Siedem aplikacji dla moli książkowych

Smartfony, tablety, ipady, palmtopy, czytniki i inne elektroniczne gadżety są już częścią prawie każdej sfery naszego życia. Jeszcze kilka lat temu fakt że ktoś marnuje wzrok czytając książki na ekranie telefonu komórkowego, śmieszył mnie. Sądziłem że to tylko chwilowa moda. A jednak przetrwała. Nasze telefony to już właściwie małe komputerki, mają większe, bardziej przyjazne ekrany, i nadają się do czytania równie dobrze jak przeznaczone do tego czytniki. Jeśli tak, po co nam pięć różnych urządzeń, skoro wszystko można zmieścić w jednym? Specjalnie dla Was poszukałem aplikacji związanych z książkami i czytaniem, które można ściągnąć na telefon. O dziwo, przy takiej pomysłowości w tworzeniu aplikacji, tych książkowych jest stosunkowo mało. Szkoda. Celowo pominąłem aplikację Lubimy Czytać, gdyż oczywistym jest że każdy o niej słyszał. Aplikacje z poniższego zestawienia działają na telefonach z systemem Android, ale z pewnością będą hulać również na Iphone i Windows phone.

1. Free Books

Aplikacja przeznaczona dla miłośników literatury klasycznej. Znajdziemy w niej ponad 23 tysiące tytułów, od Szekspira, przez Aleksandra Dumasa, na Lewisie Carrollu skończywszy. Twórcy Free Books zadbali o to by czytając można było skorzystać z zakładki, notatek podkreśleń, słowników, oraz wielu innych opcji. Możliwe jest również czytanie w trybie nocnym, oraz odsłuchanie wybranej książki. Ta ostatnia opcja jest niestety płatna. Koszt takiej przyjemności to 13 zł. Minusem jest brak książek w języku polskim. Wszystkie dostępne utwory są po angielsku. Aplikacja jest dostępna również na telefony z Windowsem.

2. Goodreads

foto. http://redlaser.com/blog/2012/05/goodreads/

To nic innego jak anglojęzyczna wersja lubimy czytać. Logując się do Goodreads oczywiście odkrywać nowych autorów i książki, dzielić się swoimi czytelniczymi wyborami oraz opiniami z innymi, tworzyć listy tytułów które chcielibyśmy przeczytać, oraz brać udział w wyzwaniach czytelniczych i pisać recenzję. Aplikację wyróżnia jedna funkcja, możliwość skanowania kodów kreskowych. Jeśli mamy wątpliwość czy daną książkę kupić, wypożyczyć z biblioteki, wystarczy zeskanować jej kod kreskowy,  dodać do listy, i odszukać opinie innych użytkowników.

3. TinyScanner

foto. http://www.howtodohtd.com/

Skaner w smartfonie? Czemu nie. Apka jest ratunkiem dla wszystkich ślęczących nad pracą naukową. Ten kto spędzał długie godziny w naukowych czytelniach, ten wie jakie to nużące i męczące. Wykorzystywane materiały najczęściej są tak cenne że zrobienie kopi kilku stron jest niemożliwe. Z aplikacją wystarczy zbliżyć smartfona do strony, i uruchomić skanowanie. Obraz w bardzo dobrej rozdzielczości po kilku sekundach jest już zapisany w pamięci telefonu, jako plik jpg i pdf. W ten sposób można tworzyć wielostronicowe dokumenty, a po zakończonym skanowaniu gotowy plik można od razu przesłać na inne urządzenie, na przykład laptopa, tablet. Z pilkami w formacie jpg można się dodatkowo pobawić, wybierając kształt obrazu jaki ma być zapisany, czy ma to być rysunek, czarno-biały, kolorowy, czy też zdjęcia.

