Wiesław Myśliwski

Ucho igielne

Spotkanie  się starego i młodego bohatera Ucha igielnego, a w szczególności to jak autor płynnie, często prawie niezauważalnie, przechodzi od młodości do starości, jest jak wahadło w zegarze. Jest to metafora czasu podążającego w przód i w tył. Bo czas nigdy nie biegnie tylko w jednym kierunku i nie jest ani trochę linearny. Dla młodego człowieka zawsze idzie do przodu, ku przyszłości, planom, nadziejom i oczekiwaniom. Dla starców czas zaczyna biec w tył.

Starzy ludzie nie pamiętają tego, co wydarzyło się przedwczoraj i 3 tygodnie temu, ale dokładnie widzą to, co miało miejsce trzydzieści lat temu. Owo wahadło, poruszające się w nieskończoność tylko w tych dwóch kierunkach, symbolizuje także powtarzalność życia i śmierci. Jeden przemija, ale na jego miejsce przychodzi nowy, a jego życie toczy się z grubsza według tych samych, lub podobnych reguł.

Piękna to metafora, ale jakże oczywista dla tematu, jakim jest czas. Jego ujęcie przez pryzmat młodości i starości, jest również dosyć oklepane. Młodość, która uważa, że zawsze będzie młoda i gardzi starością, oraz starość mądra i pełna zrozumienia dla młodości, toż to obok przemijania i miłości,  jeden z trzech głównych motywów pojawiających się w literaturze. Mało tego, Myśliwski przedstawia to wszystko bardzo stereotypowo, niemal zero-jedynkowo. Nie zawsze młodość jest beztroska i pozbawiona szacunku dla swego przeciwieństwa, a starość czasem nie ma nic do przekazania młodości, tym samym faktycznie będąc niewartą uwagi.

Mistrz niestety się powtarza, stosując w Uchu Igielnym typowe dla siebie opowieści w opowieściach, snute przez przypadkowo spotykanych ludzi. Mało to wiarygodne w dzisiejszym, zabieganym i nieufnym świecie, nieznajomi tak ochoczo robili sobie przerwę w tej gonitwie, by zdradzać nieznajomym fragmenty swojej biografii. W dodatku niczego one nie wnoszą do fabuły powieści. A jest ona dosyć chaotyczna, a co za tym idzie trudna w lekturze.

Autor po raz kolejny opowiada o przemijaniu, straconych i niewykorzystanych szansach i coraz częstszych, szybszych zmianach, do których z każdym rokiem trudniej się przystosować. Ucho igielne jest jak dotąd najsłabszą spośród powieści Wiesława Myśliwskiego. Jak zawsze rwący strumień świadomości pisarza, tym razem co chwila wyrzuca czytelnika na brzeg. Trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia, by znów dać w niego nura. Powieści nie ratują nawet trafne spostrzeżenia i przemyślenia, którymi pisarz tym razem dzieli się z czytelnikiem nader skromnie.

Wydawnictwo Znak, 2018


(Visited 396 times, 1 visits today)