Urodzinowy konkurs #2

Pierwsza odsłona urodzinowego konkursu już za nami. Mam wrażenie że troszkę za dużo od Was wymagałem, prosząc o podzielenie się z czytelnikami tym, za co lubicie prozę Jakuba Małeckiego. A może ten, najprzystojniejszy wśród polskich pisarzy, autor nie cieszy się aż takim powodzeniem? Nie wiem. W każdym razie teraz będzie łatwiej.

Do wygrania jest piękny reportaż o Islandii, czyli recenzowany dopiero co „Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów”. Czas na zawalczenie o tę książkę zaczyna biec dzisiaj, i zatrzyma się w przyszłą sobotę, 14.10.2017 r., o godzinie 23:59.

Wystarczy że w komentarzu, tutaj, lub na Facebooku, spróbujecie mnie przekonać że to właśnie u Was jest odpowiedni dom dla „Rekina i barana”. Tradycyjnie polubienia postów, strony na Facebooku i w innych mediach społecznościowych będą dla Was asem w rękawie. Nie są jednak warunkiem wzięcia udziału w konkursie. Książka jest tylko jedna, a organizatorem konkursu jestem Ja.

Jeśli jeszcze się wahasz, czy jest o co kruszyć kopię, to zapraszam do przeczytania recenzji, którą znajdziesz tutaj.

(Visited 68 times, 1 visits today)

3 osoby skomentowały “Urodzinowy konkurs #2

  1. Karolina Magdalena mówi :

    Bardzo chętnie wezmę jako pierwsza udział w konkursie ?Czytając Twoją recenzję zaciekawił mnie fragment o kołdrze jako najcenniejszej rzeczy w gospodarstwie. Nie ukrywam, że dla mnie kołdra jest równie cenna, szczególnie w ponure, jesienne weekendy, które uwielbiam spędzać właśnie pod kołdrą z ciekawą lekturą. Mam nadzieję, że będę miała okazję właśnie w taki sposób spędzić weekend z „Rekinem i baranem”. ?

  2. Islandia to mój życiowy cel i marzenie. Takie o których śni się po nocach, zbiera informacje, wrzuca pieniążki do słoika, by pewnego dnia móc je w końcu zrealizować (ale nie za szybko, bo wtedy o czym będzie się śniło, gdy jedno marzenie zostanie już zrealizowane, a nie ma jeszcze planów na kolejne?)

    W literaturze podróżniczej najbardziej cenię sobie właśnie te elementy, które nie są typowe dla literatury podróżniczej. Jeśli jest tam historia, dawne wierzenia i obyczaje… jeśli jest choć kropla osobistych przeżyć i przemyśleń autora to wiem, że taka książka szybko znajdzie sobie ważne miejsce w moim sercu. Tego właśnie życzę sobie i książce „Rekin i baran”. Rychłego spotkania i wspólnych snów i marzeń o pięknej krainie jaką jest Islandia 🙂

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.