Co czytał Joaquin Phoenix w filmie „C’mon C’mon C’mon”

Film C’mon C’mon w reżyserii Mika Millsa, to wielkie artystyczne wydarzenia. Ciepła, zabawna, ale i niepozbawiona smutku, a nawet dramatu, opowieść niesie ze sobą ogromne pokłady spokoju, poczucia bezpieczeństwa, życiowej mądrości. To popis gry aktorskiej, prawdziwego brylantu, jakim jest Woody Norman, wcielający się w postać Jessiego, oraz fantastyczny jak zawsze Joaquin Phoenix. Ważną rolę w tej fabule odgrywają także książki, które czyta Johny. Najprawdziwsze, papierowe książki, po które warto sięgnąć.

Książek w filmie, wymienionych z tytułu i autora, czytanych przez bohaterów, pojawia się ledwie cztery. Najbardziej zapada w pamięć ta czytana Jessiemu  w jednej z ostatnich scen. Wraz z dziewięcioletnim bohaterem możemy jej wysłuchać niemal w całości, i porządnie się wzruszyć wraz z czytającym ją Johnym. Chodzi tu o przepiękną baśń dla dzieci Star Child  Claire A. Nivola. Jest to opowieść o Gwiezdnym Dziecku, które z przestrzeni kosmicznej obserwuje niezwykłe i piękne zjawisko, jakim jest Planeta Ziemia. Marzy o tym, by odwiedzić Ziemię, ale trochę się boi i zastanawia nad tym, jak będzie wyglądało życie na planecie. Z pomocą przychodzą mu starsi, opowiadając o tym jak wygląda życie na Ziemi, od urodzenia po ostatnie tchnienie. Tekstu w książeczce jest niewiele, ale są to słowa wyważone, pełne szacunku i zachwytu nad życiem, wszystkimi jego wadami i zaletami. I jak to bywa w dziecięcych książkach, integralną częścią tekstu są ilustracje. Piękne, miniaturowe dzieła sztuki, będące nie tylko uzupełnieniem tekstu, ale jego przedłużeniem.

Druga z pojawiających się w filmie książek, to również bajka skierowana do najmłodszych czytelników. The Bipolar Bear Family: When A Parent Has Bipolar Disorder autorstwa Angeli Ann Holloway. To opowieść o małym niedźwiadku, który próbuje zrozumieć dziwne zachowanie mamy niedźwiedzicy. Okazuje się, że mama niedźwiedzica cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową. Jak wiemy z filmu, temat to trudny, nie do końca zrozumiały dla dziecka. Jessie pyta Johnego, czy będzie taki jak tata, a co jeszcze kłębi się w tej małej główce, nie wiadomo. Holloway stara się na nie odpowiedzieć, wyjaśniając że choroba mamy niedźwiedzicy nie jest winą małego niedźwiadka, ani że nie jest to zaraźliwe.

W jednej ze scen Johny przegląda książkę leżącą na biurku jego siostry Viv. Jest nią zbiór esejów o bardzo intrygującym tytule, Mothers: An Essay On Love And Cruelty. Autorką książki jest Jacqueline Rose, wykładająca nauki humanistyczne w Birkbeck Institute. Autorka przygląda się macierzyństwu, zbyt obciążonym kulturowo i społecznie. Opowiada o matkach-kozłach ofiarnych, ostojach, spoiwach, ostatnich deskach ratunku, niedocenianych bohaterkach, które ratują całe światy, najczęściej nie otrzymując podziękowania za swoje poświęcenie. Idealnym przykładem jest właśnie Viv, starająca się połączyć pracę zawodową, bycie matką, żoną i pielęgniarką osoby z zaburzeniami psychicznymi, próbująca samodzielnie dokonać rzeczy niemożliwej, zachowania status quo, w którym wszyscy jej bliscy będą zadowoleni, zdrowi i szczęśliwi.

 

 

 

 I jeszcze jedna książka. Viv czyta ją synkowi do snu. Książka, której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Powieść dla dzieci, znana z wielu adaptacji filmowych, a najbardziej z klasycznego już  musicalu z Judy Garland. Mowa oczywiści o Czarnoksiężniku z Krainy Oz.


(Visited 675 times, 1 visits today)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.