Kristina Sabaliauskaitė

Silva Rerum II

O naprawdę dobrą powieść historyczną, która jednocześnie uczy, bawi i jest dobrze napisana, nie jest łatwo. Najczęściej brakuje któregoś z tych elementów. Kristina Sabaliauskaitė, numer jeden wśród współczesnych litewskich pisarzy, powraca w wielkim stylu z drugim tomem swojego sztandarowego dzieła, Silva Rerum.

Proza Kristiny Sabaliauskaitė jest bardzo żywa i barwna. Autorka daje prawdziwy popis sztuki opowiadania historii i wielkiej literackiej klasy. Podobnie jak w tomie pierwszym pisze pełnymi, rozbudowanymi i wielokrotnie złożonymi zdaniami, drobiazgowo odtwarzając najdrobniejsze detale życia epoki. Sabaliauskaitė łączy ze sobą wszelkie obrzydliwości towarzyszące życiu w ciemnocie i brudzie, wynikającej z tego zarazie z rozbuchaną namiętnością i erotyzmem. Pod tym względem być może nawet trochę przesadza, czyniąc z Urszuli, szlachcianki, która odebrała stosowne dla jej stanu i czasów wychowanie, a także poznała odrobinę klasztornego życia, gdzie też się kształciła, kobietę zbyt rozwiązłą i wyemancypowaną, jak na przełom siedemnastego i osiemnastego wieku.

Silva Rerum jest intrygującą powieścią historyczną, która dla upowszechniania wiedzy o przeszłości uczyniła więcej niż nie jeden nauczyciel i wykładowca. Kristina Sabaliauskaitė w oryginalny sposób przybliża czytelnikom historię Polski i Litwy, a także obyczaje i mentalność europejczyków siedemnastego i osiemnastego wieku. Niestety w fabułę wkradło się kilka uogólnień, które mogą prowadzić do zniekształceń w postrzeganiu przeszłych wydarzeń. Mowa jest oczywiście o antysemityzmie. Autorka udzielając głosu jednemu z bohaterów, żydowskiemu lekarzowi, pisze, jakoby goje żyli w straszliwej ciemnocie, niewykształceni, brudni, niehigieniczni, okrutni wobec siebie i swoich dzieci. Żydzi natomiast są obyci w świecie, wykształceni, świetnymi i kochającymi rodzicami, często pracującymi pro publico bono. Tak jakby to wszystko zależało od wyznawanej wiary i Boga, do którego się modlimy. Trudno się także oprzeć wrażeniu, że wśród bohaterów, często faktycznie ludzi prostych i niewykształconych, panowała zbyt duża tolerancja wobec homoseksualizmu jednego z bohaterów, i to w czasach gdy sodomia wciąż była karaną śmiercią.

Na drugi tom sagi rodzinnej Silva Rerum składa się wiele wątków, ale niektóre z nich są potraktowane po macoszemu, jak chociażby trafiony kulą prosto w serce Jan Izydor Narwojsz, który cudem przeżył i został wyleczony. Autorka wspomina mimochodem o rekonwalescencji, ucinając ten wątek, i na wiele stron porzucając ostatniego męskiego potomka Narwojszów. Brakuje też chronologii, niezbędnej w przypadku wielotomowych sag. Powieść rozpoczyna się w pierwszych latach osiemnastego wieku, kilka dekad po tym, jak rozstaliśmy się z bohaterami w tomie pierwszym. Pojawiają się nowe postacie o znajomych nazwiskach, a ich umiejscowienie na drzewie genealogicznym rodu zajmuje trochę czasu. O wydarzeniach, które miały miejsce między pierwszą a drugą częścią dowiadujemy się dopiero pod koniec książki, również dosyć skrótowo.

Sabaliauskaitė ma dar tworzenia wyrazistych bohaterów. Każdy, choćby pojawiał się tylko na chwilę, obserwowany przez przelatującego nad miastem ptaka, niesie ze sobą swoją własną historię gotów opowiedzieć ją chętnemu słuchaczowi. Są to postacie charakterne, kolorowe i żywe, po równo reprezentujące płeć piękną i brzydką. Żadna z nich nie wysuwa się jednak na plan pierwszy. Głównym bohaterem powieści jest człowiek jako taki, jego dobre i złe uczynki, miłości, namiętności, pragnienia i grzechy. Za bohatera można też uznać ród Narwojszów. To on, a nie jednostka, cierpi i jest zagrożony wyginięciem bez męskiego potomka.

W drugim tomie tej nietuzinkowej litewskiej sagi, mimo iż jesteśmy świadkami najpierw szwedzkiego potopu, a potem zarazy pustoszących litewskie ziemie, jest zauważalnie mniej dramatyzmu i napięcia. Autorka nadrabia to bardzo efektownym zakończeniem. O ile po przeczytaniu pierwszego tomu można było mieć wątpliwości czy będzie jakiś dalszy ciąg, tym razem Sabaliauskaitė nie pozostawia żadnych wątpliwości, a losy rodziny Narwojszów i Birontów skomplikują się jeszcze bardziej. Z niecierpliwością czekam na tom trzeci.

Wydawnictwo Literackie, 2018

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


(Visited 74 times, 1 visits today)