Denis Johnson

Sny o pociągach

Powieść Denisa Johsnona rozpoczyna próba zgładzenia chińskiego robotnika przez współpracowników na budowie linii kolejowej. Sytuacja, która powinna szokować i przerażać, jest przedstawiona dosyć lekko, żeby nie napisać z przymrużeniem oka. Mężczyźnie udaje się uciec, a wszelkie późniejsze nieszczęścia spotykające głównego bohatera, Roberta Grainiera, ten zrzuca na karb klątwy, którą na swych oprawców rzucił ocalały Chińczyk.

Nie jest to jednak historia o uprzedzeniach i rodzącej się z nich przemocy. Sny o pociągach nie są także kroniką życia pionierów, budowniczych nowego świata, drwali i farmerów, choć właśnie w takiej scenerii rozgrywa się akcja tej powieści. To opowieść o człowieczeństwie w najczystszej, niemal pierwotnej postaci, o prostej, bliskiej naturze, niełatwej egzystencji. Radość i smutek, spokój i chaos towarzyszą narodzinom, życiu i śmierci.

W życiu każdego człowieka może nadejść taki moment, jedna chwila, w której wszystko się kończy. Świat, jaki dotychczas znaliśmy, przestaje istnieć. Zostajemy sami wśród zgliszczy. Tylko od nas zależy czy i jak poradzimy sobie ze stratą. Czy uda nam się podnieść i spróbować ponownie stać się kowalem własnego losu? Czy to nie tylko złudzenie, że mamy nań jakiś wpływ? Choć wydawać się może, że nasze życie wraz z upływającym czasem rozpływa się gdzieś, zanika, traci na znaczeniu, to jesteśmy w błędzie. Każde istnienie jest ważne.

Denis Johnson pisze zwięźle, językiem stylizowanym na mowę prostych ludzi. Surowa, dosadna proza niepozbawiona jest liryki, swojskiego, wyważonego poczucia humoru i czegoś, co na pierwszy rzut oka wydawać się może realizmem magicznym, ale faktycznie jest mocno osadzone w rzeczywistości. Johnson pięknie opowiada o trudnym, twardym, męskim świecie, w którym znajduje się jednak miejsce także na delikatność i niezwykłą wrażliwości. Przede wszystkim jest to pochwała prostego życia, które toczy się dalej pomimo wielkiej tragedii i straty. Piękna, wzruszająca powieść, sprzyjająca wyciszeniu i zadumie.

Czarne, 2021

(Visited 216 times, 1 visits today)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.