literatura polska

Palcem po stronie – Rumunia

Dziś zabieram Was do Rumunii. Kraju bardzo atrakcyjnego turystycznie, ale wciąż jeszcze niezadeptanego przez turystów. Co nieco na temat Rumunii wiemy z historii albo pamiętamy jeszcze niepokojące doniesienia o przewrocie i obaleniu dyktatora. Natomiast o kulturze nie wiemy praktycznie nic. Pięć książek napisanych przez Rumunów i opowiadających o Rumunii. To tylko wierzchołek góry, jaką jest rumuńska literatura, i zachęta do własnych literackich poszukiwań.

Olga Tokarczuk

Opowiadania bizarne

Olga Tokarczuk jest niewątpliwą mistrzynią wśród literackich rzemieślników w kraju, ale i poza jego granicami. Posiada rzadki dzisiaj dar operowania językiem polskim. Bez przesadnego… Czytaj więcej

Co w księgarni szeleści – maj 2018

Dopiero co był sylwester i nowy rok, a tu już maj, i kolejny, piąty w tym roku przegląd najciekawszych nowości wydawniczych. Jak ten czas ucieka!!! I właśnie o tym, między innymi, przeczytacie w jednej z majowych premier. Poza tym będzie trochę mrocznie, bajkowo i nierealnie. A wszystko to przyprawione odrobiną faktów z życia pewnego czeskiego pisarza.

10 polskich autorów, których prawdopodobnie nigdy nie czytaliście

Olga Tokarczuk, Jakub Małecki, Andrzej Sapkowski, czy Maria Dąbrowska albo Jarosław Iwaszkiewicz, choć wybitne i ciekawe to osobistości polskiej literatury, nie stanowią jednak całego firmamentu jej gwiazd. Nie są nawet połową, tego morza kobiet i mężczyzn, którzy parali się literaturą. Wielu z nich przypomina dziś bóstwa z Amerykańskich Bogów Gaimana. Część jakoś sobie radzi, lepiej lub gorzej, gdyż wciąż są czytani, albo omawiani na lekcjach  literatury. Pozostali zniknęli zapomniani, albo balansują na granicy zapomnienia. Warto ocalić ich od tej czytelniczej zagłady, szczególnie iż wielu z nich było prekursorami nowych nurtów w polskiej literaturze. Przywróćmy ich do życia, czytając ich książki, co nie będzie łatwym zadaniem, jeśli chodzi o ich znalezienie.  O to przykładowo dziesięciu polskich pisarzy, których prawdopodobnie nigdy nie czytaliście.

Co w księgarni szeleści – kwiecień 2018

W kwietniu skupiamy się na dalekich podróżach, zarówno w przestrzeni, jak i w czasie. Będzie historycznie o Tokio, i awanturniczo o naszej wspólnej, szkockiej, polskiej i rosyjskiej historii. Będzie realizm magiczny, ale też drobiny najzwyczajniejszego życia, które okazują się być bardzo niezwykłymi. Tego szukajcie w księgarniach.

Marta Grochowska „Schody”

Obudził go przeszywający ból skroni. Przyłożył dłoń do głowy i poczuł lepką maź. Sięgnął ręką do kieszeni, żeby wyjąć chusteczki, ale okazało się, że nie tylko głowa ucierpiała. Każdy ruch powodował nieprzyjemny ucisk w klatce piersiowej. Leżał na ziemi z zaciśniętymi powiekami, próbując znaleźć pozycję, w której ból będzie najmniej dotkliwy. Ulgę poczuł dopiero po przekręceniu się z boku na plecy. Otworzył oczy. Na jego twarz padł strumień miękkiego światła. Wsparł się na łokciach i dostrzegł przed sobą strome schody. „To pewnie z nich spadłem”– pomyślał. Nagle usłyszał jakiś dźwięk. Był to odgłos kroków, który ucichł jednak tak szybko, jak się pojawił. Świadomość, że nie jest tu sam, dodała mu sił. Udało mu się wstać i podejść bliżej schodów. Uniósł głowę do góry i zorientował się, że jest na parterze klatki schodowej. Zapach wilgoci i chłód ścian podpowiedziały mu, że jest to najprawdopodobniej stara kamienica. Dostrzegł stojącą na ostatnim piętrze postać, wychylającą się za poręcz schodów i patrzącą wprost na niego.

Marcin Wicha

Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Z książką Marcina Wichy jest jak z koncentracją na lekcji, albo podczas wykładu. Zapada w pamięć i wzrusza do łez jej początek, oraz koniec. Środek zaś przelatuje przed oczami…. Czytaj więcej

Robert Rient od kuchni

Robert Rient uchyla rąbka tajemnicy, którą skrywa jego warsztat pisarski. Wspomina z kim się nie identyfikuje, i dlaczego. Opowiada też o muzyce, książkach i filmach, które są dla niego ważne. I jeszcze o kilku istotnych sprawach.

10 książek o stanie wojennym

Trzynastego grudnia 1981 była niedziela. Inna od wszystkich, bowiem nie rozpoczęła się kolorowym kogutem wskakującym na płot, i charakterystycznym motywem dźwiękowym „Teleranka”. To najlepiej zapamiętali moi bracia z tego dnia. Ja byłem wtedy jeszcze pod sercem mamy, i miałem generalnie wszystko w nosie. Chociaż to co się działo pod naszym blokiem (spalono człowieka), stres jaki mama, i wszyscy dookoła wtedy przeżywali, z pewnością udzielił się także i klusce, którą wtedy byłem. Tego dnia rozpoczęła się pierwsza, i mam nadzieję ostatnia wojna, jakiej osobiście doświadczyłem w życiu. Niemal nic z tego okresu nie pamiętam. Dlatego zawsze chętnie sięgam po książki, które przybliżają ten smutny czas.

Joanna Bator

Purezento

Purezento to najnowsza, i zarazem pierwsza powieść Joanny Bator, rozgrywająca się w Japonii. Jest ona wielką niespodzianką, i zaskoczeniem. Niespodzianką dla tego, że wielu czytelników… Czytaj więcej

Adam Kwaśny

Wszystkie zajęcia Yoirysa Manuela

Mówisz Kuba, myślisz o starych, wielkich Cadilacach, kolorowych, zrujnowanych domkach, nieustającej fieście i cygarach palonych  przez kowbojów, oraz stare, otyłe matrony. A Kuba to przecież znacznie… Czytaj więcej