Niedzielny deser #4

Kochacie seriale? Co za pytanie. Kto ich nie lubi. Znajdowały się wśród naszych zainteresowań na długo przed pojawieniem się serwisów streamingowych. Przed erą Netfilxa wyglądały one jednak trochę inaczej. Dwadzieścia odcinków to już było dużo, a osiemdziesiąt i więcej, było już tasiemcem. Także ich pochodzenie było zdecydowanie inne niż dzisiaj. Z racji położenia geograficznego i sytuacji politycznej, najczęściej były to produkcje naszych braci z bloku wschodnie, do których zaliczał się także zachód w postaci NRD. Emitowane w naszej telewizji jeszcze po 1989 roku, powoli już wypierane przez zachodnie tytuły.

Zapadły mi w pamięć szczególnie seriale czechosłowackie, do których wciąż żywię duży sentyment. Dziś mogą wydawać się śmieszne, infantylne, ale jak na ówczesne możliwości, były to naprawdę wyśmienite seriale. Zwłaszcza te z elementami fantastycznymi realizowano pomysłowo i innowacyjnie pod względem technicznym. Bazowały na świetnych scenariuszach, a od ich autorów dzisiejsi scenopisarze mogliby się wiele nauczyć. Również gra aktorska była na wysokim poziomie. Były to seriale w większości realizowane przez czechosłowacką telewizję, a więc komunistyczne, reżimowe medium. Wtedy jednak jeszcze przywiązywano wagę do umiejętności aktorskich.

www.filmweb.pl

Największą popularnością cieszyła się Arabela, dla mojego pokolenia wręcz kultowa. Jego główną bohaterką jest tytułowa Arabela, córka Króla Bajek. Zakochany w niej czarodziej Rumburak próbuje zdobyć jej rękę i zawładnąć Krainą Bajek. Arabela ucieka ze swojego świata i ląduje w socjalistycznej Czechosłowacji. Poznaje tam Petra Majera i zakochuje się w nim. Rodzina wybranka księżniczki szybko poznaje prawdę o jej pochodzeniu i kłopotach. Wraz z rodziną królewską stają do walki z niesympatycznym czarodziejem i złą siostrą Arabeli, księżniczką Xenią. Jak to często bywa, to właśnie te postacie stały się ikoną serialu i są z nim najbardziej kojarzone. Rumburak doczekał się nawet własnego filmu, w którym to jego wizerunek zostaje trochę ocieplony.

 

 

Wszechobecne czary, spełniający życzenia pierścień, czarodziejski płaszcz, kufer, który lata i wiele innych magicznych przedmiotów w zetknięciu z socjalistyczną rzeczywistością powodują, że bohaterowie często znajdują się w bardzo zabawnych sytuacjach. Serial był tak popularny, że oprócz wspomnianego filmu, na początku lat dziewięćdziesiątych nakręcono drugą serię, pod tytułem Powrót Arabeli. Serial w całości jest dostępny na Youtube, na kanale Cinema Polska. Niestety tylko sezon pierwszy. Serial doczekał się także wersji teatralnej, którą można było oglądać w gdańskim Teatrze Wybrzeże.

https://egaga.pl/arabela-w-teatrze-wybrzeze/
Internet

Dagmar Patrasová, która w Arabeli wcielała się Xenię, jak zresztą spora część obsady tego serialu, zagrała w jeszcze jednym emitowanym w TVP i bardzo lubianym serialu. Goście, to już czechosłowacki romans z SciFi i oczywiście z lekką komedią. Akcja serialu rozpoczyna się w roku 2484. Do Ziemi zbliża się meteoryt, który zagraża całej ludzkości. Specjaliści prześcigają się w snuciu teorii, które miałyby uratować planetę. Żadna jednak nie nadaje się do realizacji. Ostatecznie zapada decyzja o wprowadzeniu w życie koncepcji profesora Richarda, wyznawcy idei dwudziestowiecznego matematyka, Adama Bernaua. W jego notatkach można odnaleźć coś, co powstrzyma zagładę. Niestety wszystko spłonęło w pożarze pięć stuleci wcześniej. Specjalna ekspedycja techników zostaje wysłana w przeszłość do lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku, by nie dopuścić do tragedii. Przybysze z przyszłości oczywiście zderzają się z komunistycznymi realiami, co znów prowadzi do komediowych sytuacji.

