Stephen Mansfield

Tokio Biografia

Czy można napisać biografię miasta? Wydaje się, że takie przedsięwzięcie nie może się udać. Miejsce, a zwłaszcza miasto, żyje o wiele dłużej niż przeciętny bohater biografii. Jest też nieporównywalnie bardziej złożone niż człowiek. Chociaż można się z tym stwierdzeniem sprzeczać, bo przecież nie ma nic bardziej skomplikowanego od istoty ludzkiej, to właśnie przez tę naszą różnorodność, miasta w których mieszkamy od setek lat, stają się niemożliwymi do opisania w ogólnym ujęciu, a jedynie w wybranych aspektach.

O dziwo Stephenowi Mansfieldowi udała się ta sztuka. Napisał bardzo przekonującą i udaną biografię stolicy Japonii. Opisując kilkaset lat funkcjonowania najpierw wioski, potem twierdzy, miasta Edo, wreszcie metropolii Tokio, siłą rzeczy autor musiał  trochę ten życiorys miasta okroić i uporządkować. Tokio jest dużo młodszym miastem, niż większość europejskich miejscowości, ale jego historia jest niezwykle barwna i burzliwa. Trudno byłoby to wszystko ogarnąć i w zwięzłej, czytelnej formie przekazać czytelnikom. Dodatkową trudność sprawia też fakt, iż Tokio wielokrotnie niszczyły straszliwe kataklizmy, a kolejne odbudowy prowadziły do całkowitej zmiany oblicza miasta, w tym także do zanikania pamiątek przeszłości.

Tokio Biografia znajdujemy niesamowite, mimo swojej dzisiejszej brzydoty i kiczu, miasto. Owa brzydota dotyczy nie tylko wyglądu zewnętrznego, budynków, ulic, plątaniny kabli, ale także jego mieszkańców i całego narodu. Współcześni Japończycy jawią się jako ludzie bezrefleksyjni, świadomie podkopujący fundamenty swojej stolicy, niebezpiecznie skręcający ku temu modelowi japońskości, który dominował w czasach drugiej wojny światowej.

Dla czytelników zafascynowanych wszystkim co japońskie, zwłaszcza dla tych, którzy do japońskiej kultury masowej  podchodzą bezkrytycznie,  Tokio Biografia będzie szokiem. Zmienia bowiem nasze wyobrażenie o mieszkańcach Kraju Kwitnącej Wiśni, i to dosyć drastycznie.

Stephen Mansfield jest zafascynowany Tokio, i owa fascynacja trochę go zaślepiła podczas prac nad książką.  Pisze o tym mieście zasypując nas nazwami dzielnic, osiedli i konkretnych miejsc , tak jakby czytelnik był stałym ich bywalcem i znał na pamięć ich topografię. W Tokio Biografia nie brakuje też odrobiny szumu dezinformacyjnego. Gdy Mansfield wspomina o ekskluzywnych prostytutkach okresu Edo, faktycznie pisze o Gejszach, które z najstarszym zawodem na świecie nie miały nic wspólnego. Gdy znowuż pojawiają się same Gejsze, można mylnie uznać je jako wkład wieku dwudziestego w japońską kulturę. Poza tym książce nie można nic więcej zarzucić. Tokio Biografia to arcyciekawy portret największej metropolii świata.

 

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2018

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:


(Visited 112 times, 1 visits today)