia. Do czasu.

Początkowo nic nie wskazuje na to, że z przyjazd Betty, wnuczki sąsiadów, cokolwiek zmieni. Porzucona przez ojca, oddana przez matkę pod opiekę dziadków Betty jest do szpiku kości zła i zepsuta. Na swoją ofiarę wybiera Annabelle, a to dopiero początek tragedii, która dotknie wszystkich, a w szczególności jednego, skrzywdzonego przez historię, dziwaka o gołębim sercu.

Podobieństwa do Zabić drozda są oczywiste. Poczynając od miejsca akcji, ulubionego motywu amerykańskich pisarzy, czyli małej, zamkniętej społeczności egzystującej z dala od wielkich miast, przez główną bohaterkę, na Tobym, niesłusznie oskarżonym o zbrodnię włóczędze skończywszy. Na tym jednak podobieństwa się kończą.

W przeciwieństwie do Harper Lee, Lauren Wolk napisała powieść skierowaną ewidentnie do młodzieży, choć i starsi odnajdą w lekturze przyjemność. Autorka opisuje ten moment w życiu każdego z nas, kiedy to przekracza granicę między dzieciństwem a dorosłością. Więź między dzieckiem a rodzicami zaczyna się zmieniać. Dotychczas matka i ojciec wiedzieli o swoich pociechach wszystko, a od tego momentu w ich życiu pojawia się coraz więcej niewiadomych. Dotyczy to zarówno Annabelle, jak i jej młodszego brata. Dziewczynka bardzo szybko przyswaja sobie ważną lekcję. Uczy się tego, że każda decyzja ma swoje konsekwencje, od których nie ma ucieczki.

Annabelle aktywnie uczestniczy w całej historii, zmieniając bieg wydarzeń. Skaut natomiast była niemalże bierna. Bohaterka powieści Rok w którym nauczyłam się kłamać, jest przez większą część powieści sama ze swoimi problemami i wątpliwościami. Działa w ukryciu i część sekretów pozostawia dla siebie do samego końca. Skaut natomiast miała wokół siebie dużo wspierających ją osób.

Wolk nie pozostawia swoich bohaterów ani nas, czytelników, bez odrobiny nadziei. Wiadomo, że nigdy już nie będzie tak jak kiedyś, beztrosko i lekko. Przez ciemne, groźne chmury, które zgromadziły się nad głową nastolatki, przebijają się czasem promyki słońca. Głównie dzięki świetnie napisanym postaciom rodziców i dziadków. Bliskich ideałowi, ale wciąż bardzo ludzkich. Mądrych życiowym doświadczeniem, wyrozumiałych, ale i wymagających, kochających, dających poczucie bezpieczeństwa.

Rok w którym nauczyłam się kłamać, jest napisany prostym, ale nie infantylnym językiem. Lauren Wolk wprowadza swoich młodych czytelników w świat poważniejszej, cięższej literatury. Dokładnie tak samo, jak rodzice Annabelle pomagają swojej córce udźwignąć ciężar zbliżającej się dorosłości. I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie kompletnie niepasujący, polski tytuł powieści, który nijak się ma do oryginału.

Dwie Siostry, 2019


(Visited 158 times, 1 visits today)