https://www.europeana.eu

 

Tu już otwarcie naigrawano się z chylącego się ku upadkowi reżimu. Jednak nie to zapadło mi w pamięć najbardziej. Z napięciem obserwowałem poczynania głównych bohaterów. W dwudziestym piątym wieku wszyscy są łysi. Tacy też oczywiście są członkowie ekspedycji. Łysa czaszka Dagmar fascynowała mnie i trochę też przerażała, ale już posiadanie przez nią kilkunastu peruk z różnymi fryzurami szalenie bawiło. Pamiętam też sceny, w których Dagmar przygotowywała posiłki dla siebie i towarzyszy. Majstersztyk efektów specjalnych jak na początek lat osiemdziesiątych.

https://decko.ceskatelevize.cz/chobotnice-z-druheho-patra

Z tego samego okresu pochodzą dwa filmy pełnometrażowe, Ośmiornice z drugiego piętra oraz Wesołych świąt życzy ośmiornica. Ewa i Honzik znajdują nieznaną materię, przypominającą trochę plastelinę. Lepią z niej dwie ośmiorniczki. Okazuje się, że materia jest żywa, a więc również ośmiorniczki. Nowi towarzyszy zabaw żywią się… literkami, a że mają nadmierny apetyt, wymazują druk z książek i gazet jak leci. To utkwiło mi w pamięci oraz mgliste wspomnienie wielu zabawnych sytuacji, które wynikały z obecności tych stworków.

Były jeszcze oczywiście seriale animowane. Sąsiedzi, Wodnik Szuwarek, Bajki z mchu i paproci, Rusałka Amelka czy Rozbójnik Rumcajs, które nadawano w paśmie wieczorynek. Ubarwiały nasze dzieciństwo, były motorem wielu podwórkowych zabaw i źródłem szalonych, czasem niebezpiecznych pomysłów. Mądre, zabawne a często także wzruszające. Dzięki nimi szybko zapadało się w błogi sen, w którym przeżywaliśmy na nowo przygody bohaterów.

https://www.ceskatelevize.cz/porady/899538-nemocnice-na-kraji-mesta/

Kolejne dwa tytuły znam wyrywkowo. Oglądałem je sporadycznie, fragmentami, bo były to seriale dla dorosłych, i nie wolno mi było ich oglądać. Dorosła fabuła nudziła mnie też w owym czasie.  Kobieta za ladąSzpital na peryferiach. Szpital lub w oryginale Nemocnice na kraji města, emitowany ponownie na przełomie wieków, okazał się zaskakująco ciekawy. To chyba najgłośniejszy i najbardziej popularny czechosłowacki serial. Świadczy o tym fakt, że powstały dwie kontynuacje, Szpital na peryferiach po dwudziestu latach z 2003 roku, oraz Szpital na peryferiach-Nowa generacja z 2008 roku. Łącznie pięć sezonów. Pod każdym względem serial ten dorównuje zachodnim produkcjom, których akcja rozgrywa się w środowisku lekarzy. Odnoszę też wrażenie, że twórcy Na dobre i na złe, bardzo mocno wzorowali się na pracy czeskich i słowackich kolegów.

A Wy jakie seriale z Czechosłowacji oglądaliście? Które były Waszymi ulubionymi? Podzielcie się tytułami w komentarzach.


(Visited 363 times, 1 visits today)

Jedna osoba skomentowała “Niedzielny deser #4

  1. Własciwie ze wszystkims ię zgadzam,poza określeniami na początku.Czy faktycznie one są śmieszne?wg.mnie,nie;tzn.zabawne na pewno.Pozdr.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.