literatura kanadyjska

Omar El Akkad

Ameryka w ogniu

Przerażająco wiarygodna wizja przyszłości, w której ludzkość nękają straszliwe kataklizmy i śmiertelne upały. Wymierają gatunki zwierząt, rośliny znikają z powierzchni ziemi tak jak i niektóre miasta… Czytaj więcej

| Dodaj komentarz

Alice Munro

Dziewczęta i kobiety

Dziewczęta i kobiety to jedyny utwór w dorobku Alice Munro, który przypomina powieść. Siedem nowel, jak siedem etapów dorastania. Wszystkie stanowią zwartą, logiczną całość,… Czytaj więcej

| Dodaj komentarz

| Dodaj komentarz

Czarodziejka z wyspy Księcia Edwarda

Przyznaję się bez bicia, a co tam. W dzieciństwie uwielbiałem tę czarodziejkę z wyspy Księcia Edwarda. I wcale się nie wstydzę faktu iż to literatura zaszufladkowana tylko i wyłącznie dla dziewcząt. Czytając kolejne powieści i tomy opowiadań, marzyłem że jestem jednym z jej bohaterów, mieszkam na pięknej farmie i przeżywam fantastyczne przygody. Cniło mi się idealne, dzieciństwo. Dzisiaj już wiem że takie właśnie miałem, a to co opisywała Montgomery to nic innego jak jej niespełnione marzenia i oczekiwania przeniesione na papier. Widzę też że szara rzeczywistość, która nie oszczędziła Maud, jest obecna niemal w każdej jej książce. Dobrze ukryta za pięknymi zadaniami i na zawsze utrwalonymi chwilami, ale jest. Sierota Ania, która przez całe lata błąkała się po ludziach jak niechciany mebel albo pies, jej opiekunka Maryla, która zmarnowała swoją szansę na miłość, kolejna sierota Emilka, liczne stare i zdziwaczałe panny, późniejsze obawy przed wojną, śmierć bliskich osób, a w ostatniej, wydanej kilka lat temu w Polsce powieści Ania z wyspy Księcia Edwarda, także otwarta niechęć wobec uwielbianych przez miliony czytelników postaci.