Kimberly Brubaker Bradley

Wojna, którą w końcu wygrałam

Pierwsze wrażenie z lektury to drobna powtórka z rozrywki. Ada w dalszym ciągu jest odpychająca i walczy z miłością oraz sobą samą, uważając siebie za niegodną czyjegokolwiek zainteresowania.

Trudno uwierzyć w takie zasklepienie w skorupie, której nie jest w stanie przebić nawet kochająca i cierpliwa Susan. Gdy uświadomimy sobie, że w całym, nastoletnim życiu Ady, w miarę normalny był ledwie rok, zachowanie dziewczyny już tak nie dziwi. Co więcej, gdy wczytamy się w kolejne rozdziały powieści, okazuje się, że wrażenie było mylne. Na powierzchni owej skorupy pojawia się coraz więcej rys i pęknięć, a dziewczyna, mimo iż pozostaje emocjonalną kaleką, zmienia się.

Zresztą nie tylko ona. Kimberly Brubaker Bradley kontynuuje wątki z pierwszego tomu powieści, pozwalając swoim bohaterom rozwijać się i ewoluować. Niektórym postaciom poświęca więcej uwagi, pokazując je w nowym świetle, dodając im głębi i czyniąc wiarygodnymi. Bardzo na tym zyskała Lady Thorton. Pojawiają się także nowe, ciekawe postacie, które wnoszą ze sobą świeżość, nie pozwalając czytelnikom się znudzić. Dzięki nim młodzież poznaje pełniejszy obraz II Wojny Światowej, bez zagłębiania się w drastyczne szczegóły, ale też bez spłycania czy wykoślawiania historii. Dorośli czytelnicy docenią z pewnością misternie skonstruowaną fabułę, która skrywa znacznie więcej, niż by się wydawało.

 Wojna, którą w końcu wygrałam nie jest jedną z tych cukierkowych historyjek, w których wszystko co złe w końcu ustępuje dobru, ale i tak jest pełna niezwykłego ciepła i radości. Powieść nie ustępuje w niczym swojej poprzedniczce. Bradley porusza najdelikatniejsze struny w naszych sercach. Znów zachwyca niepowtarzalnym urokiem opowieści i lekkością, z jaką prowadzi narrację. Pisze o sile przyjaźni i potędze miłości, w którą może się przerodzić. O wartości, jaką jest rodzina i o tym, że to coś więcej niż tylko więzy krwi. O poszukiwaniu własnej tożsamości oraz odwadze, determinacji i odrobinie zdrowego uporu, które pomogą nam osiągnąć nawet ta najbardziej niewiarygodne cele. Trzeba nam, a w szczególności młodzieży, więcej takich książek.

Wydawnictwo Entliczek, 2019


(Visited 60 times, 1 visits today)