Akwaeke Emezi

Śmierć Viveka Ojiego

Śmierć Viveka Ojiego jest opowieścią o kryzysie osobowości, tożsamości, o poszukiwaniu siebie, własnej drogi, o tym jak często bardzo łatwo można w tych poszukiwaniach zabłądzić w niebezpieczne rejony, o rozpadzie rodziny wywołanym nadmiarem skrywanych tajemnic. To również studium ludzkiego losu, w sytuacji, w której spełnienie swoich pragnień jest niemożliwe, lub przeraża tak bardzo, że sami zamykamy te pragnienia pod kluczem.

Osią powieści nigeryjskiej pisarki jest proces odkrywania samego siebie, swojej prawdziwej natury i seksualności Viveka, a właściwie kobiety ukrytej w ciele nigeryjskiego chłopca, potem młodego mężczyzny. Obserwowanie tego przeistaczania się, które przypomina przemianę gąsienicy w motyla, przywołuje z pamięci podobną historię przedstawioną w filmie Śniadanie na Plutonie. Z tym że w przypadku Viveka od razu wiemy, że nie skończy się to dobrze, i ta świadomość niestety nie działa na korzyść opowiadanej historii. W filmie Neila Jordana powaga sytuacji, w jakiej znalazł się główny bohater, jego smutek i cierpienia, kontrastują z humorystyczną, barwną, wręcz rockandrollową obudową, przez co nie jesteśmy w stanie w pełni współczuć postaci, w którą wciela się Cillian Murphy. Vivekovi bliżej do Dziewczyny z Portretu, gdzie historia również kończy się tragicznie, ale Lilly Elbe jest w tej opowieści gwiazdą. Co prawda gwiazdą, która spada i spala się, ale jednak. Vivek natomiast ginie w gąszczu zdarzeń i emocji opisywanych przez Akwaeke Emezi.

Krótkie, gwałtowne życie i nagłą śmierć Viveka, poznajemy z perspektywy rodziców chłopaka, kuzyna, z którym łączą go skomplikowane i, biorąc pod uwagę bardzo bliskie pokrewieństwo, niezdrowe relacje, a także przyjaciółek, które jako jedyne akceptują go w pełni takim, jakim jest. Obraz Viveka jest jednak mdły i bardzo nieokreślony. Najciekawsze w Viveku jest to, że jego problemy zdają się wykraczać daleko poza orientację seksualną i tożsamość płciową. Dotykające go od dzieciństwa dziwne stany utraty świadomości, łączności z rzeczywistością, sugerują, że chłopak cierpi także na jakieś zaburzenia, może schizofrenię? Scena śmierci świadczy o tym dobitnie. Wydaje się także, że środowisko, w jakim dorastał, miało na niego niemal zerowy wpływ, nie ukształtowało go, jakby tkwiła w nim jakaś blokada, zapora, odgradzająca go od niego. Jako osoba homoseksualna, niebinarna czy też trans płciowa, żyjąca w społeczeństwie konserwatywnym, nieprzyjaznym wszelkiej odmienności, nie skorzystał z szansy wyrwania się, ucieczki i możliwości prowadzenia życia, w którym mógłby być sobą, co również dziwi w kreacji tego bohatera. Możliwe, że taki, a nie inny sposób przedstawienia Viveka wynika z jego zagubienia, zatracania się między tym, jaki chciałby być, a jaki powinien być według otaczających go ludzi.

Jego postać jest pretekstem do opowiedzenia historii rodziny, przyjaciół i bliskich, kręgu ludzi pozostających w bardzo skomplikowanych, zawiłych stosunkach. To różnorodna grupa, w której skład wchodzą Nigeryjskie Żony, czyli nie Nigeryjki, które poślubiły Nigeryjczyków i wspólnie próbują odnaleźć swoje miejsce w tym nie do końca przychylnym im miejscu na ziemi, osoby reprezentujące różne kultury i wyznania, ich dzieci, a także rodzice i krewni Viveka. Obserwujemy jak odbiegające od normy zachowanie syna, brak komunikacji między nimi, wręcz fizyczna niechęć Viveka, by chociaż spróbować cokolwiek wyjaśnić, staje się dla jego rodziców źródłem cierpienia. Początkowy niepokój przeradza się w strach, wreszcie panikę i rozpacz. Widzimy także, jak rówieśnicy Viveka opuszczają ciepłą, bezpieczną i szczęśliwą krainę dzieciństwa, borykając się z realiami dorosłego życia. Wspomniane już Nigeryjskie Żony zaś są nieszczęśliwe. Utknęły w miejscu, fizycznie i psychicznie, nie mogąc uwolnić się z roli posłusznej żony, która daleko odbiega od tego, jak wyobrażały sobie związek z Nigeryjczykiem.

Śmierć Viveka Ojiego to proza, o której nie da się jednoznacznie napisać dobra albo zła, tyle w niej różnorodności. Zaskakuje wielością wątków i tematów, z których część, jak na przykład Nigeryjskie Żony, Emezi opisała trochę zbyt powierzchownie. Są też fragmenty, które przeszkadzają podczas lektury, jak oddanie głosu nieżyjącemu już Vivekovi. Oczarowuje niezwykły, egzotyczny, pełen napięcia klimat, bliski temu, co tak zachwycało w Rybakach Chigozie Obiomy, a także zwięzłość, wręcz surowość stylu pisarki, oraz rzadka umiejętność chwytania czytelnika za serce. Książka ta może budzić skrajne reakcje, zachwyt i obrzydzenie, ale nie sposób przejść obok niej obojętnie.

Filtry, 2022


(Visited 45 times, 1 visits today)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.