4. Wattapad

Lubicie czytelnicze wyzwania i eksperymenty? Ta aplikacja jest właśnie dla Was. Znajdziecie w niej darmowe ebooki w każdym z możliwych gatunków. Są to autorzy nieznani szerszej publiczności, i raczej nie znajdziemy ich książek w tradycyjnym wydaniu, lub jako oficjalne ebooki. Zatem istnieje ryzyko bliskiego spotkania z grafomanią, ale kto nie ryzykuje, ten się nie bawi. Jak w innych, podobnych aplikacjach, tutaj też można dodawać książki do swojej biblioteczki, zaznaczać i komentować fragmenty, a także wybierać cytaty, i robić własne memy. Minusem są pojawiające się po każdym rozdziale reklamy innych tytułów i autorów. Zaletą, której nie posiadają inne apki, jest możliwość publikowania swoich własnych utworów. Taki trochę myspace dla pisarzy.

5. Legimi

Legimi jest portalem udostępniającym odpłatnie ebooki. Żeby móc je czytać najpierw trzeba się zarejestrować na stronie internetowej, a następnie pobrać aplikację na telefon albo inne urządzenie. Po zalogowaniu się w aplikacji można skorzystać z bezpłatnego, siedmiodniowego okresu próbnego. Po tym okresie trzeba wykupić jeden z 4 pakietów, które niestety posiadają ograniczenia co do ilości udostępnionych stron i urządzeń na których można czytać. Najdroższy z pakietów kosztuje 39,99, i otrzymujemy roczny dostęp, bez ograniczeń co do liczby stron i czytników. Mieszkańcy Wrocławia, korzystający z usług Miejskiej Biblioteki Publicznej, mogą otrzymać specjalny kod, który umożliwia trzydziestodniowy dostęp do wszystkich ebooków. Istnieje też możliwość zakupienia specjalnego czytnika Legimi. Co jakiś czas pojawiają się promocje, tak jak ta obecne, trwająca do 20 września, w której czytnik kosztuje 1 zł. Część książek można odsłuchać, ale cyfrowy, sztuczny, beznamiętny głos nie brzmi zbyt przyjemnie. Na dodatek każde słowo jest odczytywane tak jak jest napisane.ór tytułów Niestety wybór tytułów jest nieco ograniczony, a tych wypożyczonych z kodem nie można uruchomić poza aplikacją albo czytnikiem Legimi.

6. Woblink

Kolejna wirtualna księgarnia i wydawca ebooków. Podobnie jak w przypadku Legimi zakładamy konto na stronie internetowej i pobieramy aplikację na komórkę, tablet lub laptop. W przeciwieństwie do Legimi, Woblink ma bardzo szeroką ofertę, i niemal wszystko co ukazuje się w wersji papierowej, znajdziemy też na stronie Woblink. W bardzo przejrzystym katalogu znajdziemy książki podzielone na kategorie, bestselery, ale także darmowe ebooki. Ostatnio Woblink udostępniło bezpłatny fragment najnowszej powieści Jakuba Małeckiego. Zakupione książki są dostępne w naszej biblioteczce, którą możemy zarządzać do woli. Przeciwnicy czytania na telefonach i tabletach, mogą ustawić automatyczną wysyłkę wszystkich zakupionych ebooków na swojego Kindla.

7. Brillant Quotes

Ciekawa aplikacja, ułatwiająca życie wszystkim tym, którzy kochają cytaty. Prosta w obsłudze aplikacja umożliwia wyszukiwania poprzez ulubionych nazwisko autora, nie zawsze pisarza, bo również polityków i aktorów, albo przez tematykę i kategorię. Znaleziony cytat dodajemy do ulubionych. Możemy go również udostępnić na Facebooku, Twitterze lub g+. Jest kilka funkcji, których nie udało mi się zgłębić, gdyż dostępne są dopiero po wykupieniu wersji premium. Oby wśród nich był brak reklam, które w wersji bezpłatnej strasznie irytują.


(Visited 1 355 times, 1 visits today)