historia

10 książek o stanie wojennym

Trzynastego grudnia 1981 była niedziela. Inna od wszystkich, bowiem nie rozpoczęła się kolorowym kogutem wskakującym na płot, i charakterystycznym motywem dźwiękowym „Teleranka”. To najlepiej zapamiętali moi bracia z tego dnia. Ja byłem wtedy jeszcze pod sercem mamy, i miałem generalnie wszystko w nosie. Chociaż to co się działo pod naszym blokiem (spalono człowieka), stres jaki mama, i wszyscy dookoła wtedy przeżywali, z pewnością udzielił się także i klusce, którą wtedy byłem. Tego dnia rozpoczęła się pierwsza, i mam nadzieję ostatnia wojna, jakiej osobiście doświadczyłem w życiu. Niemal nic z tego okresu nie pamiętam. Dlatego zawsze chętnie sięgam po książki, które przybliżają ten smutny czas.