Niedzielny deser #2

Każdy prawdziwy meloman, czyli ktoś, kogo nie zadowala muzyka puszczana w popularnych stacjach radiowych i promowane obecnie muzyczne indywidua, wie jak trudno znaleźć coś dobrego do słuchania. Coś dobrego i nowego oczywiście. Łatwiej jest sięgnąć po archiwalne nagrania i wśród nich szukać brzmienia, które będzie nam towarzyszyć przez kolejne dni. Zaraz usłyszę, że mówię jak stary ramol, ale to najczystsza prawda. Kiedyś komponowano prawdziwe melodie, melodyjne melodie, a nie tylko zlepki chwytliwych dźwięków, i pisano piosenki, które miały sens i o czymś opowiadały. Te utwory mają duszę. Jest jednak pewien problem. Aby przerobić całą tę archiwalną muzykę, trzeba mieć naprawdę dużo czasu, by odsiewać to, co nam pasuje a co nie. Przydałaby się do tego jeszcze ogromna wiedza muzyczna. I tu z pomocą przychodzi Gad Records.

Gad Records to Polska firma fonograficzna i wydawnictwo, istniejąca od 2008 roku. Specjalizuje się w muzyce Polskiej, ale nie tylko. W Gad Records gra jazz, stary, dobry rock, muzyka filmowa, library music, czyli muzyka do programów i seriali telewizyjnych, funk, soul, easy listening i lounge music. Twórcy Gad Records podjęli się misji wyszukiwania i odkurzania starych i trudno dostępnych dzisiaj nagrań. Często były to edycje limitowane, wydane tylko na winylach lub kasetach, niedostępne w szerokim obiegu.

Wśród wydawanych przez Gad Records płyt znajdują się także albumy zawierające niepublikowane dotąd utwory. W ten sposób powstała kompilacja Sonda, która ukazała się w 2013 roku. Na płycie zebrano nagrania wykorzystywane w programie Sonda, który wciąż pozostaje w naszej pamięci jako jedyny w swoim rodzaju, kultowy program edukacyjny. Pierwszy nakład wydawnictwa na płycie CD sprzedał się w ciągu tygodnia, a edycja limitowana na płycie winylowej w ciągu trzech godzin. Dziś możemy posłuchać już dwóch składanek Sondy.


Wśród wydanych przez Gad Records albumów, znajdziemy takich klasyków jak SBB, Halinę Frąckowiak, Wodeckiego, Komedę czy Nalepę. Dla prawdziwych poszukiwaczy i odkrywców znajdą się takie cuda jak pierwszy synthpopowy polski projekt Arp, którego większość zapewne z nazwy nie kojarzy, ale słyszeliście ich utwory na przykład w Człowiek z marmuru albo w…. windzie. Miłośnikom jazzu przypadną do gustu albumy takie jak wydany oryginalnie w 1960 roku Murder INC Irvinga Josepha. Jeden z utworów z owej płyt przywoła wspomnienia z lat dziewięćdziesiątych i czołówkę innego legendarnego programu, Sensacje XX wieku. Słuchacze jedynej już chyba, sensownej stacji radiowej, czyli RMF Classic, także znajdą coś dla siebie. Ścieżki dźwiękowe z polskich seriali i filmów (Tulipan, Życie Kamila Kuranta), a amatorów nietypowych aranżacji i eksperymentów muzycznych zachwycą albumy z nagraniami Katowickiej Orkiestry Rozrywkowej PRiTV pod kierownictwem Jerzego Miliana.

Dla tych zaś, którzy ciekawej muzyki chcą nie tylko słuchać, ale też o niej poczytać, Gad Records również coś ma. W GR wydawane są też biografie artystów,  serie Unisono w wielogłosieRock. Konteksty. W 2010 roku powstał kwartalnik Lizard, który ukazuje się do dzisiaj.

O kolejnych ciekawych muzycznych wydawnictwach od Gad Records można by napisać wiele. Najlepiej jednak przekonać się samemu co jeszcze znajdziemy w tej stajni. Wszystkie nagrania przygotowane starannie, z dbałością o jakość dźwięku i oprawę graficzną. Reedycje albumów mają zachowaną szatę graficzną okładki, wzbogaconą o dodatkowe informacje i zdjęcia.

Nowe płyty z logo Gad Records ukażą się jeszcze w tym miesiącu. Dwudziestego czwartego kwietnia premierę będą mieć No movie soundtrack, debiutancki album trójmiejskiej formacji No Limits, JAZZ Q- Hvezdon, czyli czeskie fusion, oraz polskie fusion w wykonaniu Zbigniewa Lewandowskiego.

 


(Visited 156 times, 1 visits today)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.